sobota, listopada 26, 2011

OT Książki: "Crossing Over" Paula Scanlona

Jadąc do Bradford wiedziałem, że muszę obowiązkowo wejść w posiadanie tej książki. To lekura opisująca proces zmian w lokalnym kościele Abundant Life Church, które zainicjował kilkanaście lat temu pastor tej społeczności Paul Scanlon.

Tytułowe "przejście" to zmiana paradygmatu funkcjonowania Kościoła: odejście od starzejącego się "towarzystwa" wzajemnej adoracji do dynamicznego, kreatywnego i poszukującego z(a)gubionych zboru, który tętni życiem.

O ile efekt jest piękny i chwalebny (wiedziałem wcześniej, teraz przekonałem się naocznie), to sam proces, droga, poczucie samotności, czasami niepewność ile to będzie trwało - są w książce zdiagnozowane i przedstawione z precyzją chirurga i emocjami doradcy duchowego.

Książka jest również dostępna w jęz. polskim (w sensie wydana, bo mnie nie udało się jej znaleźć, tak szybko się rozeszła). To lektura zdecydowanie obowiązkowa dla wszystkich liderów, którzy są pochłonięci pragnieniem wprowadzania zmian wokół siebie! Oto kilka najmocniejszych cytatów:

"Zdałem sobie sprawę, że nasz przyszły kościół znajduje się pośród ludzi,
którzy jeszcze nie poszli za Jezusem, i jeśli nie zaczniemy ich
pozyskiwac dla Boga - nasz kościół nie będzie miał przyszłości".

"Nie możesz jednocześnie miec Jozuego ORAZ
zachowac przy życiu Mojżesza. [...] Nie zawsze będziesz
w stanie zachowac ludzi, którzy są teraz przy Tobie
i jednocześnie pozyskiwac nowych".

"Objawienie (wizji) jednocześnie łączy i dzieli"

"Ludzie nie opowiedzą się po stronie kogoś, kto jest
słaby i niestabilny. Opowiedzą się za kimś, kto ma siłę i odwagę".

"Przyszłość Twojego kościoła znajduje się wśród tysięcy ludzi,
którzy póki co jeszcze nie wiedzą, że on istnieje".

"Zanim będziemy w stanie pomóc ludziom w roli ich liderów,
najpierw musimy zostać uwolnieni od uzależnienia OD ludzi".

"Noszenie (ciężaru odpowiedzialności za realizację wizji)
ma wpływ na to, w jaki sposób się poruszasz".

"W przypowieści o sieci w Mt. 13:47, Jezus mówi nam,
że kiedy Bóg udaje się na ryby, nie korzysta z wędki,
tylko z sieci. Wędka pozwala złapać tylko jedną rybę
w danym momencie, sieć zbiera wszystko. Sieć nie wybiera
i nie jest ostrożna, nie stara się kontrolować co się do niej
dostanie - sieć najpierw zbiera wszystko, później rybacy
oddzielają ryby od tego, co niejadalne"

"Twoja frustracja wskaże Ci przedmiot Twojej służby.
To czego nie możesz znieśc jest Twoim pretekstem:
urodziłeś się po to, aby zając się właśnie tą sprawą".

Etykiety: ,

środa, listopada 23, 2011

Co by było?

MSG 1 Mojż. 9:1-7

"Zyjcie w obfitości, rozmnażajcie się, napełniajcie ziemię, [...] weźcie odpowiedzialność za wszelkie żywe stworzenia! Wydawajcie owoce, pomnażajcie wszystko, żyjcie w pełni i w obfitości na ziemi!"

Te słowa (które wcześniej słyszeli Adam i Ewa) usłyszała też rodzina Noego po potopie.

Co by było, gdybyśmy dzisiaj wzięli je też sobie do serca i:

- zaczynali dzień od wdzięczności Bogu

- szukali możliwości pomnażania i dzielenia się obfitością, którą Bóg nam daje (jeśli jesteś w stanie przeczytać te słowa na jakimś elektronicznym nośniku, należysz do 5% najbogatszych mieszkańców ziemi: masz ekran/komputer, laptopa lub telefon)

- wzięli odpowiedzialność za siebie i ludzi wokół nas

- byli propagatorami tego, że z Bogiem wszystko jest możliwe

- wypowiadali słowa, które budują, umacniają, podnoszą, leczą i błogosławią innych?

No właśnie :) Chyba byłoby to bliższe temu nakazowi Bożemu niż to co dzisiaj mamy w naszym kraju :).

Ja tam zamierzam roboczo udawać w tym tygodniu, że jestem z rodziny Noego ;). Idę zmieniać świat Bożymi sposobami! Idziesz też?

Etykiety:

Krótka refleksja z Bradford

Refleksja krótka, bo czasu na pisanie niewiele:

* Sama konferencja dla mężczyzn, organizowana przez Abundant Life Church, bardzo udana, wiele nowych inspiracji, spotkań z nowymi przyjaciółmi (Maciej L. z rodziną i przyjaciółmi), znakomicie i produktywnie spędzony czas;

* bezcenny czas urealniania rzeczywistości z PKP (Pewnym Kluczowym Pastorem ;)) i ludźmi z Abundant Life Church. Jak się temu przyjrzeć z bliska, to świat rzeczywiście jest mały.

* szybka trasa Bradford-Manchester-Bolton i obiadek, kolacja, ciasto, kawa, herbata i rozmowy z Agą, Piotrkiem i dziećmi w ich zachwycającej rezydencji :)

Takie wyjazdy lubię - intensywne, ale w miarę krótkie, dużo do przemyślenia i podziałania w najbliższym czasie. Yeah!

Etykiety:

czwartek, listopada 17, 2011

Nowa strona polskiego Kościoła Zielonoświątkowego w Londynie

Ktoś zresztą o to pytał niedawno.

Jest tutaj: http://polskikosciollondyn.org.uk/

Etykiety:

Jadę do Bradford

Jestem bardzo wdzięczny Bogu i ludziom, że mogę pojechać na konferencję dla mężczyzn w Bradford (w tej weekend).

Będę miał możliwość posłuchania pastorów Dino Rizzo (USA) i Paula Scanlona (UK), plus spotkania się z moją rodzinką (Grochowscy) i poznania Maćka L. z Bradford. Nieźle - bardzo się cieszę! Postaram się strzelać jakieś fotki, hehe :)

PS. Przeczytałem też w międzyczasie książkę Christine Caine "Sedno". Po namyśle, chyba jednak wolę jej słuchać, niż czytać. Mam nadzieję, że przywiozę też jakieś książki z Anglii (mniam mniam).

Etykiety: ,

czwartek, listopada 10, 2011

Bardziej serce niż ręka

MSG 1 Mojż. 4:3-5 "Kain przyniósł Bogu ofiarę produktów rolnych swojego gospodarstwa. Abel również przyniósł ofiarę - w postaci pierworodnych zwierząt swojego stada, najlepsze kawałki mięsa."

Dlaczego dla Boga ważniejsze jest nasze serce i nastawienie niż to co robimy?

Abel z właściwym nastawieniem serca przyniósł Bogu to, co nie miało być nigdy składane na ofiarę (zwierzęta przed upadkiem człowieka miały żyć w pokoju z nim i ze sobą). Abel z czystym sercem przyniósł na ofiarę Owoc Upadku.

Kain z niewłaściwym nastawieniem przyniósł owoce ziemi, produkty rolne. Z obciążonym sercem przyniósł na ofiarę Owoc Stworzenia.

Jeśli kiedykolwiek miałeś wątpliwości odnośnie tego, jaki jest Bóg - dzisiaj możesz zobaczyć wyraźnie, że u Boga miłosierdzie góruje nad literą prawa. Serce liczy się bardziej niż ręka. To co czynimy ma dla niego mniejsze znaczenie, niż nasze w tym nastawienie. Bóg usprawiedliwia nie tych, którzy DOBRZE czynią, ale tych, którzy wybierają JEGO samego.

Bóg jest miłością - chyba trudno się zatem dziwić, że zależy mu w pierwszej kolejności na sercu :). Na moim sercu. Na Twoim sercu.

Twoja ofiara zostanie dzisiaj przyjęta, jeśli złożysz ją Bogu ze łzami w oczach. Wiem coś o tym, sam płaczę, pisząc te słowa...

Etykiety:

sobota, listopada 05, 2011

Gdzie jesteś?

MSG 1 Mojż. 3:9 "I zawołał Pan do Adama: Gdzie jesteś?"

Dzisiaj to pytanie pada z obu stron wszechświata.

Współczesny człowiek wykrzykuje je do Boga, nie słysząc lub próbując zagłuszyć, wołanie, które słyszy z Jego strony. Wołanie z pytaniem, na które Bóg przecież zna odpowiedź. Jest w końcu Wszechwiedzący.

Więc gdzie jesteś?

Dłuższego zastanowienia wymaga prosty fakt, że Bóg nie wołałby ani do Adama wtedy ani do nas dzisiaj, gdyby nie to, że... tak bardzo lubimy się chować, kiedy coś przeskrobiemy.

Umyka naszej uwadze rzeczywistość 1 Mojż. 3:21 ("Uczynił Bóg ubranie ze skóry dla Adama i jego żony i nałożył je na nich"). Umyka nam, że zdarzenie z ubraniem ze skóry miało miejsce JUZ PO TYM, jak oboje zgrzeszyli przeciwko Bogu.

Dzisiaj nadal możesz wymienić swój grzech na Jego szatę sprawiedliwości, jeśli najpierw zrezygnujesz z chowania się...

Gdzie zatem jesteś dzisiaj? Gdzie możesz być jutro (w powyższym kontekście)?

Etykiety:

czwartek, listopada 03, 2011

Inspiracje ze Starego Testamentu

Ponieważ misyjnie ostatnio niewiele się dzieje, więc zaczynam publikację rozważań chronologicznych (czyli w innej kolejności, niż jest to w Biblii) fragmentów Starego Testamentu w wersji The Message (MSG).

Mam nadzieję, że będą one inspiracją dla wielu osób.

MSG 1 Mojż. 2:8 Umieszczeni

"I umieścił Bóg człowieka w ogrodzie w Edenie, na wschodzie"

Bóg zawsze gdzieś człowieka celowo umieszcza. W określonych czasach, w danym kraju, w rodzinie, w lokalnej społeczności ludzi wierzących.

Naszym naturalnym, stworzonym przez Boga środowiskiem życia, jest ogród - miejsce kwitnące, pełne zapachów, kwiatów, drzew i owoców. Miejsce, w którym chce się żyć w bliskości ze Stwórcą.

Nawet jeśli nasz (mój) grzech zamienił ten ogród w wysypisko naszych skrzętnie skrywanych śmieci, nie musi tak pozostać. W zmartwychwstałym Chrystusie masz moc i determinację do tego, aby ogród Twojego życia i serca zakwitał z nową siłą. Musisz tylko zrozumieć, że to gdzie jesteś "umieszczony" przez Boga nie jest przypadkowe.

Rozejrzyj się co dzisiaj możesz wypielić, okopać, podlać, jakie owoce zebrać i zrobić z nich pyszne ciasto lub dżem w prezencie dla kogoś. Trudno mi nie pamiętać, że Maria Magdalena, po zmartwychwstaniu Jezusa, w pierwszej chwili wzięła go za... ogrodnika :).

Jeśli nie chcesz pod koniec życia pozostawić po sobie ugoru, bierz się za narzędzia już dzisiaj!

Etykiety: