poniedziałek, stycznia 31, 2011

Spokojnie... to tylko awaria :)

Od ponad tygodnia walczyłem z zepsutym routerem. Teraz jest i powinien działać. Blog zatem będzie funkcjonował nadal :)

PS. Dobra strona braku netu w domu przez kilka dni jest taka, że skończyłem lekturę Travelera (część 1).

Etykiety:

środa, stycznia 26, 2011

OT Wideo: Poznać Szkocję

Poznawanie Szkocji z nieco... odmiennej perspektywy. Znakomity pomysł!

Etykiety:

poniedziałek, stycznia 24, 2011

Relacja z Nottingham

W polskiej społeczności romskiej w Nottingham, na nabożeństwa przychodzą zarówno Romowie, jaki Polacy. Codziennie mamy grupy domowe, a Pan Bóg czyni cuda: grzesznicy przychodzą do Pana Jezusa - cieszymy sie z tego!

Ostatnio nawrócił się pewien czł

owiek, który wcześniej był bandytą, złodziejem, miał ksywkę ”Diabeł” (po romsku „Bengoro”). Modliliśmy się o niego przez 27 lat i Pan uczynił ten cud i wielką zmianę. Ludzie, którzy siedzieli w więzieniu w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, znają go, bo był bardzo złym człowiekiem, ale Jezus skruszyl jego serce. Ten człowiek chce teraz jechać do Polski i przepraszać tych, którym uczynił krzywdę.

Wielu ludzi, którzy wcześniej się „ukrywali” i nie chcieli wrócić na drogę naśladowania Pana, wrócili do Niego. Dzwonią do mnie również Romowie z Derby, którzy chcą słuchać Słowa Bożego. Modlę się, żeby Pan otworzył drzwi dla zwiastowania Ewangelii.

W tym roku planujemy również bodajże pięć ślubów i chrzty.

Pozdrawiam wszystkich słowami z 2 Kor.12; 9-10.


pastor Tomasz Puma z Nottingham


Adres miejsca niedzielnych nabożeństw: Carlton Road 173-175 St. Anns NG3 2FX Nottingham (każda niedziela godz.14:00)

Etykiety:

sobota, stycznia 22, 2011

Informujcie nas!

Jednym z celów istnienia tego bloga jest wymiana informacji na temat tego, gdzie na terenie UK nasi rodacy, najczęściej z grupy kościołów ewangelicznych tworzą polskie społeczności, kościoły, małe grupy. Gdzie zbierają się na modlitwę, rozważanie Słowa Bożego, uwielbianie Boga, i gdzie - w konsekwencji - ludzie zainteresowani Ewangelią mogą trafić i otrzymać pomoc.

Przez prawie cztery lata istnienia tego bloga i misji wśród Polaków na Wyspach Brytyjskich regularnie bywaliśmy i bywamy w Doncaster, Newton Aycliffe, Edynburgu i Southampton. Wiemy o pracy Pańskiej prowadzonej w Hereford, Londynie, Bradford, Belfaście, Dublinie, Cambridge, Dundee, Eastbourne, Manchesterze i wielu innych miejscach (nie linkowałem wszystkiego, można wyszukać samodzielnie przez zakładki pod wpisem).

Gdybyście, drodzy czytelnicy, wiedzieli o kimś jeszcze, dajcie proszę znać. Informujmy się nawzajem, bo zawsze może okazać się, że jest ktoś, kto potrzebuje pomocy i kontaktu z ludźmi, którzy mają Nadzieję Na Lepsze Jutro :).

Mogę na Was liczyć, nie? :D

Etykiety: , , , , , , , , , , , ,

piątek, stycznia 21, 2011

Holandia - cz. 2


Spokojnie, nie zmieniamy zasadniczego kierunku działania :D.

Ponad pół roku temu pisałem o dobrych rzeczach, które dzieją się, również wśród Polaków, w Hilversum w Holandii. Podczas przeczesywania internetu, natknąłem się ostatnio na informacje na temat naszych rodaków w dwóch innych miastach tego kraju.

Prowadzą tam pracę duchową, pomagając naszym rodakom. Oto namiary do nich:

Polska społeczność w Amsterdamie - opiekun: Piotr Piotrowski


Jeśli ktoś jest na miejscu, i szuka kontaktów z chrześcijanami, warto się do nich odezwać.

Etykiety:

Cytat tygodnia

"Przywództwo to połączenie strategii i charakteru.
Jeśli musisz obyć się bez jednego z nich,
zrezygnuj ze strategii"

gen. H. Norman Schwarzkopf

Etykiety:

środa, stycznia 19, 2011

Zdobywcy (6): Artysta, który staje się dziełem

W serii rozważań - zatytułowanej "Zdobywcy" - stawiam sobie za cel przyjrzenie się fragmentom Księgi Objawienia w moim autorskim przekładzie na polski z tłumaczenia The Message. Chcę to zrobić pod kątem aspektów zwycięskiego życia, do którego powołuje nas Bóg.

Zaczynam od siedmiu wezwań, skierowanych przez Ducha Bożego do siedmiu kościołów w rozdz. 2-3 Objawienia.

Do każdego z wezwań, dołączone jest zadanie dla Zdobywców oraz nagroda, którą przygotował dla nich Bóg. Pochylmy się wspólnie i zobaczmy, co musi się wydarzyć, aby Jezus Chrystus uznał nas za Zdobywców:

Zadanie:

"Utrzymaj to, co masz w ręku, aby nikt Ciebie nie rozproszył
i nie skradł Twojej korony"

Obj. 3:11

Nagroda:

"Zdobywcę uczynię filarem w świątyni Bożej, umieszczę go
w miejscu honoru. A następnie na Zdobywcach, filarach,
napiszę imię mojego Boga oraz nazwę
Bożego miasta [...] i swoje nowe imię"

Obj. 3:12

Dzisiejszy obraz to obraz skupionego artysty. Mocno trzyma w dłoni farby możliwości, jego wzrok jest skupiony na płótnie przeznaczenia. Zdecydowanymi, ale pełnymi gracji ruchami tworzy Boże dzieło, którego zamysł i do którego środki otrzymał z wysokości.

Jego zadaniem jest zatrzymać tę wenę, tę wizję - uwiecznić ją nie tylko we własnej świadomości, ale również w formie widzialnej dla innych. Najpierw dla artysty i jego Niebiańskiego Zleceniodawcy, a następnie dla innych. Maluje więc szybko, ale dokładnie, korona wieńcząca jego skroń - zaliczka procesu twórczego, podarowana przez Niebiańskiego Mecenasa - zsuwa się lekko na perlące się potem czoło.

Tak właśnie wyobrażam sobie dzisiejsze zadanie Zdobywcy. Dokończyć natchnionego dzieła. Dzieła swojego życia. Oddać jak najwrażliwiej i jak najbardziej zgodnie z prawdą to, co "ma" i "ma utrzymać". A co czasem - paradoksalnie - jest jedyną rzeczą podtrzymującą go na duchu.

Czeka na niego przedziwna nagroda.

Zdobywca/Artysta w nagrodę stanie się dziełem. Dziełem ręki Niebiańskiego Mistrza. Uzyska nową formę, kształt bezcennego filaru, na którym wspiera się kwintesencja sztuki wszechświata: świątynia samego Boga.

I by nie było żadnej co do tego wątpliwości, Niebiański Artysta złoży na swoim dziele podpis uwierzytelniający. Oryginał. Data. Podpis. I adres galerii: świątynia Boża.

Zdobywca/Artysta, któremu otwarto drzwi do Galerii Wszechświata (Obj. 3:8), który mimo, że wiele nie mógł (Obj. 3:8), zachował wytyczne (Obj. 3:10), przeniósł je na dzieło swojego życia z cierpliwością i pasją (Obj. 3:10) i wytrwał w pokusie rzucenia pędzli i palety w kąt pracowni (Obj. 3:10) - taki Zdobywca dopiero staje się Dziełem godnym Bożej ręki.

Dziełem żywego Boga w życiu żywego człowieka. Które to Dzieło - żyje na wieki.

Wiekopomne znaczeniu, a i nagroda w odpowiedniej skali. Prawda?

Co zamierzasz z tym zrobić, artysto?

Etykiety:

OT: Table Project

I najlepsze jest to, że to nie jest forma kościoła online, tylko uzupełnienie funkcjonowania i relacji jak najbardziej IRL (in real life) pomiędzy ludźmi wierzącymi z danej społeczności.

Muszę podpytać ludzi, w kręgach których to narzędzie już działa, o to, jak się sprawdza na codzień.

W każdym razie, duży punkt za kreatywność. Zresztą popatrzcie sami :)


wtorek, stycznia 18, 2011

Kolejne polskie nabożeństwo w Hereford


Ania T. zaprasza, a ja informuję :D

Etykiety: ,

poniedziałek, stycznia 17, 2011

Krótki raport na temat tego jak idzie Wam post

No właśnie - to czekam :). Jak Wam idzie?

U mnie dobrze - w zakresie postu od słodyczy bez problemu przechodzę trzeci tydzień (jedyny wyjątek zrobiłem w ten weekend z powodów, które pominę). To chyba już mój ostatni taki post, bo skoro nie mam z tym większych trudności, to chyba lepiej poświęcić uwagę kształtowaniu charakteru w innej dziedzinie ;).

A co do równoległego postu w ramach Awake21, też jest nieźle (opuszczam jeden posiłek dziennie, w przeważającej większości przypadków kolację). Do tej pory nie mam "wpadki", a nawet dziwię się, że mój żołądek specjalnie za trzecim posiłkiem nie tęskni.

Zamiast kolacji "karmię się" praktycznie co drugi dzień kazaniami Paula Scanlona z Abundant Life Church w Bradford. Wam też polecam :)

Etykiety:

piątek, stycznia 14, 2011

Podsumowanie roku 2010 - część 2


Poprzedni rok był o tyle dziwny, że - z punktu widzenia mojej podstawowej działalności misyjnej - działo się relatywnie niewiele. Jeden wyjazd odbył się OK (Edynburg), drugi został odwołany z powodu pyłu wulkanicznego, a na trzeci (Southampton) pojechała - oprócz mnie - tylko jedna osoba.

Z drugiej strony udało nam się przygotować i zrealizować dwa wyjazdy misyjne do powodzian w gm. Wilków, a także poznać ciekawych ludzi i nawiązać / utrzymać kontakty, które powinny zaowocować wyjazdami choćby w tym roku.

Oto druga i ostatnia część podsumowania roku:

Lipiec 2010:

Na skutek tragicznej powodzi w Polsce, z inicjatywy Marzeny Z., zaczynamy myśleć o możliwości pojechania z praktyczną pomocą do powodzian, co też niedługo później się udaje (tutaj fotorelacja z lipcowego wyjazdu a tutaj więcej myśli na ten temat). Na miejscu w Wilkowie i Szczekarkowie okazuje się, że wszystko się zmienia. W międzyczasie w UK (Ross) Ania organizuje kolejny koncert.

Sierpień 2010:

Miesiąc zaczynam kolejnym postem (bez mięsa i wędlin), mniej więcej w tym samym okresie zaczynam się pasjonować Kim Walker i muzyką Jesus Culture Organizujemy, prowadzony przez Daniela R., drugi wyjazd do powodzian w Szczekarkowie (poczytaj relację). W Hereford odbywa się, przy sporym zainteresowaniu, polskie nabożeństwo. Koniec sierpnia przynosi również dramatyczne wydarzenia - nagle umiera wieloletni pastor naszego zboru, wtedy już emerytowany, Prezbiter Józef Suski.

Wrzesień 2010:

Trwają przygotowania do wyjazdu misyjnego do Southampton, gdzie mamy wspomóc ewangelizację z udziałem pastora Marka Tomczyńskiego. Ciekawe rzeczy dzieją się również na drugim końcu Wyspy, w Edynburgu. Dowiaduję się, że grupa polskich chrześcijan pochodzenia romskiego spotyka się w Nottingham. Mniej więcej w połowie miesiąca zakładam post od... negatywnych myśli - to dla mnie wielka, ale i pozytywna rewolucja (oto wnioski po)! Jedziemy, ostatecznie tylko z Moniką, do Southampton, gdzie poznałem lub odnowiłem znajomość z wieloma wspaniałymi osobami (nie wszystkie niestety widać na zdjęciach). Tutaj refleksje Moniki z tego wyjazdu.

Październik 2010:

W moim życiu pojawia się coaching. Poznaję "wirtualnie" Maćka L., który z żoną i przyjaciółmi, dzielnie działa wśród Polaków w Bradford. W połowie miesiąca jestem na konferencji i koncercie Hillsong London w Warszawie (gdzie - momentami - trochę mnie widać). Tutaj recenzje z tego wydarzenia. W Dublinie odbywa się konferencja z udziałem pastora Wiesława Zięby. Dodatkowo, nasi są w Reading, a Ian Green jest w Gdańsku.

Listopad 2010:

Dowiaduję się, że jest szansa, że pojedziemy w 2011 r ponownie na misję do Edynburga oraz o tym, że w Hillsong London powstała polska grupa tłumaczeniowa, prowadzona przez Chrisa K. Ania T. bierze udział w kolejnej konferencji ECM, tym razem jako współprowadząca. Zabieram się do nowego cyklu rozważań pt "Zdobywcy". Staram się również więcej modlić. Granica z Walią - płonie w pozytywnym znaczeniu tego zwrotu :).

Grudzień 2010:

A to już było tak całkiem niedawno, że sprawdzicie sobie sami, dobrze? :D

Jestem wdzięczny Bogu za niełatwy 2010.

Etykiety:

czwartek, stycznia 13, 2011

Cytat tygodnia

Wiara nie wyklucza pytań.
Wiara wskazuje, gdzie się z nimi udać.

Elisabeth Elliot

Etykiety:

środa, stycznia 12, 2011

Podsumowanie roku 2010 - część 1


Poprzedni rok był o tyle dziwny, że - z punktu widzenia mojej podstawowej działalności misyjnej - działo się relatywnie niewiele. Jeden wyjazd odbył się OK (Edynburg), drugi został odwołany z powodu pyłu wulkanicznego, a na trzeci (Southampton) pojechała - oprócz mnie - tylko jedna osoba.

Z drugiej strony udało nam się przygotować i zrealizować dwa wyjazdy misyjne do powodzian w gm. Wilków, a także poznać ciekawych ludzi i nawiązać / utrzymać kontakty, które powinny zaowocować wyjazdami choćby w tym roku.

Ale popatrzmy chronologicznie:

Styczeń 2010:

Zaczynam od postu Awake21, a pod kątem rozważań w styczniu inauguruję serię pt. "Odkorkowywanie Łukasza" (najciekawsze cytaty z Ew. Łukasza w wersji The Message). Linka do wszystkich rozważań wrzucę w omówieniu miesiąca kiedy zakończyliśmy te rozważania. Powoli przygotowujemy się do wyjazdu misyjnego do Edynburga.

Luty 2010:

Ania T. organizuje w Hereford pierwszy w ubiegły roku koncert muzyki chrześcijańskiej. Powstaje roboczy (jak się później okaże na miejscu, i tak modyfikowany) program wyjazdu misyjnego do Edynburga.

Marzec 2010:

W Manchesterze odbywa się konferencja misyjna, poświęcona m.in. misjom wśród Polaków (nie byłem, ale wiem, że było ciekawie). Wyjazd do Eynburga udaje się pięknie, co można zobaczyć na zdjęciach i poczytać w świadectwach uczestników. Wczesną wiosną ciekawe rzeczy dzieją się ponownie w Edynburgu oraz w Doncaster.

Kwiecień 2010:

Dowiaduję się, jak fajnie działają nasi w Swindon. Kończymy serię "Odkorkowywanie Łukasza" (tutaj pełna lista odcinków). Piękny przebieg ma polska sobota w Dublinie.

Maj 2010:

Cały czas czytam książki, a z początkiem maja zaczynam cykl rozważań "Modlitwa dla Ciebie". Ponownie ogromne wrażenie robi na naszej rodzinie spektakl Ballet Magnificat pt "Syn Marnotrawny". W Londynie, u naszych rodaków, jest natomiast pastor Marian Biernacki.

Czerwiec 2010:

Ania T. przygotowuje community event w Hereford. Z kolei w Doncaster kończy się pewien etap dokumentowanych na blogu wyjazdów misyjnych (oto powód dlaczego). Z drugiej strony, akurat tedy dostajemy zaproszenie na misje do Newton Aycliffe na kwiecień 2011. O stanie wyjazdów z czerwca można zresztą poczytać w osobnym wpisie.

Druga część - całkiem niedługo.

Etykiety:

wtorek, stycznia 11, 2011

OT: Twoja Przystań

Bardzo ciekawa inicjatywa z Olsztyna, pod nazwą Twoja Przystań. Podoba mi się takie podejście do roli Kościoła wśród ludzi. Na żywo i wirtualnie.

Brawo!

poniedziałek, stycznia 10, 2011

Wstępne wnioski po sobotnim spotkaniu

Spotkaliśmy się łącznie w pięć osób (obecnym dziękuję!), przyjrzeliśmy się możliwościom czasowym (bo chęci były i są) wszystkich z nas i ustaliliśmy co następuje:

1. Asia S. i Kasia skłaniają się bardziej w kierunku wyjazdu do Edynburga, Kaja - na dzisiaj bardziej do Newton Aycliffe.

2. Do końca stycznia Harry ustali z gospodarzami w Edynburgu ostateczny termin majowego wyjazdu misyjnego.

3. W ramach burzy mózgów, wpadliśmy na kilka pomysłów działań w obu miejscach, ale ustaliliśmy też, że do końca bieżącego tygodnia, przez FB, zbierzemy dodatkowe pomysły, które będziemy mogli przesłać gospodarzom w obu miejscach jako nasz wkład do "banku pomysłów"

I tu prośba również do czytelników bloga. Zdaję sobie sprawę, że być może nie jesteście w stanie przewidzieć wszystkich możliwości na miejscu, ale co Wam przychodzi do głowy, kiedy myślicie o tym, jak można w praktyczny sposób okazać Bożą miłość naszym rodakom na emigracji w UK? Wasze pomysły są mile widziane (komentarze czekają) :). Dziękuję.

Etykiety: ,

sobota, stycznia 08, 2011

Książki: "Rewolucja miłości" Joyce Meyer

Jednak wolę Joyce słuchać, niż czytać. Chociaż pisze w stylu potocznym, mniej więcej tak jak mówi. Zresztą posłuchać jej w Polsce będzie można już za pół roku.

Sama książka mówi o zmianie mentalności w podejściu chrześcijan do czynienia dobra dla innych. Autorka zachęca, na podstawie praktycznych przykładów, do tego, aby zostać Rewolucjonistą Miłości - osobą nastawioną na celowe okazywanie miłosierdzia i Bożej miłości w praktyczny sposób. W pracy, sklepie, w drodze. Wszędzie.

Bo kluczem do Rewolucji Miłości jest wyjście Kościoła na zewnątrz budynku kościelnego. To kolejna książka na ten temat, która trafia w moje ręce. Coraz bardziej widzę potrzebę powrotu do "modelu pierwszego kościoła" bynajmniej nie w sposobie ubierania się czy muzykowania, ale w stylu życia. Życia Ewagelią.

I książka Joyce Meyer po raz kolejny mi to uświadomiła.

Oto garść cytatów:

"Nie ma na świecie człowieka, który osiągnął sukces
jedynie snując marzenia"

"Zdumiewa fakt, jak wiele naszych problemów
ma związek ze sposobem myślenia"

"Każdego dnia proś Boga,
aby dał Ci zadanie do wykonania"

"Nie ma sensu mówić, że kochamy ludzi, jeśli nic dla nich
nie robimy. Ustaw sobie wielki znak zapytania
w kilku miejscach swojego domu z napisem:
<>

"Wyobraź sobie, jak inny byłby świat,
gdyby każdy z nas, kto twierdzi, że zna Jezusa,
uczynił jedną dobrą rzecz dla innych dziennie"

"Kościół powinien być Bożą rekompensatą
dla skrzywdzonego świata"

"Miłość nie jest ślepa - im więcej widzi,
tym mniej chce zauważać" (rabin Julius Gordon)

"Jeśli chcę pomóc mieszkańcom Trzeciego Świata,
muszę przymknąć oko na fakt, że są wyznawcami
demonicznych religii, czcząc zwierzęta,
żywioły czy złe duchy"

Etykiety:

21-dniowy post (dodatkowy) z Awake 21


10 stycznia, 2011 zaczynam 21-dniowy post i modlitwę, w których biorą udział tysiące ludzie i kościołów na całym świecie.

Awake 21 (tutaj znajdziecie więcej zasobów)

Odpuszczam jeden posiłek dziennie plus słodycze przez cały czas.

Podobnie jak w ubiegłym roku, będę się modlił o to, żeby 2011 był najlepszym rokiem w historii dla mojej rodziny i dla mnie. Mimo tego, że w 2010 r. było kilka niełatwych sytuacji, wierzę nadal, że kiedy my będziemy pełniej odbierać Boże błogosławieństwo, będziemy je pełniej przekazywać dalej.

Zamierzam również, skoro to wezwanie do postu i modlitwy, więcej celowo modlić się o samego siebie, swoją rodzinę, pracę, służbę, przyjaciół, ludzi wokół mnie, możliwości zwiastowania ewangelii etc. Pewnie nawet w odwrotnej niż ta kolejności miejscami :).

To może być Twój najlepszy rok, jeśli to będzie Twój najlepszy rok DUCHOWO -mówi pomysłodawca Awake21, pastor Stovall Weems.

Może chcesz (znowu) do mnie dołączyć? Razem będzie raźniej :)

Etykiety: ,

piątek, stycznia 07, 2011

Zdobywcy (5): Zanikająca sztuka pobycia ze sobą

W serii rozważań - zatytułowanej "Zdobywcy" - stawiam sobie za cel przyjrzenie się fragmentom Księgi Objawienia w moim autorskim przekładzie na polski z tłumaczenia The Message. Chcę to zrobić pod kątem aspektów zwycięskiego życia, do którego powołuje nas Bóg.

Zaczynam od siedmiu wezwań, skierowanych przez Ducha Bożego do siedmiu kościołów w rozdz. 2-3 Objawienia.

Do każdego z wezwań, dołączone jest zadanie dla Zdobywców oraz nagroda, którą przygotował dla nich Bóg. Pochylmy się wspólnie i zobaczmy, co musi się wydarzyć, aby Jezus Chrystus uznał nas za Zdobywców:

Zadanie:

"Powstań, weź głęboki oddech! Być może jest jeszcze w Tobie życie.
Ale trudno to stwierdzić, patrząc na to, jak jesteś zajęty.
A mimo to, nie ukończyłeś niczego z Bożych zadań.
Twoja sytuacja jest pożałowania godna. Pomyśl o darze,
który kiedyś trzymałeś w dłoniach, o Przesłaniu,
które słyszałeś na własne uszy - uchwyć się
go ponownie i zwróć się do Boga"

Obj. 3:2-3

Nagroda:

"Zdobywca będzie uczestnikiem parady zwycięstwa,
a jego imię zostanie zapisane nieusuwalnym atramentem
w Księdze Życia. Poprowadzę go i przedstawię z imienia
mojemu Ojcu i Jego aniołom"

Obj. 3:5

Do dzisiejszego zadania nie można podejść na płytkim oddechu w pozycji siedzącej, czyli dokładnie tak w jakiej pozycji jestem pisząc ten tekst ;). Wymaga ono wyższej perspektywy, powstania na nogi i zaczerpnięcia świeżego powietrza pełną piersią.

Dlatego, że jest to jedno z najważniejszych zadań stojących przed Zdobywcą.

Polega ono na tym, by zdać sobie sprawę z tego, czy to czym żyjemy to pełne Boże życie, czy tylko zajętość mniej lub bardziej religijną codziennością. Słowo Boże jasno mówi, że poziom aktywności życiowej nie jest właściwym miernikiem tego, czy w naszych żyłach płynie ponadnaturalne życie.

Widać z powyższego, że pierwsze z drugim można łatwo pomieszać. Wziąć zajętość, obowiązki (nawet duchowe), krzątanie się wokół życia kościelnego za kwintesencję pełnej, świeżej, żywej społeczności z Bogiem. Na szczęście nie można pomieszać drugiego z pierwszym! Kto zaczerpnął do duchowych płuc życia płynącego z bliskiej, codziennej, osobistej relacji z Jezusem Chrystusem ten już nie powinien pomylić tego uczucia z satysfakcją płynącą z posiadania kalendarza pełnego zajęć.

Ale lepiej uważać :).

Stąd dzisiejsze zadanie - powrót do źródła, którym jest przebywanie z Bogiem. Ot tak, żeby z Nim pobyć. Posiedzieć razem. Posłuchać. Ogrzać się przy Nim. Cieszyć się swoją obecnością. Nawet jeśli nie będziecie nic robić. Ani Ty dla Niego, ani nawet - w tym momencie - razem z Nim. Takiego Zdobywcę pragnie widzieć u swojego boku Jezus.

I oferuje - w ramach nagrody - siebie samego. Parada zwycięzców to jedno. Ale zapisanie imienia Zdobywcy w księdze życia na zawsze i osobista audiencja przed Bożym tronem to najwyższa nagroda, jaka może spotkać człowieka, który wypełnił dzisiejsze zadanie.

Nawet jeśli wypełnienie go oznaczałoby zmniejszenie innych aktywności. Przecież nikt z tych, którzy chcą być Zdobywcami nie wybaczył sobie gdyby na końcu drogi usłyszał od Jezusa: "Idź swoją drogą - nie znałem Cię!"

Dzisiaj jest czas, aby Go poznawać, drodzy Zdobywcy! D-Z-I-S-I-A-J.

Etykiety:

czwartek, stycznia 06, 2011

Cytat tygodnia

"Musisz najpierw przyjąć najgorsze wieści
na swój temat (swój grzech),
aby być w stanie przyjąć najlepszą wieść
na swój temat (Bożą łaskę)"

Paul David Tripp

Etykiety:

środa, stycznia 05, 2011

Termin wyjazdu do Newton Aycliffe

Zgodnie z informacjami uzyskanymi od naszych gospodarzy, termin wyjazdu misyjnego nr 19B do Newton Aycliffe to:

13-18 kwietnia, 2010 r
(środa wieczorem - poniedziałek wieczorem)

Jeżeli potwierdzi się wiosenny harmonogram lotów, to polecimy liniami Wizzair do Doncaster, a resztę trasy zrobimy pewnie minibusem naszych gospodarzy.

Mamy do wykorzystania jakieś 6 miejsc, więc wskazane jest rozsądnie szybkie decydowanie się :).

Więcej info na sobotnim spotkaniu (notka poniżej)

Etykiety: ,

wtorek, stycznia 04, 2011

Wreszcie spotkanie przedwyjazdowe!

Początek roku i od razu dobra nowina!

Nasze pierwsze spotkanie przygotowujące do wyjazdów w kwietniu (Newton Aycliffe) i maju (Edynburg) na kolejne misje do UK odbędzie się

w sobotę 8 stycznia br w godz. 12:00 - 13:00

w salce "Akwarium" KZ Gdańsk, przy ul. Menonitów 2

Zapraszam nie tylko tych, którzy się wcześniej awizowali, ale również nowe osoby.

Podam wstępne terminy wyjazdów (do rozpatrzenia się we własnym kalendarzu), a także zrobimy burzę mózgów odnośnie pomysłów na wyjazd do Edynburga.

Etykiety: ,

Post Daniela



Wrzucam sobie link do przemyślenia na później - może będzie on również zachętą dla innych.

Chodzi o post na warzywach i owocach (głównie)

Etykiety:

Książki 2010


Kiedy podsumowywałem książki przeczytane w 2009 r., wyznaczyłem sobie cel, który polegał na przeczytaniu o jednej książki "branżowej" (z punktu chrześcijańskiej tematyki tego bloga) więcej w kolejnym roku. Czyli więcej niż 21 książek.

Zobaczmy jak mi się to udało - oto lista książek przeczytanych w 2010 r:

1. J John "Calling out"
2. Oswald Chambers "Skuteczna ewagelizacja"
5. Dino Rizzo "Servolution"
6. Gale Sheehan "Cuda dzisiaj"
8. David Murrow "The Map"
10. Vera Kasevich "Born For a Purpose"
13. Amie Streater "Your Money God's Way"
14. Arkadiusz Krzywodajć "Polska - Twoja ziemia obiecana"
15. Andy Stanley "The Grace of God"
16. Nowy Testament w przekładzie "The Message"
17. John Bevere "Wieczność"

D. Wojciech Mann "Rock-Mann"
D. Miłosz Brzeziński "Biznes czyli kupa ludzi"

17+4 = 21 książek, więc byłem bardzo blisko w klasyfikacji łącznej :D. Ale nie będę się biczował z powodu jednej nieprzeczytanej książki więcej - toć czytanie to sama przyjemność. A 22 książki przeczytam po prostu w tym roku :).

I jeszcze Top 7 z powyższych, bez określonej kolejności: nr-y: 5, 8, 12, 14, 15, 16, 17 .

Etykiety:

poniedziałek, stycznia 03, 2011

Niedługo podsumowanie roku 2010

Zbieram się do napisania podsumowania roku 2010 na blogu. Nie wykluczam, że być może tym razem będzie miało nieco inną formę niż poprzednie dwa, zobaczymy.

Dla ciekawych tego, co - w jednej pigułce - działo się w ciągu dwóch poprzednich lat, wrzucam linki do podsumowań roku 2008 i 2009.



sobota, stycznia 01, 2011

Post od CnH2mOm

Ten wzór związku chemicznego w tytule posta to - ponoć, bo chemii zawsze miewałem tylko słabe czwórki - wzór cukrów :).

Już kiedyś z powodzeniem tego próbowałem przez 40 dni, więc czemu nie spróbować ponownie? Wstrzymywanie się od cukru w napojach gorących, zimnych (również gazowanych), czekolady, ciastek, ciasta i innych smakołyków.

Trzy, dwa, jeden... Start!!

A dodatkowo w dn. 10-31 stycznia zapraszam do udziału w Awake 21. Nieco więcej na ten temat za kilka dni zapewne.

Etykiety: ,

Życzenia na nową dekadę

Życzę Ci, drogi czytelniku, aby kolejna dekada
Twojego życia (bez względu na to, ile masz lat)
jeszcze bardziej zdecydowanie należała do Boga.

W życiu często spotykamy sprawy i sytuacje, które mogą
odciągnąć nas od tego celu - i dopiero później okazuje się,
co ma prawdziwą wartość.

Jak słyszałem wczoraj: zachęcam Cię, skoncentruj się na tym,
co niewidzialne w Twojej relacji z Bogiem. Jeżeli jeszcze
nie znasz Go osobiście, szukaj Go na kartach Biblii i módl się,
aby Jezus się Tobie objawił. Jeżeli już jesteś Jego naśladowcą,
buduj swojego wewnętrznego człowieka przez posłuszeństwo
Bogu, post, modlitwę, czynienie dobra.

Jak mówi Dobra Księga: "Nasz zewnętrzny namiot
ulega zniszczeniu" (co sam widzę po liczbie zmarszczek
pod oczami ;)), ale nasz wewnętrzny człowiek może
odnawiać się ku lepszemu poznaniu Jezusa Chrystusa.

Nie samego siebie (psychoanaliza), ani nikogo innego
- ale właśnie samego Boga.

Czego Ci z całego serca życzę na 2011 i nową dekadę! :)

Etykiety: