sobota, maja 30, 2009

Cytat tygodnia

"Historia człowieka wskazuje, że już w trzecim rozdziale powieści
na temat naszej rasy, człowiek pozostawiony samemu sobie
wpada w tarapaty...

To szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę,
że pojawiamy się w tej powieści w drugim rozdziale."


Cytat własny, w oparciu o dzisiejsze przemyślenia z księgi Genesis

Etykiety:

piątek, maja 29, 2009

OT: Pomysł na niedzielę

Jak by kto z okolic Gdańska nie wiedział, co zrobić z dziećmi lub samodzielnie w niedzielę 31 maja (czyli w przededniu Dnia Dziecka), to zapraszam poniżej:


Zgłoszenia do Newton Aycliffe?

Pod koniec października, połączone siły wspólnot z Gdańska i Pruszcza Gd. (mniej więcej po 4-5 osób z każdej strony) wyjeżdzają na misję nr. 15 do Newton Aycliffe w północno-wschodniej Anglii.

Byliśmy już tam, niech policzę, cztery raz plus raz ja sam na zwiadach ;).

Współpracujemy z kościołem Xcel Church, tym samym, który z wielkim zapałem - i to w dobie kryzysu - buduje Xcel Centre: centrum konferencyjne, w którym mieścić się będzie również główna siedziba ich zboru.

Mamy już dwie wstępnie zgłoszone osoby na ten wyjazd ze strony gdańskiej (Joanna, Adam), wiem też, że Mirek N., który będzie liderem grupy - ja tym razem nie dam rady pojechać - ma 2-3 osoby od siebie, więc miejsca powoli się kończą. Do zespołu dołączy też Ania Tałałaj, która spędziła pół roku w Newton Aycliffe.

Ale nadal są :).

Gdyby ktoś odczuwał, że to jest jego miejsce i czas - komentarze stoją przed Wami otworem. Dokładna data wyjazdu znajduje się na prawym marginesie bloga.

Etykiety:

środa, maja 27, 2009

Prorocy (nie tacy) mniejsi

W weekend rozpocząłem lekturę tzw. proroków mniejszych (taką ogólną nazwę noszą wszystkie księgi prorocze poza Izajaszem, Jeremiaszem, Ezechielem i Danielem).

Czytam chronologicznie (wg przypisu chronologicznego zawartego w wydaniu The Message), czyli w kolejności ich napisania (a nie koniecznie umieszczenia w Biblii).

Pozwolę sobie dzielić się z Wami swoimi refleksjami po każdej z nich. Na początek: Joel.

Etykiety:

wtorek, maja 26, 2009

Czytamy

Przypominam, że wszyscy razem i każdy z osobna czytamy pierwsze trzy rozdziały książki Marka Cahilla "Jedna rzecz, której nie możesz robić w niebie".

Jest to, moim zdaniem, jedna z najlepszych dostępnych w Polsce pozycji nt. osobistej ewangelizacji, czyli tego jak słowem i czynem możemy zachęcić innych do pójścia za Chrystustem.

Wydawcą książki są nasi przyjaciele z Wydawnictwa Jakub.

Treść pierwszych trzech rozdziałów będziemy omawiać na naszym kolejnym spotkaniu misyjnym, 7 czerwca br.

Etykiety:

poniedziałek, maja 25, 2009

Pomysły na wycieczkę w okolicach Droghedy

Na wczorajszym spotkaniu przed wyjazdem misyjnym do Droghedy, pojawiło sie kilka ciekawych pomysłów na potencjalnie poniedziałkową wycieczkę krajoznawczą po okolicy:

1. Grobowce Newgrange w dolinie rzeki Boyne

2. Prezentacja w plenerze bitwy o Boyne i zwiedzanie terenów

3. Oceanarium (chwilowo zapomniałem gdzie)

4. Półwysep Howth (ale podejrzewam, że tam wiatr głowę urywa...)

Tutaj można więcej poczytać po polsku na temat atrakcji w Irlandii, musimy się jednak też trzymać parametru odległościowego (max. 1h jazdy w jedną stronę, zapewne).

Ustaliliśmy, że Marzena i Kinga przygotują pełne informacje o grobowcach/bitwie oraz oceanarium - łącznie z cenami, odległościami etc. Ja natomiast zajmę się przeszukaniem (przy pomocy lokalnych lokalsów ;)) zupełnie innych miejsc i atrakcji.

Nadal liczę na pomoc spontaniczną (i wpisywaną z linkami w komentarzach) tych, którzy byli, widzieli i im się podobało.

A nasze następne spotkanie Droghedowe odbędzie się:

7 czerwca (niedziela) o godz. 17:00


Tutaj jeszcze kilka linków dla mnie do późniejszego sprawdzenia:

1. Co zobaczyć w okolicach Dublina?
2. Dzienniki irlandzkie



OT PS. Skończyłem też w weekend książkę. Dobra rozrywka - trzeba poszukać innych pozycji Josepha Findera. Ale czytać to jednak wolę po angielsku (jak "Paranoję")

Etykiety: ,

piątek, maja 22, 2009

Spotkanie

Zapraszam na drugie spotkanie grupy misyjnej wybierającej się w sierpniu do Droghedy w Irlandii. Odbędzie się ono

w niedzielę, 24 maja br. o godz. 17:00
w stałym miejscu (czyli w kancelarii kościoła)

Obecność obowiązkowa! (pamiętam, że Darka i Kingi może nie być z przyczyn niezależnych)

czwartek, maja 21, 2009

Nowa strona Polskiej Społeczności Ewangelicznej w Dublinie

Piotr Gliściak i brygada odpalili niedawno nową stronkę ich Polskiej Społeczności Ewangelicznej. Spotykają się w Dublinie - więc dla mieszkających niedaleko, jest szansa udziału w jednym z nabożeństw.

Więcej o ich wspólnocie, jej celach i misji - na stronie.

U nas jeszcze tylko adres i godziny spotkań:

niedziela godz. 15
adres: 283 Killinarden Estate, Tallaght, Dublin 24

i mapka:



Etykiety: ,

środa, maja 20, 2009

OT: Reggie Dabbs wspomina o KCC

Sytuacja wygląda tak:

Siedzę sobie wczoraj wieczorem w dużym pokoju. Mam włączony Church Channel w TV. Program w studiu prowadzi Jentezen Franklin. W którymś momencie zapowiada, że za chwilę będzie rozmawiał z Reggie Dabbsem (którego znam, choć nieosobiście, ze współpracy z Kościołem dla Miasta w Krakowie).

Mniej więcej jakieś 7-8 min. od rozpoczęcia rozmowy, pytany o to, co u niego, Reggie odpowiada, że był właśnie niedawno m.in. w Anglii i w Polsce, gdzie właśnie "założyliśmy kościół w Krakowie"!

How cool is that! :)

Tak się chciałem podzielić radością, że o naszych już nie tylko piszą, ale i mówią w TV ;).

Czad!


(9)

Etykiety: ,

wtorek, maja 19, 2009

Wycieczka w okolicach Droghedy

Szukamy miejsc w okolicach Droghedy w Irlandii na całodzienną wycieczkę krajobrazową, którą chcemy zorganizować w ramach Dni Polskich w sierpniu.

(z naszej grupy wyjazdowej znalezieniem miejsc zajmuje się Marzena, ale pewnie każda pomoc internetowa się jej przyda)

Chodziłoby o coś atrakcyjnie irlandzkiego, co warto byłoby zobaczyć, powiedzmy w promieniu 50-60 mil od Droghedy (może niekoniecznie zwiedzanie Dublina, raczej coś mniej zurbanizowanego).

Pomożecie? Pomożemy :).

Czekam na pomysły z linkami.

Etykiety: ,

poniedziałek, maja 18, 2009

Jeszcze Echa Ballet Magnificat

Dwie recenzje ubiegłotygodniowego występu Ballet Magnificat:

ze strony Kościoła Armia Dawida

ze strony mmtrojmiasto

Trudno się dziwić, że praktycznie wszystkim się podobało... :)

Etykiety:

Cytat tygodnia

Nowy tydzień, nowy cytat. Ten mi się wyjątkowo spodobał :)


"Pastor zboru nadaje ton i określa atmosferę całej społeczności.
Jeśli jesteś pastorem i chcesz poznać poziom ciepła,
jaki roztacza Twój kościół - włóż termometr do własnych ust"


Rick Warren

Etykiety:

sobota, maja 16, 2009

Budowa Xcel Centre - rośnie!

Krótki filmik z udziałem Chezza odnośnie tego, jak rośnie Xcel Centre w Newton Aycliffe. Stan na kwiecień 2009:

Xcel Centre Report April from Xcel Centre on Vimeo.

Etykiety:

11 Innovations in the Local Church

Taki jak w tytule posta tytuł książki jest trudno przetłumaczalny (z sensem!) na język polski, ale spróbuję: "Jedenaście innowacji w sposobie prowadzenia kościołów (zborów, wspólnot, społeczności)".

Tytuł zresztą świetnie oddaje o czym traktuje książka autorstwa Elmera Townsa, Eda Stetzera i Warrena Birda. To wszechstronny opis jedenastu różnych modeli funkcjonowania kościołów (w skali od pojedyńczych wspólnot to transkontynentalnych ruchów), wraz z przedstawieniem, subiektywnych rzecz jasna, mocnych stron i wyzwań, z jakimi wiąże się każdy z nich.

Bardzo pouczająca lektura!

Mnie samego też niektóre z tych modeli są bliższe, z 2-3 zupełnie się wcześniej nie zetknąłem, a o pozostałych warto było doczytac nieco więcej. Swoją drogą, ciekawy jestem, czy gdyby przyjrzec sie tym modelom w bardziej obszernym poście tylko na ich temat, wyszłaby z tego jakaś fajna dyskusja blogowa odnośnie możliwości zastosowania któregoś z nich w polskich realiach?

Bo właśnie takie są wnioski końcowe autorów: że książka jest zdjęciem rzeczywistości, w której - jak mawia Mark Batterson: "Potrzebujemy wielu różnych rodzajów kościołów, bo mamy wiele różnych typów ludzi". Zdjęciem, które za kilka-kilkanaście lat może byc już mniej aktualne, a które zrobione zostało w określonych (północnoamerykańskich) warunkach.

A oto jedenaście modeli innowacji w sposobie prowadzenia lokalnych społeczności (wybaczcie za trudności w tłumaczeniu nazw rozdziałów, ale niektóre modele nie funkcjonują chyba jeszcze w naszej polskiej świadomości, a zatem trudno również o spolszczone nazwy):

1. organiczne zbory domowe
2. kościoły typu recovery
3. kościoły o wielu miejscach spotkań (multi-site)
4. kościoły mistyczne (modelowane na starożytne miejsca spotkań)
5. kościół dla miasta :)
6. społeczności stawiające sobie za cel transformację społeczną miast
7. wspólnota internetowa
8. kościoły oparte na multimedialnej pracy z dziecmi
9. kościoły wielorasowe
10. zbory typu decision-journey
11. kościoły o programach atrakcyjnych dla ludzi spoza ich grona

Czytałem tę książkę z dużym zainteresowaniem. Oto kilka cytatów - mam nadzieję, że pobudzą nas do myślenia / dyskusji:

"Kiedy kultura podlega zmianom, dostosuj do zmian swoje metody,
żeby nie stracic efektywności komunikowania się...
nigdy jednak nie zmieniaj przesłania, ani swoich zasad"


"Ewangelizacja w miastach w XXI w. jest trudna,
bo my (Kościół) nie istniejemy w świadomości miasta,
a miasto nie istnieje w naszej świadomości"


"Ewangelia jest opowieścią, która zaczyna się w ogrodzie (Eden),
a kończy w mieście (Nowe Jeruzalem)"


"Społeczności typu journey-based podkreślają znaczenie
obliczenia kosztu pójścia za Jezusem"


"Ludzie zapraszają na nabożeństwo swoich przyjaciół wtedy,
kiedy są podekscytowani tym, co dzieje się w ich kościele"


"Kościół powinien byc zarówno zwolennikiem metody
'iddźcie i głoście', jak i 'przyjdź i zobacz'"


Z tego co wiem, książka ukazała się wyłącznie w jęz. angielskim.

Etykiety:

piątek, maja 15, 2009

Cytat tygodnia

"Historia Izraela uczy nas tego, że jeśli będziemy podążać
za chmurą Bożej chwały - a nie naszej własnej -
z całą pewnością dojdziemy do miejsca,
w którym Bóg pragnie, byśmy się znaleźli"


Stovall Weems

Etykiety:

Ktoś z Norwegii?

(Nie)zawodny licznik internetowy Sitemeter pokazuje mi, że chyba od dobrego tygodnia na naszego bloga zagląda regularnie ktoś z ... Norwegii :).

Dokładnej lokalizacji podawać nie ma sensu (bo Sitemeter bywa, że się myli o setki kilometrów, co pozostaje dla mnie zagadką), ale widać pewne zainteresowanie tym, co robimy.

Drogi czytelniku z Norwegii - napisałbyś jak do nas trafiłeś? :) Pozdrawiam!

czwartek, maja 14, 2009

Wrażenia po występie Ballet Magnificat...


Słowa nie są w stanie oddać całości piękna wczorajszego spektaklu na Starym Mieście w Gdańsku. Piękna pogoda, dużo ludzi (część przystawała przechodząc obok) i poruszające przesłanie na podstawie historii życia Corrie ten Boom - holenderskiej dziewczyny, która ukrywała Żydów w czasie II WŚ.

I chociaż znałem tę historię (czytałem wcześniej książkę), choć wiedziałem jak się ona kończy (pojednaniem między siostrą ofiary a kobietą-katem z Ravensbruck) wczoraj nie chciałem powstrzymywać łez... Przepięknie, profesjonalnie wykonane przedstawienie ze znakomitą (choć prostą bo przenośną) choreografią to jedna rzecz - a myślę, że nikt z oglądających nie był rozczarowany, czego dowodem kilkuminutowa owacja na stojąco i podwójny bis).

Ważne było również przesłanie duchowe. Samego spektaklu, ale także osobiste - jego uczestniczek, które są narodzonymi na nowo naśladowcami Chrystusa. Kiedy w czasie przerwy między aktami pastor Krzysztof Majdyło modlił się z ludźmi, którzy chcieli doświadczyć Bożego przebaczenia, a także przepraszał w modlitwie za krzywdy narodu izraelskiego, którego świadkiem było nasze miasto - jestem przekonany, że coś się zmieniło w rzeczywistości duchowej Gdańska.

Że czas na te dwie godziny się zatrzymał, że wyszło dla nas, gdańszczan, duchowe słońce. Pięknie było słyszeć przyciszone głosy powtarzające za pastorem słowa modlitwy. Wołania o przełom, o - być może - osobiste pojednanie i przebaczenie, o nowy początek w życiu z Bogiem.

Zdjęcia nie oddadzą atmosfery duchowej wczorajszego wieczoru. Już bardziej oddałyby je miękkie spojrzenia ludzi, rozchodzących się ok. 19tej spod Zielonej Bramy.

Doświadczylismy wczoraj czegoś przełomowego w naszym mieście, spełniając jednocześnie marzenie zawodowe naszej przyjaciółki Martyny - której pragnieniem było wystąpić z Ballet Magnificat w Gdańsku. Teraz ja mam jedno baletowe marzenie - żeby niebawem wrócili i sprawili by czas ponownie się dla gdańszczan zatrzymał.

Nawet nie wiedzieliśmy jak bardzo tego potrzebowaliśmy - by mieć płaszczyznę do tego, by Stare Miasto mogło usłyszeć głośnej słowa modlitwy do Jezusa Chrystusa o odnowę dla nas.

Ty też byś wczoraj wieczorem ukradkowo ocierał(a) łzy...

PS. A tutaj znajdziecie recenzję tego spektaklu w serwisie IThink (wraz ze znakomitymi zdjęciami)

Etykiety:

środa, maja 13, 2009

Pierwsze spotkanie grupy (Drogheda)

Zapraszam serdecznie na nasze pierwsze spotkanie grupy misyjnej wyjeżdzającej w sierpniu br do Droghedy w Irlandii. Odbędzie się ono:

w niedzielę 17 maja o godz. 17:30
w kancelarii przy kaplicy

Dla przypomnienia podaję ostateczny skład naszej grupy:

1. Ewa Sz.
2. Patrzycja Sz.
3. Marzena Z.
4. Patryk Z.
5. Darek P.
6. Kinga P.
7. Darek Cz.
8. Ania Cz.
9. Zaneta R.
10. Ania H.
11. Natalia H.
12 Harry

Obecność całej doborowej dwunastki absolutnie obowiązkowa, o czym będę również informował zainteresowanych mailow / telefonicznie / smsowo, etc.

Spotkanie powinno potrwać półtorej - dwie godziny. Będziemy chcieli nieco lepiej się poznać nawzajem, omówić wstępne propozycje programu zaproponowane przez stronę irlandzką, oraz ustalić zasady dalszego działania.

Zapraszam!

Etykiety:

wtorek, maja 12, 2009

Ballet Magnificat w Gdańsku!

Mieliśmy wczoraj okazję całą rodzinką uczestniczyć w przepięknych co do formy i treści trzygodzinnych warsztatach zorganizowanych przez gościnny kościół Armia Dawida z udziałem zespołu baletowego Ballet Magnificat z Jackson w stanie Mississippi.

To znaczy nasza 9-letnia Natalka uczestniczyła jak najbardziej aktywnie (była najmłodsza!), a my z Anią zachwycaliśmy się z punktu widzenia/siedzenia widzów :).

Coś niesamowitego te warsztaty baletowe. Z jednej strony wspaniała możliwość uwielbienia Boga w formach artystycznych, graficznych, bardzo przemawiających do emocji człowieka, z drugiej - możliwość nauczenia się konkretnych pięknych układów z przesłaniem, od jednych z najlepszych w tej sztuce. A wśród nauczycieli - pochodząca z Gdańska i naszej społeczności Martyna Błażejewska! Świetnie było się spotkać po latach!

Jestem bardzo wdzięczny Bogu za to, że odnawia we współczesnym Kościele artystyczne środki wyrazu. Ta wolność, kreatywność, piękno, gracja - myślę, że są w stanie dotrzeć do współczesnego człowieka bardzo adekwatnie. A treść przekazu jest nadal taka sama - od wieków :).

W środę 13 maja będzie natomiast można obejrzeć cały występ
Ballet Magnificat w okolicach Zielonej Bramy
na Starym Mieście w Gdańsku od godz. 17:00
.

Jak można poczytać na stronie gdańskich organizatorów:

Spektakl "Kryjówka" zainspirowany jest prawdziwą historią Corrie ten Boom oraz działaniami wojennymi z 1944 r. w holenderskim mieście Haarlem. Spektakl ukazuje Boży dar przebaczenia pośród niewyobrażalnych i pełnych desperacji okoliczności. Fabuła wprowadza nas w historię dwóch sióstr, Corrie i Betsie ten Boom, które ukrywają swoich sąsiadów i przyjaciół żydowskiego pochodzenia w małej komórce wybudowanej przy ścianie w ich domu. Po pewnym czasie miejsce to zostaje odkryte, a ukrywający się w nim Żydzi oraz siostry ten Boom zostają przewiezieni do obozu koncentracyjnego w Ravensbrücku. Tam doświadczają cierpień daleko przewyższających to, co człowiek może sobie wyobrazić. Choreograf Jiri Sebastian Voborsky za pomocą dramatu, pasji, bólu, radości i nadzei przedstawia tę niezwykłą heroiczną historię by rzucić wyzwanie wierze w rzeczy niewiarygodne - mocy przebaczenia w imieniu Pana Jezusa Chrystusa.

A tutaj możecie obejrzeć fragmenty tego spektaklu:



Jeśli tylko możecie być w środę po południu w Gdańsku - zapraszam jak najmocniej! To będzie niezwykły, piękny czas...

Etykiety:

Pierwsze nabożeństwo Kościoła dla Miasta

W ubiegłą niedzielę miało miejsce pierwsze nabożeństwo Kościoła dla Miasta: Kraków. Z tego co wiem, było ponad 160 osób, a siedmioro podjęło decyzję pójścia za Jezusem!

Kto nie był, niech żałuje, ale też niech obejrzy poniższy filmik z otwarcia :).

Etykiety:

poniedziałek, maja 11, 2009

Lista chętnych

Listę uczestników wyjazdu nr. 13 do Droghedy w Irlandii w sierpniu mamy już ostatecznie zamkniętą i wszyscy nawet mamy bilety na ten sam lot :).

Ale listy na wyjazd nr. 14 (Doncaster) i nr. 15 (Newton Aycliffe) [terminy na prawym marginesie bloga] właśnie się zapełniają.

Potencjalnym uczestnikom z Gdańska przypominam, że wyjazd do Newton Aycliffe jest współorganizowany wraz z kościołem "Pojednanie" z Pruszcza Gdańskiego, więc każda strona będzie miała do obsadzenia jakieś 4-5 miejsc.

Mam jeden wniosek racjonalizatorski dla "weteranów" wyjazdów (czyli osoby, które już były nie raz na wyjeździe misyjnym do UK). Postarajmy się z całych sił zachęcić do wyjazdu z nami zupełnie nowe osoby, dobrze? Nie chciałbym z tego robić wymagania formalnego, ale raczej podnieść naszą determinację w tym względzie :).

Wstępna lista uczestników wyjazdu nr. 14 (Doncaster):

1. Ada M.
2. Hania G.
3. Aneta W.
4. Tomek W.
5. Grażynka C.
6. Daniel R.
7. Alina P.?
8. Jarek?
9. Harry

Wstępna lista uczestników wyjazdu nr. 15 (Newton Aycliffe):

1. Mirek N. + 3
2. Joanna T.
3. Adam M.

Czekam na kolejne zgłoszenia osobiste, telefoniczne (kto zna numer, to dobra Wasza!) lub - najlepiej - mailowe: nawyspy@yahoo.pl

A w tym tygodniu modlimy się i szczególnie pamiętamy o 17-osobowej grupie, która od czwartku do niedzieli wieczorem będzie w Kłajpedzie na Litwie!

Etykiety: ,

Wizyta Pastora Czerniejewskiego wśród Polaków w UK

pastor Waldemar Czerniejewski

Właśnie doszły do mnie ciekawe informacje na temat odwiedzin pastora Waldemara Czerniejewskiego w Wielkiej Brytanii, gdzie będzie chciał się spotkać z Polakami (kazań pastora, w formacie mp3 można posłuchać tutaj).

W pierwszej dekadzie czerwca br (będziemy jeszcze o tym przypominać za miesiąc), pastor Czerniejewski (który obecnie mieszka w USA) będzie w Dublinie w Irlandii, a w dn. 16-19 czerwca wybiera się na serię spotkań w Newcastle. Z kolei, 20 czerwca będzie w Swindon (południe Anglii).

Więcej informacji na temat poszczególnych spotkań można pozyskać, kontaktując się z jednym z organizatorów Edwardem Markulakiem (

Etykiety: ,

niedziela, maja 10, 2009

Misty na niedzielę






(6)

Etykiety:

czwartek, maja 07, 2009

Kościół dla Miasta: Kraków rusza!



Nasi przyjaciele, kiedyś m.in. z Gdańska, obecnie mieszkający w Krakowie: Zibi i Magda Marzec w najbliższą niedzielę (10 maja, 2009) zapraszają na inaugurujące nabożeństwo w nowopowstałym Kościele Dla Miasta!

Wiem, że obsada tego pierwszego nabożeństwa będzie iście międzynarodowa, bo nie tylko, że głównym usługującym będzie niezapomniany Reggie Dabbs, to jeszcze gospodarze spodziewają się odwiedzin z Manchesteru (Audacious Church).

Będzie się działo! (plus liczymy na zdjęcia ;)).

Jeśli będziecie w najbliższy weekend w Krakowie, serdecznie zapraszamy w imieniu pastorów KDM (angielska nazwa Krakow City Church). Warto ich odwiedzić i przeżyć coś świeżego i nowego z Bogiem :).

PS. A tak wygląda ich nowiutka strona internetowa: klik!

Etykiety:

wtorek, maja 05, 2009

ICC Barnsley

Dobrze nam znani przyjaciele z ICC Doncaster, gdzie prowadzona jest regularna praca duchowa i społeczna wśród Polaków, otwierają nową społeczność, która począwszy od 10 maja br będzie się w co drugą niedzielę po południu spotykać w pobliskim Barnsley - w Hotelu Brooklands.

Jestem przekonany, że dla Polaków w Barnsley również znajdą się otwarte ramiona :).

Więcej informacji na ten temat można znaleźć na zupełnie nowej stronie internetowej ICC. Tam również, w zakładce: http://www.internationalcitychurch.com/doncaster/ "New Land Announcement" można znaleźć filmik przedstawiający zimowe ujęcie miejsca, w którym będzie budowana nowa siedziba kościoła.

Etykiety: ,

Relacja z koncertu w Edynburgu

Dzięki nieocenionej aktywnosci Arka K. z Polskojęzycznego Kościoła w Edynburgu, możemy zaprezentować Wam relację, a może raczej pictorial z weekendowych koncertów i spotkań w tym właśnie szkockim mieście.

Gośćmi tych muzycznych wydarzeń byli Beata Bednarz, Natalia Niemen i MateO z zespołem.

Tylko szkoda, że... nas tam nie było :)

Po sobotnim koncercie, na którym jak się dowiaduję
było ok. 250 Polaków



Niedzielny popołudniowy koncert w siedzibie
Polskojęzycznego Kościoła

W czasie nabożeństwa

Wspólny posiłek


Z innej mańki, bo blog staje się dla mnie również formą notatnika ostatnio - niedawno skonczyłem czytać tę książkę (w wersji angielskiej) - robi wrażenie, szczególnie na zaściankowym europejczyku, który w Azji był raz a i wtedy nie wtej części, o której mówi książka (współczesny Afganistan)

Etykiety: ,

sobota, maja 02, 2009

Podróż przez Dzieje (26) - Wszyscy jak Paweł

Dzisiaj już ostatni odcinek rozważania opartego o naszą wspólną Podróż przez Dzieje (Apostolskie). Wcześniejsze części można znaleźc przeszukując bloga pod kątem frazy "Podróż przez Dzieje".

Dzisiejszy fragment z Dz. Ap. 26:29 w moim wolnym przekładzie NASB (New American Standard Bible) brzmi tak:

"Pragnę tego przed Bogiem, abyście w czasie krótszym czy dłuższym,
nie tylko Wy, ale wszyscy, którzy mnie słuchac będą,
stali się takim jak ja, tyle że bez tych łańcuchów,
które mam na sobie".


Łańcuchami jak się zapewne orientujemy są okowy, w które zakuty jest Paweł jako więzień.

Chcę natomiast skoncentrowac się na aplikacji do naszego życia, tego jakże odważnego stwierdzenia Apostoła: "obyście wszyscy byli jak ja".

Czy miałbym na tyle odwagi, wiary i przekonania o tym, że idę za Bogiem nie tylko najlepiej jak potrafię, ale również na tyle skutecznie na codzień, że mógłbym samego siebie stawiac jako wzór do naśladowania dla innych?

Zanim nawet podniosą głos moje rozmaite braki i niedoskonałości, muszę szczerze odpowiedziec, że jeszcze nie. Ale z naciskiem na "jeszcze". Z naciskiem nie na fałszywą skromnośc, która zawsze przyczepia się do człowieka, aby wykrzywic jego patrzenie na samego siebie, ale z naciskiem na proces, którego autorem jest Bóg.

Jasne, ja mam do wykonania swoją częśc - ale motywatorem do tego, żeby się jej podjął, jej twórcą i Głównym Planistą jestem przecież nie ja, ale Jezus! I to daje mi zachętę do tego, aby życ w taki sposób przed Bogiem i ludźmi, aby - w niedalekiej przyszłosci - powiedziec: "Obyśmy wszyscy (w danym aspekcie życia/służby) byli jak ja". I nie zgorszyc się słysząc brata lub siostrę w Chrystusie, zachęcających, byśmy w innym aspekcie życia stawali się coraz bardziej jak oni!

Potrzebujemy siebie nawzajem nie po to, by w pierwszej kolejności rozsądzac postęp duchowy osób obok nas - do tego nie potrzeba przecież nawet Chrystusa! Faryzeusze opracowali przecież tę formę "pobożności" do perfekcji. Potrzebujemy siebie nawzajem, aby czerpac z siebie wzór przełamywania własnych słabości i dochodzenia do miejsca, o którym mówi Paweł w tym fragmencie.

Jasne, że naszym wzorem jest Jezus. Ale nie widzę przeszkód, by nie byc zmotywowanym świetnym przykładem brata czy siostry obok mnie. I by nie stawac się takim przykładem dla innych. Myślę, że Jezus nie miałby z tym problemu i my również nie powinniśmy miec :).

Etykiety: