Post od... negatywnych myśli
Wczoraj - z pomocą kilku osób, którzy biorą w tym udział dzięki społecznościowym kanałom wirtualnym ;) - rozpocząłem 40 dniowy post od negatywnych myśli. Potrwa on - w wersji intensywnej - do 22 października.
Zanim pomyślicie, że to niemożliwe lub nierealne, dajcie mi (a może i sobie szansę) :).
Potrzebuję biblijnej przemiany umysłu, poprzez wzięcie pod kontrolę Ducha Sw., negatywnych myśli, które pojawiają się w mojej głowie.
I jestem przekonany, że mi się uda! :)
Ha!
Etykiety: post
3 Comments:
o! nareszcie coś sensownego jeżeli chodzi o post :-)
Bo już myslałem, że to pojęcie dewaluuje się współcześnie (post od mięsa, ale z mięsem, od słodyczy, ale z ciastkiem itp. )
Więc, jeżeli chodzi post od negatywnego myślenia, dołączam się , chociaż właściwie odkad mniemam o sobie jako o stoickim chrześcijaninie, praktycznie cały czas żyję z pozytywnym nastawieniem: bedzie co ma być, a BEDZIE DOBRZE bo BÓG jest DOBRY i chce tego co NAJLEPSZE dla swojego dziecka.
Radujmy się zatem, a nadzieji nigdy nie traćmy, choćby i na wygraną w lotto.
:-)
J-23
o! nareszcie coś sensownego jeżeli chodzi o post :-)
Bo już myslałem, że to pojęcie dewaluuje się współcześnie (post od mięsa, ale z mięsem, od słodyczy, ale z ciastkiem itp. )
Więc, jeżeli chodzi post od negatywnego myślenia, dołączam się , chociaż właściwie odkad mniemam o sobie jako o stoickim chrześcijaninie, praktycznie cały czas żyję z pozytywnym nastawieniem: bedzie co ma być, a BEDZIE DOBRZE bo BÓG jest DOBRY i chce tego co NAJLEPSZE dla swojego dziecka.
Radujmy się zatem, a nadzieji nigdy nie traćmy, choćby i na wygraną w lotto.
:-)
J-23
Dobre!
Społecznościowych kanałów wirtualnych w zasadzie nie używam,ale i tak się przyłączam,podoba mi się pomysł!
PS.Podobno jak się w czymś wytrzyma 40 dni,zaczyna się to stawać nawykiem;-)
Pozdrawiam
Prześlij komentarz
<< Home