piątek, lipca 30, 2010

Start Hillsonga Nowy Jork już w tym roku!

Za założenie nowego kościoła odpowiadają Carl Lentz i Joel Houston. Obaj wypowiadają się na poniższym filmiku na temat tego, co będzie dla nich najważniejsze w czasie tego projektu.

Ach, chciałoby się chłopaków kiedyś odwiedzić! ;)

Etykiety:

Modlitwa dla Ciebie (9) - List Judy

"Modlitwa dla Ciebie" - to cykl rozważań, poświęcony analizie zawartości listów apostolskich z Nowego Testamentu pod kątem modlitwy o... samego siebie!

Biblia często zachęca do "umacniania SIĘ w Panu i potężnej mocy jego" - czemu-ż więc nie mielibyśmy tego czynić wspólnie? Zapraszam!

Dzisiaj modlitwa dla Ciebie z listu Judy (oczywiście z tłumaczenia The Message):

"Przyjaciele, budujcie się w najświętszej wierze poprzez
modlitwę w Duchu Sw. Pozostawajcie w centrum Bożej miłości,
miejcie szeroko otwarte i wyciągnięte ramiona, gotowi do
przyjęcia miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Na tym polega niekończące się, prawdziwe życie![...]

A temu, który jest w stanie postawić Was z odwagą
w swojej obecności, ze świeżością uwielbienia dla Niego -
naszemu Jednemu Bogu, naszemu jedynemu Zbawicielowi
przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana, niech będzie chwała,
siła i moc, od stworzenia świata, teraz i aż do końca dziejów. Ha!"

Judy w. 20-21 i 24-25

Całkiem niesamowite, jak dla mnie, połączenie naszej aktywności (pozostawanie w centrum Bożej miłości) i Bożej aktywności (Bóg postawi nas w swojej obecności)! To chyba jest ten klucz, którego szuka tak wielu ludzi...

Otwarte ramiona , które przyjmują Boże miłosierdzie i przekazują je dalej oraz odwaga patrzenia Bogu w oczy w Jego obecności - ech, serce roście, jak mawiał poeta.

To trochę takie połączenie pozytywistycznej pracy u podstaw i romantycznego, pełnego emocji trwania. I wiecie co, ponownie - biorąc pod uwagę tytuł tej serii rozważań - nie stanie się to bez modlitwy!

Im dalej zagłębiamy się w Modlitwy dla Ciebie, tym mocniej widzę, że jak już skończymy cały cykl (czyli zapewne pod koniec sierpnia), muszę sobie wydrukować wszystkie odcinki i z desperacją duchową postawić je przed Bogiem w modlitwie. Jeszcze raz, jeszcze wiele razy...

Etykiety:

czwartek, lipca 29, 2010

Wstępne wnioski z Wilkowa


Z racji choroby, która złapała mnie zaraz po powrocie z wyjazdu do Wilkowa (na szczęście już czuję się lepiej), miałem możliwość głębszego przemyślenia swoich wniosków i obserwacji po wyjeździe do Wilkowa. Wszystkie one są mocno subiektywne - więc chętnie posłucham również tego, co płynie z serc innych uczestników wyjazdu, w ten sposób być może stworzymy pełniejszy obraz tego, co można zrobić dalej.

Sześć najważniejszych myśli:

1. Jestem niesłychanie Bogu wdzięczny za niesamowity zespół ludzi, z którymi pojechaliśmy do Wilkowa. To był doskonale poskładany przez Boga team. Wszyscy byli potrzebni właśnie z takimi umiejętnościami i charakterami, jakie mamy. Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek, patrząc na skład liczbowy, płciowy, charakterologiczny, umiejętnościowy tego wyjazdu powiedziałby: "Ja się powodzianom na nic nie przydam!"

2. Na miejscu znacznie ważniejsze niż umiejętności jest pragnienie serca. Pragnienie niesienia pomocy powodzianom. Zapewne niewielu z nas poza Robertem, Darkiem czy Szymonem zajmowało się wcześniej pracami dekonstrukcyjnymi w zakresie budowlanki. I co? I daliśmy pięknie radę, z uśmiechem na ustach mimo 35 st w słońcu w 2 z 3 dni na miejscu.

3. Nie mogę (i dobrze!) usunąć spod powiek widoków twarzy mieszkańców gminy Wilków. Zaledwie może kilka osób: p. Edyta, p. Waldemar, p. Wiesław, Grzegorz i jego rodzina... Panie w sklepach spożywczych, panowie w sklepach z materiałami budowlanymi, mieszkańcy... Wszyscy, asolutnie i solidarnie, zjednoczeni w dziele odbudowy. I niesamowicie, serdecznie, po polsku wdzięczni za jakąkolwiek pomoc. Nie możemy ich tak zostawić!

4. Ogrom potrzeb jest zatrważający! Ale jednocześnie wróciłem z tego wyjazdu z niezwykłą nadzieją - że choćby ludzie tacy, jak my, gdy się skrzykną, zorganizują , zbiorą fundusze - potrafią osiągnąć piękne rzeczy. Nawet sam fakt, że byliśmy w stanie z biegu, z marszu wnieść odrobinę nadziei w to, że ludzie z zewnątrz o Wilkowie nie zapomnieli, że pomoc jeszcze będzie płynąć, że nie są sami - już samo to momentami wydawało się ważniejsze niż pomoc fizyczna. Nie mówiąc o duchowych czy duszpasterskich rozmowach w wolnych chwilach.

5. Została nam większość środków finansowych, zebranych i przeznaczonych na ten wyjazd (jeszcze raz, serdeczne dzięki dla wszystkich ofiarodawców!!). Nie dlatego, że nie chcieliśmy ich wydać, ale dlatego, że jeszcze nie jest czas, aby przeznaczać je na odbudowę. Większość gospodarstw, które widzieliśmy ciągle usuwa skutki powodzi - gdzie ważniejsza jest siła fizyczna niż środki materialne.

Już niedługo nadejdzie czas odbudowy - wylewania posadzek, odnawiania i malowania ścian, wyposażania pomieszczeń, niejednokrotnie zakupu pralek czy lodówek, szykowania wyprawek dla dzieci do szkoły, etc. Dlatego właśnie do Wilkowa i okolic trzeba wrócić. Dlatego trzeba wracać - w różnej formie: kolejne wyjazdy, paczki, zakup usług (spec od układania podłóg), etc. Jeszcze mi się w głowie tworzy to wszystko - ale już niedługo. Muszę pogadać z kilkoma osobami, ale jestem dobrej myśli :).

6. Mamy pełne poparcie pastora naszego kościoła do tego, aby iść za ciosem i zorganizować kolejny wyjazd na przedłużony weekend w Wilkowie. Może pod koniec sierpnia? Jestem pewien, że byliby chętni, a z wielu względów (trasa, baza noclegowa, zakres robót, osobiste kontakty, znajomość terenu) teraz byłoby łatwiej. Co musiałoby się wydarzyć, gdańszczaninie, żebyś do nas dołączył, albo zorganizował osobną grupę pomocową? Co by się musiało wydarzyć, nie-gdańszczaninie, żebyś pojechał pomóc w Wilkowie i okolicach?

Niech ta myśl nas niepokoi przez jakiś czas, dobrze?

W tę niedzielę na Menonitów w Gdańsku podzielimy się wrażeniami z wyjazdu, opowiemy jak było, co Bóg czynił, jakie są potrzeby. A później pewnie powstanie nowa lista chętnych i nowa propozycja terminu. I nawet jeśli pojedzie zupełnie inne dziesięć osób - nie zmieni się cel: Bogu sprawiać radość, ludziom nieść nadzieję.

Właśnie tak!

Etykiety:

Centymetr misyjny

Do wyjazdu do Southampton zostało:

64 dni

Wstępna lista uczestników (łącznie mamy do dyspozycji 6 miejsc, tłustym drukiem osoby z biletami):

1. Kasia P.
2. Bogdan P.
3. Monika D.
4. Harry
5. Asia S.
6. jedno miejsce wolne (parytet dla mężczyzny ;))

Etykiety:

poniedziałek, lipca 26, 2010

Krótki fotoreportaż z gminy Wilków

Zdjęcia dotyczą trzech miejsc na terenie gminy: jednego w Kłodnicy i dwóch w Szczekarkowie.

Na razie tylko kilka impresji, żeby pokazać rozmiar zniszczeń, zakres naszej pracy i olbrzymie bieżące potrzeby, dotyczące praktycznie wszystkiego - w tej chwili chyba najbardziej prac budowlanych, bo na sprzęt i wyposażenie przyjdzie czas dopiero, kiedy zagrody/obejścia i domy (tak w tej kolejności pracują gospodarze żyjący z tego, co mają w obejściu) zostaną przywrócone do stanu używalności.



Powyżej: tynki skute do połowy wysokości ściany, podłogę już zerwaliśmy, zdjęcie oddaje stan po wyjęciu przegniłych legarów drewnianych, przed usunięciem starej ziemi i nasypaniem i rozplantowaniem świeżego piasku.


Powyżej: w tym domu sytuacja jest jeszcze gorsza, bo nie dość, że stan podobny, to nie ma specjalnie nikogo do pomocy przy wybieraniu ziemi (my pracowaliśmy przy układaniu siana i słomy dla zwierząt). Trzeba będzie zrobić choćby cienką wylewkę przed zimą i położyć wykładzinę.

Powyżej: linia w dwóch trzecich wysokości domu wskazuje poziom do którego dotarła woda.

Powyżej: najczęstszy widok elementu przyrody w gminie Wilków: pół-drzewa. Dziwnie mało jak na wsie zwierząt domowych, psów, kotów, kur. Dziwnie, niedziwnie biorąc pod uwagę rozmiary kataklizmu.

Powyżej: praca przy wybieraniu drewna opałowego. Trzeba było podeprzeć stemplami ścianę budynku zalanego w czasie powodzi, bo po usunięciu drewna istniało niebezpieczeństwo jej zawalenia się. A była to ściana budynku, w którym rodzice naszego gospodarza przechowywali Żydów w czasie II Wojny Światowej. Wiele wspomnień, wielka wartość emocjonalna.

Powyżej: prawie cała grupa na ganku domku p. Edyty (trzecia z lewej) - jednej z osób, z którymi nawiązaliśmy kontakt na dłużej.

Więcej wrażeń w formie refleksji tekstowych - nieco później, muszę sobie to wszystko pozbierać w głowie i w sercu...

Etykiety:

niedziela, lipca 25, 2010

Wilków zmienia wszystko

Gmina Wilków. Kłodnica. Szczekarków. Okoliczne wioski. Cała gmina.

Wróciliśmy z mieszanką desperacji i nadziei w sercach.

Desperacji, bo potrzeby na miejscu są PRZEogromne.

Nadziei, bo choćby zwarte działanie dziesięciu osób przez trzy dni jest w stanie odmienić los poszczególnych rodzin.

Wizyta na terenach powodziowych zmienia wszystko. Mamy adresy, poznaliśmy osoby, lepiej rozumiemy potrzeby.

Nasze zaangażowanie tam się nie skończy. Nie może się skończyć.

Etykiety:

środa, lipca 21, 2010

Jesteśmy w Wilkowie

Od czwartku rano do niedzieli wieczorem.

Prośba o modlitwę o siły i mądrość dla nas. Może właśnie w tej kolejności ;).

PS. Dopiszę tylko króciutko, że w międzyczasie przeczytałem (prawie do końca, bo nie dałem rady ;)), książkę Stephena Adei "Called to Lead. Be the Leader Your Family Needs". Podstawy przywództwa - szkoda tylko, że... ja już to wszystko wiem :). A Dr. Adei nie specjalnie wyszedł poza ogólniki w próbie pomocy mi w praktycznym radzeniu sobie z tym, z czym mi nie idzie. Dla liderów - niespecjalnie polecam. Dla przyszłych liderów - jedną tego typu książkę w życiu można przeczytać ;).

Etykiety: ,

wtorek, lipca 20, 2010

Wilków - stan przygotowań

Garść informacji na temat stanu przygotowań do wyjazdu do Wilkowa. Stanu przygotowań na dzisiaj:

1. Kupiłem narzędzia do pracy, o których rozmawialiśmy w niedzielę. Jedziemy wyposażeni, jeśli coś będzie potrzebne na miejscu, to w Opolu Lubelskim są sklepy i można dokupić.

2. Będziemy zakwaterowani w pięciu pokojach dwuosobowych w Karczmie Opolskiej w Opolu Lubelskim, jakieś 20 km od Wilkowa, gdzie będziemy pracować. W pakiecie mamy śniadanie, obiady będziemy sobie "grillować" na miejscu, a pizza na kolację :). Damy radę.

3. Oprócz narzędzi, jeszcze raz się dzisiaj upewniłem, nie mamy brać niczego dla powodzian. Zamiast kupować w "ciemno", nie wiedząc czego potrzebuje rodzina, do której jedziemy, lepiej będzie ich nieco poznać, ustalić wspólnie co się najbardziej przyda, a następnie kupić to lokalnie (np. przysłowiową "lodówkę" w Radomiu).

Spotykamy się zatem na parkingu obok kaplicy na Menonitów
w czwartek 22 lipca o godz. 6:00 rano i ruszamy działać!!

Etykiety:

poniedziałek, lipca 19, 2010

Cytat tygodnia

"Wczoraj wieczorem wróciłam do domu, umyłam się pod bieżącą,
czystą wodą. Przebrałam się w piżamę, położyłam w pościeli
i jeszcze chwilę poczytałam przy zapalonym świetle. Proste.
Żadnej z tych czynności nie mogli zrobić mieszkańcy wsi
koło Wilkowa, którą wczoraj odwiedziliśmy w ramach akcji
"Razem Powodzianom". To sprawiło, że sen nie był prosty..."

Zuza Lizis (Facebook)

Etykiety:

sobota, lipca 17, 2010

Wyjazd do Wilkowa - nowe informacje

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, wczoraj dostałem bardziej szczegółowe informacje od pastora Marka Wółkiewicza z Lublina, który koordynuje pracę Kościoła Zielonoświątkowego na terenach popowodziowych w woj. podlaskim, m.in. w Wilkowie, do którego się wybieramy.

Z przyjemnością informuję, że na terenie działają już z pomocą różne grupy z wielu kościołów, które współpracują ze sobą przy usuwaniu skutków powodzi. Jedną z nich jest nasza młodzieżowa Generacja T.

Oto czego się dowiedziałem. Informacje te należy traktować jako wstępne, mam nadzieję je przedyskutować na niedzielnym spotkaniu (to już jutro), a także stworzyć listę kolejnych pytań, jeśli takie się pojawią. Wszystko po to, abyśmy pojechali do Wilkowa jak najlepiej przygotowani.

Informacje:

1. Najprawdopodobniej na miejscu nasza grupa będzie pomagać w jednym konkretnym gospodarstwie domowym (czyli tak jak chcieliśmy), u 11-osobowej rodziny.

2. Jest to rodzina, która oprócz pomocy rządowej i ogólnej (w postaci żywności i ubrań), prawdopodobnie nie otrzymuje obecnie żadnej znaczącej pomocy praktycznej (czyli będzie co robić!)

3. Musimy zakupić i wziąć ze sobą następujące narzędzia do pracy: siekierki, młotki z wyciągaczami do gwoździ, szpachle do zrywania farby/tynków, łopaty do wybierania szlamu, kalosze (ale niekoniecznie to "rybaczki", szlam już nieco opadł), rękawice robocze, buty na grubej podeszwie, ubrania, których nie będzie szkoda zniszczyć.

4. Z moich informacji wynika, że w gminie NIE MA plagi komarów, bo rozpylane są z powietrza środki przeciwko komarom (potwierdzenie z dwóch źródeł).

5. Co weźmiemy dla powodzian - wypytałem o "oczywiste potrzeby" (woda, jedzenie, ubrania, koce, etc) - podobno wszystko na miejscu już jest, dzięki m.in. konwojom charytatywnym. Mam kilka dodatkowych pomysłów do przedyskutowania z uczestnikami wyjazdu na jutrzejszym spotkaniu.

6. Ostateczną liczbę uczestników, liczbę samochodów, którymi jedziemy poznamy oczywiście dopiero na spotkaniu.

7. Na spotkaniu przekażę też informacje, gdzie mamy zamiar nocować - motel z ciepłą wodą i prądem, 20 km od Wilkowa (gdzieś się trzeba umyć i coś jeść)

Spotykamy się jutro w niedzielę o 17:00
w kancelarii kaplicy przy Menonitów w Gdańsku.

Nawet jeśli się nie zgłosiłeś wcześniej,
a chcesz do nas dołączyć, przyjdź na spotkanie!

Etykiety:

czwartek, lipca 15, 2010

Modlitwa dla Ciebie (8) - 1 List Piotra

"Modlitwa dla Ciebie" - to cykl rozważań, poświęcony analizie zawartości listów apostolskich z Nowego Testamentu pod kątem modlitwy o... samego siebie!

Biblia często zachęca do "umacniania SIĘ w Panu i potężnej mocy jego" - czemu-ż więc nie mielibyśmy tego czynić wspólnie? Zapraszam!

Dzisiaj modlitwa dla Ciebie z pierwszego listu Piotra (oczywiście z tłumaczenia The Message):

"Kto chce doświadczyć pełni życia i przeżywać dni pełne dobroci,
ten niech nie mówi niczego złego, ani tego co rani,
niech nie daje posłuchu złu, lecz niech raczej kultywuje dobroć,
i zabiega o pokój ze wszystkich sił"

1 Ptr. 3, 10-12

A to ci wyzwanie, co? Gdyby tylko tę modlitwę wzięli sobie do serca nasi politycy, którzy zgadzają się, że zgoda buduje, bo Polska jest najważniejsza i takie tam... ;)

Obawiam się jednak, że ta modlitwa w pierwszej kolejności dotyczy Ciebie i mnie, czytelniku.

Bo o ile tylko chcemy, a chcemy! przeżywać dobre (lepsze?) dni, pełne dobroci i przychylności, to mamy bardzo jasną wskazówkę, którędy droga:

1. Nie mówić źle - na temat innych, siebie, okoliczności.
2. Nie ranić innych - a pewnie i samego siebie
3. Uciekać od tego co złe
4. Kultywować dobroć - czynić dobroć
5. Zabiegać o pokój, bo "błogosławieni pokój czyniący"

Mnie wydaje się to nadzwyczaj trudne, a Tobie?

I może właśnie powinno, bo to nie jest temat do pokonania o własnych siłach - jak wskazuje w moim przypadku choćby pkt 1 i 2 :(

Ale - i to niesie nadzieję - jest to jak najbardziej temat do modlitwy. Najpierw o siebie, bo kiedy my będziemy stawali się właśnie tacy, jak pisze Ap. Piotr, to i nam będzie się z nami żyło, i innym. Kto by nie chciał, choćby we własnej rodzinie, być znany jako osoba, która nikogo nie rani, nie narzeka, zajmuje się czynieniem dobra swoim bliskim i dalszym, a we wszystkim co robi jest pokojowo usposobiona?

Podoba mi się taka reputacja. Chciałbym aby moi bliscy tak o mnie myśleli.

Jestem chyba jednak nadal na początku tej drogi. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak iść tą drogą z modlitwą. O siebie. Abym stawał się człowiekiem formatu i reputacji zgodnej z Słowem Bożym.

Etykiety:

środa, lipca 14, 2010

Koncert w Ross



Serdecznie zapraszamy na koncert Polskiej muzyki chrześcijańskiej, który odbędzie się:

w sobotę 17 lipca
o godz. 17.30

w Kosciele Baptystów w Ross on Wye przy Broad Street.

Gościnnie wystąpi grupa z kościoła polskiego w Cambridge. Oprócz pieśni uwielbienia, podzielą się krótkimi świadectwami, a na koniec pastor Adam przekaże przesłanie na podstawie Pisma Sw.

Po koncercie będzie czas na posiłek (fasolka po bretońsku), rozmowy i modlitwę.

Wstęp wolny.

Więcej informacji: Ania 07545922472

Etykiety:

Koncert Hillsong London w Warszawie!



15 października, 2010
Warszawskie Centrum Expo XXI
Koncert zespołu muzycznego: HILLSONG LONDON


Cena biletu (do 15 września br.): 50 PLN

Dla uczestników konferencji dla mężczyzn "Bumerang" udział w koncercie jest za darmo!

To co - widzimy się na miejscu?

Etykiety: ,

poniedziałek, lipca 12, 2010

Bilety na wyjazd nr 18B

Dzisiaj dokonałem rezerwacji biletu na wyjazd nr 18B (Gdańsk-Luton-Gdańsk, Wizzairem), ale jedziemy docelowo do Southampton. Szczegóły wyjazdu tutaj.

Cena biletu, z jednym bagażem nadawanym to 342 PLN.

Wiem, że Monika również się decyduje, jeśli już nie zdecydowała.

Ogłaszam, że dołącza do nas Asia S.

O decyzji Marka nadal nic nie wiem, więc zostawiam go ze znakiem zapytania.

Prośba do Kasi i Bogdana o info, jak idzie z zakupem biletów.

Chyba mamy wszystko na dzisiaj :)

Uczestnicy wyjazdu:

1. Kasia P.
2. Bogdan P.
3. Monika D.
4. Harry
5. Marek Z.?
6. Asia S.

Etykiety:

sobota, lipca 10, 2010

Cytat tygodnia

"Nie istnieje na świecie nic takiego, co nie mogłoby być
naprawione ręką Wszechmogącego Boga.
Proszę o tym pamiętać, bo inaczej
wszyscy postradalibyśmy zmysły..."

Herkules Poirot

Etykiety:

piątek, lipca 09, 2010

Ruszamy do Wilkowa!


Zgodnie z zapowiedziami, ruszamy pomóc powodzianom w Wilkowie! Pomysłodawczyni wyjazdu, Marzena Z., skontaktowała się dzisiaj z przedstawicielem gminy i komentarz jest taki, że... czekają na nas z otwartymi ramionami!!

Jest jeszcze wiele kwestii do omówienia (zakres prac, noclegi, wyżywienie, sprzęt do zabrania, rzeczy dla powodzian), ale wiemy co następuje:

Jeśli Bóg pozwoli, wyjazd odbędzie się w terminie:

22-25 lipca
(czwartek wcześnie rano - niedziela późno w nocy)

Spotkanie przygotowujące dla uczestników wyjazdu odbędzie się w przyszłą niedzielę

18 lipca o godz. 17:00

w sali konferencyjnej przy kaplicy na Menonitów w Gdańsku

Wiemy, że można wspomóc grupę wyjeżdżającą do Wilkowa na trzy sposoby:

a) udział własny (opcja preferowana, póki są miejsca)
b) wkład finansowy lub zakup niezbędnych produktów (wg listy, która pojawi się później)
c) modlitwa o powodzenie misji

Wstępna lista chętnych (można się zapisywać, miejsca pójdą szybko):

1. Marzena Z.
2. Marek Z.
3. Wiola Sz. (z Krakowa)?
4. Harry
5. Ewa Sz.
6. Paweł S.?
7. Beata M.

miejsca 7-20 są do obsadzenia. Sposoby zgłaszania się - osobiście, sms, wpis na blogu, mail.

Daj Bogu szansę przemienić życie mieszkańców Wilkowa
- pojedź z nami nieść praktyczną miłość Jezusa!

Etykiety:

Krótkie refleksje nt postu od słodyczy

Przyznam się, ku zachęcie dla tych, którzy jak ja nie za wiele mają silnej woli, że ten akurat post poszedł mi wyjątkowo słabo.

To znaczy nie miałem jakiegoś wielkiego problemu z unikaniem słodyczy (walnąłem się, zapominając, może ze trzy razy), ale... no właśnie nie miałem też z drugiej strony jakiegoś odczucia tęsknoty za słodyczami...

Hmm... może mnie ktoś oświeci, co to znaczy :)

Anyway, słodycze już mnie nie kuszą, więc i muszą odpaść jako przedmiot przyszłych postów.

I tak napisałem posta o postach ;).

Etykiety:

czwartek, lipca 08, 2010

Nowe połączenie: Gdańsk - Leeds/Bradford

Wygląda na to, że od 3 listopada, 2010 będziemy mieli nowe połączenie połączenie z Gdańska z Wielką Brytanią:


Lot ma być dwa razy w tygodniu, więc może jakoś się załapiemy na pasujący nam format.

To dobrze rokuje choćby na możliwość naszego wiosennego wyjazdu do Newton Aycliffe - bo w tej chwili Leeds/Bradford będzie najbliższym lotniskiem dla naszych celów - ok. 40 min bliżej niż Doncaster. Miło.

Etykiety: , ,

środa, lipca 07, 2010

OT audio: Jak się modlić o wizję (1)

Pierwsza część rozważania (podniesionym głosem ;)) na temat tego, jak się modlić o wizję na przyszłość dla siebie, swojej rodziny, społeczności etc.


Etykiety:

Szczegóły wyjazdu nr 18B: Southampton

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, mam nieco więcej szczegółów na temat wyjazdu nr 18B do Southampton (wsparcie kościoła Riverside Church).

Data: 23-27 września, 2010 (czwartek rano-poniedziałek rano)

Trasa lotu: Gdańsk-Luton-Gdańsk (na dzisiaj bilety z jedną sztuką bagażu na osobę kosztują 274 pln bez opłaty za płatność kartą). Dość ciekawą opcją wydaje się być zabezpieczenie na wypadek opóźnienia - znamy klimat z wyjazdu, który się nie odbył przez chmurę pyłu wulkanicznego ;))

Linia lotnicza: Wizzair (www.wizzair.com)

Zadanie na miejscu: wsparcie weekendowej ewangelizacji z udziałem Pastora Marka Tomczyńskiego (bliższe szczegóły wkrótce)

Pierwsze spotkanie przygotowujące: początek września, w Gdańsku

Zgłoszeni uczestnicy wyjazdu:

1. Kasia P.
2. Bogdan P.
3. Monika D.
4. Marek Z. ?
5. Harry
6. jedno miejsce wolne

Lista rezerwowa:

1. Asia S.

Wolne miejsce wygląda kusząco - jeśli to właśnie Ty chcesz o nie zawalczyć, napisz (nawyspy@gmail.com), odezwij się do mnie smsem, na FB lub na żywo :D.

Etykiety: ,

poniedziałek, lipca 05, 2010

Misja na Wyspy w Polsce??

To może być pewne zaskoczenie, ale wraz z zespołem, pracujemy nad przygotowaniami do wyjazdu z pomocą naszym rodakom na terenach popowodziowych.

W miejscu, z którym mamy kontakt, dopiero niedawno woda opadła na tyle, że będzie można rozpocząć prace związane z usuwaniem skutków powodzi.

Jeśli Bóg pozwoli i uda się dograć wszystkie szczegóły, chcielibyśmy pojechać na przedłużony weekend jeszcze w lipcu. Jak tylko będą znane bliższe szczegóły (termin, lokalizacja, wielkość grupy, zakres prac, niezbędny sprzęt + prowiant) na pewno się odezwę z prośbą o wsparcie osobiste, modlitewne i finansowe :)

Byłoby super, gdyby udało się, choć w niewielkim stopniu pomóc powodzianom i wnieść w ich życie odrobinę nadziei!

Etykiety:

piątek, lipca 02, 2010

Modlitwa dla Ciebie (7) - List do Filipian

"Modlitwa dla Ciebie" - to cykl rozważań, poświęcony analizie zawartości listów apostolskich z Nowego Testamentu pod kątem modlitwy o... samego siebie!

Biblia często zachęca do "umacniania SIĘ w Panu i potężnej mocy jego" - czemu-ż więc nie mielibyśmy tego czynić wspólnie? Zapraszam!

Dzisiaj modlitwa dla Ciebie z listu do Filipian (oczywiście z tłumaczenia The Message):

"Modlę się o Was z wielką radością.
Cieszę się, że jesteście wytrwali w realizacji ze mną tego zadania:
aby wierzyć i opowiadać o Bożej Dobrej Nowinie,
od dnia kiedy o niej usłyszeliśmy aż do teraz"

Flp 1: 4-5

Widzę w tej modlitwie dwa elementy, które mocno do mnie przemawiają.

Pierwszym jest wytrwałość. To dla mnie znaczące, ze względu na przydomek "słomiany zapał", który się pojawia w odniesieniu do mnie stanowczo zbyt często... Wytrwałość to nie tylko konsekwentne robienie tego, co uznało się wcześniej za właściwe i dobre, ale również czynienie tego z taką samą pasją mimo upływu czasu.

A ja niejednokrotnie taką walkę z czasem o kontynuowanie dobrego dzieła w różnych dziedzinach życia przegrywam. Może nie w przypadku misji wśród Polaków w UK, ale jednak... Nic dziwnego, że w innym miejscu Biblii pojawia się wezwanie, że "wytrwałości Wam potrzeba!".

Drugim elementem tej modlitwy, który do mnie trafia jest niezwykła kombinacja: uwierzyć - opowiadać. Wokół siebie znajdujemy zapewne całkiem sporo deklaracji dobrych chęci, mocnych postanowień, czy solennych zapowiedzi zmian. Tymczasem Ap. Paweł modli się tutaj o to, aby w naszym życiu wystąpił najprostszy i najpiękniejszy związek przyczynowo-skutkowy. Uwierzyłem, a więc opowiadam o Zbawicielu! Bez napinania się, zbierania w sobie, bez specjalnych akcji czy okoliczności - ot najbardziej naturalna konsekwencja zmian, które we mnie zachodzą: chcę się podzielić z innymi możliwością uzyskania w życiu drugiej szansy!

Wierzę, więc mówię. Hmm, czy to może oznaczać, że kiedy nie mówię o Bogu, to może dlatego, że wierzę jakby mniej? Ze może niewiele się dzieje w mojej relacji z Bogiem? Ciekawe... Jeśli bywasz w takiej sytuacji, to może warto to przemyśleć? Albo jeszcze lepiej - przemodlić! Modlitwą dla Ciebie :)

Etykiety: