poniedziałek, sierpnia 30, 2010

OT: Krótkie, ale mocne

Na dobry początek tygodnia:

Etykiety:

sobota, sierpnia 28, 2010

Sprawozdanie z drugiego wyjazdu do gminy Wilków

Autorem sprawozdania jest lider wyjazdu (i mój przyjaciel) Daniel Różański:

W zeszłym tygodniu ekipa z Gdańska wróciła z terenów popowodziowych (gmina Wilków). Niektórym może się wydawać, że taka pomoc to kropla w morzu i niedużo pomoże. Wręcz przeciwnie, spotkanie z panią Sołtys, praktyczna pomoc kilku rodzinom oraz poświęcenie jednego dnia na przywróceniu zdolności życiowej starszemu, schorowanemu małżeństwu pozostawiło wiele pozytywnych myśli, odczuć oraz nadziei na to że istnieje bezinteresowna pomoc bliźniemu.

Wiele mogliśmy pomóc innym i widzieć jak powoli zmieniamy wygląd ich domów czy podwórek, ale największe zmiany działy się w nas, wolontariuszach. Powódź 2010 - widok z telewizora nie oddaje tego, co się tam dzieje, zwłaszcza teraz 2 miesiące po powodzi. Inaczej jest ją dotknąć, poczuć i przebywać z tymi, dla których okazała się tak okrutna w swoim żywiole. Widok ludzi którzy stracili cały dobytek, uzmysławia, że nasze problemy czy narzekania są po prostu niczym.

Wracaliśmy do domu zmęczeni, ale jakże zadowoleni. Podziękowania osób którym pomogliśmy, w zupełności wystarczyły, aby nie mieć wątpliwości w to co zrobiliśmy w te kilka dni. Smutek i niedosyt jednak pozostał, wracaliśmy do naszych domów myśląc o ciepłej kąpieli, mając świadomość, że niektórzy z powodzian mają tylko miskę z zimną wodą.

Nie poprzestawajmy na tym wyjeździe, niech nasze sumienia nie będą zagłuszone! Pomagajmy dalej, tym którzy tej pomocy potrzebują. Zgodnie z tym, o czym czytamy w Biblii, że "król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście."

PS. Od Harry'ego - planujemy conajmniej jeszcze jeden wyjazd przed zimą (ekipa budowlana?) oraz zbiórkę ubrań i materiałów do paczek na święta.

Jeśli chciałbyś do tej inicjatywy dołączyć - skontaktuj się (nawyspy@gmail.com). Dziękuję.

Etykiety:

Stan zawieszenia

Wczoraj dowiedziałem się, że jeden z moich duchowych mentorów z Gdańska, ludzi którzy "uczyli mnie Chrystusa" zasłabł i znalazł się na intensywnej terapii w szpitalu. Rokowania nie były wesołe, a dzisiaj rano okazało się, że jego życie podtrzymuje aparatura medyczna.

Już kilka razy wcześniej moje życie wchodziło w stan zawieszenia.

Dzisiaj jest podobnie.

Pozostaje zaufanie do Taty i modlitwa.

O co proszę i Ciebie.

Etykiety:

czwartek, sierpnia 26, 2010

Modlitwa dla Ciebie (11) - List do Hebrajczyków (część B)

"Modlitwa dla Ciebie" - to cykl rozważań, poświęcony analizie zawartości listów apostolskich z Nowego Testamentu pod kątem modlitwy o... samego siebie!

Biblia często zachęca do "umacniania SIĘ w Panu i potężnej mocy jego" - czemu-ż więc nie mielibyśmy tego czynić wspólnie? Zapraszam!

Powoli kończymy modlitwy dla Ciebie, ale jeszcze dzisiaj przyjrzymy się listowi do Hebrajczyków (oczywiście z tłumaczenia The Message):

"Niech Bóg, który wszystko poskładał w całość, który pozostawił
na świecie trwały ślad w postaci ofiary Jezusa - ofiary krwi,
która zapieczętowała wieczne przymierze, i który
wzbudził Jezusa - naszego Wielkiego Pasterza - z martwych,

Niech ten Bóg teraz poskłada nas w całość i zapewni Wam
wszystko, czego potrzebujecie, aby sprawiać Mu radość.
Niech uczyni nas tym, co sprawi Mu najwięcej radości,
dzięki ofierze Jezusa - Mesjasza. "

Hebr. 13:19-21

Przyznaję, że czasem trudno mi połączyć obie te części modlitwy końcowej autora Listu do Hebrajczyków.

O wszystkim, o świecie, o ofierze wiecznej - te prawdy, również w formie modlitwy, przyjmuję od lat relatywnie łatwo. Więcej trudności sprawia mi - ciekawe czy i Wam? - ta druga część. O tym, że potrzebuję, aby Bóg poskładał mnie w pewną całość. Modlitwę o tym, by zapewnił nam (mi!) wszystko, czego potrzebuję w bardzo określonym celu.

By sprawiać Mu radość.

Poprzez to, co będę dostawał, by oddać, czego się będę uczył, by przekazywać dalej, miłości, którą mi okaże, bym miłował dalej... Bo taki jest sens Bożego "czynienia" czegoś w człowieku - aby wszystko to wracało do Boga w formie chwały i przyjemności dla Niego.

Nawet jeżeli jeszcze tak nie jest do końca w moim życiu, dzisiaj Słowo wzywa mnie (Ciebie?), aby o to się modlić. Sama modlitwa już zawiera element chwały, a zatem i kieruje moje myśli i serce na ostateczny cel. Chwałę i przyjemność dla Boga.

Kiedy modlę się w ten sposób, mam mniej chęci by przypisywać sobie za cokolwiek chwałę i by nadmiernie koncentrować się na sprawianiu przyjemności przede wszystkim sobie samemu. Mocno nie-egoistyczna ta dzisiejsza modlitwa z Hebrajczyków, nie?

Ale również wyzwalająca poprzez oś łączącą obie części powyższych wersetów.

Oś Osobową.

Jezusa Chrystusa.

Tego, dzięki inspiracji którego Pastor Wayne Austin napisał słowa, które zrobiły na mnie dzisiaj wielkie wrażenie:

"Dobre ziarno zawsze szuka ziemi dobrej do tego, aby obumrzeć".

Obumrzeć dla swojej ch(w)ały i przyjemności, po to by żyć dla Niego. Być może pierwszym krokiem do tego, będzie dzisiejsza "Modlitwa dla Ciebie".

Jak myślisz?

Etykiety:

środa, sierpnia 25, 2010

Cytat tygodnia

Cytat dla mężów:

"Kiedy Twoja żona zobaczy w Tobie Chrystusa,
nie będzie miała żadnych problemów
z podporządkowaniem się Twojemu prowadzeniu"

pastor Paweł Godawa
(na podstawie cytatu z Listu do Efezjan)

Etykiety:

wtorek, sierpnia 24, 2010

Co dalej w sierpniu i we wrześniu


Kilka luźnych myśli na temat tego, czego można się spodziewać po treści tego bloga w ciągu następnych pięciu tygodni (czyli do końca września br):

1. Chciałbym podsumować (w słowach i zdjęciach Daniela) sierpniowy wyjazd z pomocą dla powodzian w gminie Wilków. Gdyby udało się jednocześnie dojść do przekonania, jakie następne kroki musimy podjąć i zorganizować jeszcze jeden-dwa wyjazdy przed sezonem zimowym, byłoby całkiem super. Niewykluczone, że będziemy się rozglądać za możliwością wysłania profesjonalnej ekipy budowlanej (z Gdańska lub niekoniecznie) - ponoć na remonty są w gminie środki.

2. Trwają nasze przygotowania do wyjazdu nr 18B (Southampton) - chciałbym ostatecznie do tej niedzieli ustalić uczestników wyjazdu z naszej strony, w ciągu dziesięciu dni powinien być gotowy program-propozycja ze strony angielskiej, od początku września zaczniemy również mniej lub bardziej wirtualne (skype?) spotkania przed wyjazdem. Sam wyjazd przypada w terminie 23-27 września, 2010.

3. Chciałbym zakończyć cykl rozważań "Modlitwa dla Ciebie" (zostały mi może ze dwa odcinki) i rozpocząć cykl refleksji opartych o Ew. Mateusza w wersji New Living Translation. Ten cykl, jak znam życie, zejdzie mi do końca roku.

4. Można spodziewać się ze 2-3 recenzji książek - przy takim tempie czytania, powinienem dać sobie radę z ubiegłorocznym rekordem liczby lektur ;).

5. Niewykluczone, że uda mi się również wrzucić info na temat świetnej inicjatywy, która ma miejsce na północnym-zachodzie Anglii, z udziałem naszych rodaków (stay tuned ;)).

Oczywiście oprócz tego, myśli z doskoku, w trybie dziennym!

Etykiety:

poniedziałek, sierpnia 23, 2010

OT: Książki - "Bogaty ojciec, biedny ojciec" Robert T. Kiyosaki

Książkę autorstwa Roberta Kiyosakiego pożyczyłem od dobrego kolegi i przeczytałem z dużym zainteresowaniem.

Ponieważ tutaj na blogu zwykle recenzuję książki o nieco innym charakterze, pozwolę sobie na tylko kilka obserwacji w punktach:

1. Mimo, że zdaję sobie sprawę, że podejście Kiyosakiego do kwestii finansów osobistych było kwestionowane, uważam, że chrześcijanie ewangeliczni powinni w większym stopniu mierzyć się z tematem finansów osobistych. Nie chodzi o określone "szkoły" czy autorów, ale najpierw o zainteresowanie tym, jak nie być ofiarą własnych frustracji związanych z pieniędzmi. Taka wiedza i doświadczenie przyda się każdemu z nas.

2. Autor pokazuje w praktyce, co należy zrobić, aby stopniowo "przestać pracować dla pieniędzy" i z czasem sprawić, by "pieniądze pracowały dla nas".

3. Kilka pomysłów Kiyosakiego już czeka u mnie na realizację :). Niby znałem większość z nich wcześniej, ale teraz uzyskałem dodatkowy materiał dowodowy, który zwiększa moją chętkę na uzyskanie niezależności finansowej :)

Zapewne nie będziesz się ze wszystkim zgadzał po przeczytaniu tej książki, ale dobrze by było, gdyby to Cię nie powstrzymało przed sięgnięciem po nią!

Etykiety:

sobota, sierpnia 21, 2010

Wieści z Wilkowa

Wiem, że to niewiele, szczególnie jak się nie jest na miejscu, ale zawsze coś. Postanowiłem przekopiować tutaj wpisy z FB Daniela Różańskiego (lidera wyjazdu do powodzian w Wilkowie). Ekipa daje radę znakomicie (czego byłem najzupełniej pewien), a takie wieści "na gorąco" w jakimś stopniu oddają to, co się dzieje na miejscu:

Misja Wilków - dzień 1: Media nie pokazują tego, co się dzieje teraz na terenach popowodziowych... Kiedy wjechaliśmy do Szczekarkowa, czuć było atmosferę żałoby.. Nie wiesz jak się zachować, co powiedzieć, o co zapytać.. Odwiedziliśmy jedną rodzinę, która straciła dom, pola z sadami, sklep oraz 3 auta. Śpią w oborach na materacach... Wszyscy o tym słyszą i łączą się w bólu, ale zobaczyć to na żywo, to co innego..."

Misja Wilków - dzień 2: Skuwanie przemokłych tynków, wywożenie gruzu oraz drewna, rozbieranie zniszczonej stodoły... Cały dzień ciężkiej pracy. Zmęczeni = zadowoleni! Ludzie są wdzięczni, a Pani sołtys zbiera kolejne zamówienia na naszą pomoc..."


Nasza grupa jest na miejscu jeszcze dzisiaj i jutro :).

Etykiety:

środa, sierpnia 18, 2010

Wilków 2

Czwartek-niedziela

Osiem osób z Gdańska i okolic. Dwie osoby z Tarnowa. Jedna gmina: Wilków.

Będzie się działo!

Ale tylko na tyle, na ile będziemy się modlić.

Wchodzisz w to?

Czwartek-niedziela.

Czas - start.

Etykiety:

wtorek, sierpnia 17, 2010

Czas definiowania

Wykorzystuję czas wakacji na definiowanie.

Tego kim jestem, kim pragnę być, gdzie jestem i czego potrzebuję, aby tam dotrzeć. Definiowanie tego, z czym będę się musiał rozstać, aby obciążenie w podróży tam, gdzie chcę dotrzeć było "lekkie".

W tym procesie definiowania bardzo pomaga mi pewna lektura - anglojęzyczne wydanie Nowego Testamentu w tłumaczeniu New Living Translation. Zamierzam wgryźć się w nie najbardziej jak będę potrafił.

A Ty? Definiujesz czy jesteś definiowany?

Etykiety:

niedziela, sierpnia 15, 2010

Wilków od czwartku

W terminie 19-22 czerwca rusza do Wilkowa druga grupa z Kościoła Zielonoświątkowego w Gdańsku. Liderem wyjazdu będzie Daniel Różański, oprócz niego pojedzie 7-9 innych osób. Wielka prośba o modlitwę o bezpieczeństwo, powodzenie i możliwość praktycznego okazywania Bożej miłości i niesienia nadziei.

Będzie świetnie!

Etykiety:

piątek, sierpnia 13, 2010

OT Książki: "The Jesus you can't ignore" by John McArthur

The Jesus you can’t ignore by John McArthur

I am not sure if I am at all hyped by books which seem to have been written to prove others wrong. While there is a world of excellent historical and theological background provided by John McArthur, it is the actual vantage point – to show the post-modern proponents of the “softer” Jesus, His more confrontational face in the gospels – that makes me a tad uneasy. After all, Jesus is everything we read about Him… and more – at least to my, transforming but still human, mind.

Once we get on board with this premise though, the book is indeed very well written and proves McArthur’s point just right. It is a dissection of several gospel accounts that picture Jesus’ conversations with the Pharisees. The author focuses on the how and the why of these confrontations, showing Jesus as uncompromising, direct and judgmental in His appraisal of the Pharisee’s belief system and practices. While this is definitely understandable in the broader context of Jesus’ ministry, I found another dimension lacking – namely, the accounts of Jesus’ conversations with non-hierarchical Jews and non-Jews to show still another side of “the One we cannot ignore”. Perhaps the author will do so in a book to come, which I would read with great interest to get a more balanced view of the Son of God as depicted in the gospels.

I’m thankful to Thomas Nelson Publishing for providing me with a complimentary copy.

Etykiety:

czwartek, sierpnia 12, 2010

Jesus Culture... następnym razem ;)

Musiała mnie ogarnąć jakaś ślepota, kiedy zasugerowałem kilka dni temu, że w czasie wyjazdu 23-27 września do Southampton załapiemy się jakoś na koncert zespołu Jesus Culture... który owszem ma mieć miejsce w tymże Southampton, ale... 29 września.

Mój błąd - wybaczcie!

Zasugerowałem się informacją od gospodarzy, zamiast sprawdzić bezpośrednio na stronie z datami koncertów zespołu.

Trzeba będzie się wybrać przy innej okazji...

Przy okazji natomiast, po kolejnych zmianach, oto jak kształtuje się grupa wyjazdowa (nadal do potwierdzenia, tłustym drukiem osoby z biletami):

1. Monika D.
2. Asia S.
3. Krysia G.
4. Harry
5.
6.

Dwa miejsca wolne, nie ukrywam, że widziałbym jakiś facetów w składzie ;)

Etykiety:

środa, sierpnia 11, 2010

O krytyce


Mam reputację człowieka, który broni nieobecnych. Jeśli jakiś punkt widzenia nie jest w danej chwili reprezentowany w dyskusji, mam łatwość wcielania się w osobę o brakujących w rozmowie przekonaniach. Taka predyspozycja jest potwierdzona przez moich bliskich i przyjaciół, a biorąc pod uwagę wiek, już się pewnie nie zmieni. Nawet nie wiem, czy chciałbym ją zmieniać ;).

Z racji łatwości wchodzenia w "buty innych", trudno mi zrozumieć ludzi, którzy budują swoje postrzeganie świata w dużej mierze na krytykowaniu. Zdaję sobie sprawę, że krytyka jest niejednokrotnie czynnością łatwiejszą mentalnie - nie trzeba wysilać się, aby cokolwiek budować, wystarczy ocenić - i dać sygnał - jak bardzo nie podoba nam się (i dlaczego) to, co zbudowali inni. Za pomocą krytycznego spojrzenia można zarysować wygląd "czegoś idealnego", ale jednocześnie podciąć skrzydła tym, którzy jeszcze do tego ideału zmierzają. Ba krytyka może niejednokrotnie zając sporą część czasu, który mógłby być wykorzystany na bardziej budujące działania. Co ciekawe, jeszcze nie poznałem osoby, która - sama będąc krytycznego nastawienia - miałaby wystarczająco dużo chęci, zapału i siły (nie mówiąc o talencie, czy powołaniu), aby coś pięknego zbudować.

W słabe dni miewam wrażenie, że najwięksi krytycy innych, rozwijają swoją sztukę na ruinach własnych niepowodzeń czy rozczarowań.

Moją ucieczką od pokusy oceniania innych jest "przejście dodatkowej mili" w butach osób, od których mam inne zdanie. Po takiej niełatwej często trasie, świat rzeczywiście wygląda inaczej. Krytyka przestaje być najważniejszym zadaniem mojego dnia. Istotniejsze staje się danie wyrazu innym predyspozycjom, o których tak wyraźnie mam okazję poczytać w świetle Biblii :).

Nie wydaje mi się, aby krytyczność była darem od Boga. Dla chrześcijanina nie powinna być również kwestią wolności słowa, ani nawet racji. To często pochodna nastawienia, czyli czegoś co zostaje z nami znacznie dłużej, a z wiekiem - jeśli nastawienie jest sceptyczne czy podejrzliwe - nawet się pogłębia ;).

Zawsze kiedy mam przemożną chętkę, aby kogoś lub coś skrytykować, przypominam sobie o pewnej prawdzie, którą szczególnie dobrze ilustruje obrazek powyżej. Kiedy wskazujemy na kogoś palcem, trzy pozostałe palce wskazują... na nas.

Jezus mówi, że buduje Kościół, "którego bramy piekielne nie przemogą". Pal sześć bramy, obawiam się, obyśmy sami nie rozwalili od wewnątrz tego, co Bóg buduje, przy pomocy zbyt krytycznych głów i zbyt gorących języków...

Etykiety:

poniedziałek, sierpnia 09, 2010

Polskie nabożeństwo w Hereford

Serdecznie zapraszamy na kolejne polskie nabożeństwo,
które odbędzie się w kościele chrześcijan baptystów
przy ulicy Commercial Road w Hereford

Szczegóły poniżej na plakacie:





Etykiety: ,

Koncert Jesus Culture w Southampton?

Nie trzymajcie mnie za słowo, ale wstępne "znaki na niebie i na ziemi" wskazują, że być może uczestnicy wyjazdu misyjnego nr 18B do Southampton będą mieli okazję wziąć udział w koncercie chrześcijańskiego zespołu Jesus Culture.

Oto jak grają:


A jak zagrają jeszcze to, to zupełnie będzie miód:

Etykiety:

sobota, sierpnia 07, 2010

Spotkanie przed wyjazdem do Wilkowa

Kilka informacji na temat spotkania (ze mną, pod nieobecność Daniela, który będzie liderem wyjazdu) przygotowującego do wyjazdu do gminy Wilków.

Spotkanie odbędzie się:

w środę 11 sierpnia w kancelarii przy Menonitów,
po wieczornym nabożeństwie (ok. godz. 20:15)

Termin wyjazdu: 19-22 sierpnia (czwartek-niedziela)

Zgłoszone osoby to:

1. Daniel R. (lider wyjazdu)
2. Ania W.
3. Wiola K.
4. Maciek B.
5. Sara W.
6. Patryk
7. Norbert
8. Kamil R.

Nadal mamy 2 lub 4 miejsca, należy się decydować jak najszybciej :)

Etykiety:

piątek, sierpnia 06, 2010

Modlitwa dla Ciebie (10) - List do Hebrajczyków (część A)

"Modlitwa dla Ciebie" - to cykl rozważań, poświęcony analizie zawartości listów apostolskich z Nowego Testamentu pod kątem modlitwy o... samego siebie!

Biblia często zachęca do "umacniania SIĘ w Panu i potężnej mocy jego" - czemu-ż więc nie mielibyśmy tego czynić wspólnie? Zapraszam!

Powoli kończymy modlitwy dla Ciebie, ale jeszcze dzisiaj i w kolejnym odcinku przyjrzymy się listowi do Hebrajczyków (oczywiście z tłumaczenia The Message):

"Ostatnio Bóg przemówił do nas bezpośrednio,
przez swojego Syna - Jezusa"

Hebr. 1:1

Przyznaję, nie jest to modlitwa sensus scricte (w rozumieniu modlitw w tym cyklu rozważań), ale... chciałbym nas zachęcić, aby ten werset stał się dla nas przedmiotem modlitwy. Jedno zdanie i cztery elementy znaczeniowe:

"Ostatnio" - co, pochodzące od Boga i Jego łaski wydarzyło się w Twoim życiu ostatnio? Łapię się na tym, że ze względu na bombardowanie informacją, łatwiej jest mi koncentrować się na tym, czego życie/praca/obowiązki/ciało wymagają ode mnie, niż na tym, co "ostatnio" ma dla mnie Bóg. Też tak masz?

A co to w ogóle znaczy "ostatnio" - dzisiaj, w ciągu kilku dni, tygodnia, miesiąca, w ciągu roku? Kiedy "ostatnio" przemówił do Ciebie Bóg? Jak to wspominasz?

"Bóg przemówił" - no właśnie. Żyjemy w kraju, w którym nikogo nie dziwi, że mówimy do Boga, natomiast dziwne uśmiechy i zdawkowe pożegnania słyszy się, gdy ktoś powie, że Bóg coś powiedział do niego ;). A przecież skoro modlitwa to rozmowa, to dwukierunkowość tejże nie powinna nikogo dziwić, nie?

Wierzysz, że Bóg mówi? Na jakiej podstawie - sprawdziłeś to ostatnio empirycznie? Bezpośrednio?

"Bezpośrednio" - tak, też lubię cytaty na twitterze, autorstwa wspaniałych chrześcijan, którzy dają wyraz i świadectwo temu, to Bóg do nich powiedział ostatnio. Tylko z tym "bezpośrednio" miewam problemy - bo to i czas trzeba znaleźć, i się wyciszyć, czasem poczekać, nadsłuchiwać, później rozważyć, a na zakończenie zastosować! O ileż to trudniejsze od "złotej myśli" innego chrześcijanina!

"Przez Jezusa" - to rzeczywiście wąska brama. Na tyle wąska, że Budda, Mahomet, Wisznu i Sziwa, kosmos, tarot, New Age, egoizm, materializm, nihilizm, samoświadomość i psychologia zostają za bramą. To też brama jakościowa - u Jezusa nic nie można usłyszeć zaocznie, niebezpośrednio, ale słowa skierowane do nas przez Jezusa są bezwarunkowe, jednoznaczne, osobiste i wartościujące. Niełatwo ich słuchać. Ba, byłoby to całkiem niemożliwe, gdyby nie to, że one dają życie. Nowe życie. Zaraz po tym, jak odbiorą nam stare. Słowa wypowiedziane "przez" Jezusa zmieniają wszystko.

Ale czy Ty i ja chcemy się zmieniać?

Jeśli tak, uczyń proszę ten werset z Hebr. 1:1 swoją wieczorną modlitwą. O to, abyś często słyszał, co Bóg mówi bezpośrednio do Ciebie przez Jezusa. To może być jedna z tych modlitw, po których zaczynasz zupełnie inaczej słyszeć ;).

Etykiety:

Historia Polski: Tysiąc lat w osiem minut

Wzruszający film animowany Tomasza Bagińskiego - warto obejrzeć!


Etykiety:

czwartek, sierpnia 05, 2010

Audio: Jak się modlić o wizję (2)

Druga i ostatnia część rozważania na temat tego, jak się modlić o wizję dla swojego życia, małżeństwa, rodziny, kościoła. Bez wizji Kościół ginie... Zapraszam do posłuchania!


Etykiety:

środa, sierpnia 04, 2010

Cytat tygodnia

"To nie na twarzach mięczaków bez kręgosłupa Bóg pragnie,
by odzwierciedlała się Jego chwała. W dzisiejszych czasach istnieje
wielu ludzi z cukru, których opinie poddają się popularnym
przekonaniom większości. Obawiam się jednak, że ci ludzie nigdy
nie wejdą na Górę Pana, nie staną w Jego świętym miejscu,
ani nie będą mieli na sobie znaków Bożej chwały"

Charles Spurgeon (1834-1892)

Etykiety:

wtorek, sierpnia 03, 2010

Sierpniowy wyjazd do Wilkowa!

Troszkę od niedzieli zmieniła nam się data, ale mogę już z pełną odpowiedzialnością i ostatecznie powiedzieć, że jedziemy do gminy Wilków jeszcze raz!

Termin sierpniowy to 19-22 sierpnia (czwartek-niedziela)!!

Wstępnie zgłoszone osoby to:

1. Daniel R. (lider wyjazdu)
2. Ania W.
3. Wiola K.
4. Maciek B.
5. Sara W.

Zakładając, że jest ok. 10 miejsc, nadal można się zgłaszać (ja w tym terminie mam być na krótkim urlopie z rodziną, więc będę wspierać misjonarzy modlitewnie tym razem).

Ależ się cieszę, że idziemy za ciosem z dalszą pomocą!

PS. W międzyczasie postaram się oczywiście koordynować z pastorem Markiem z Lublina bieżące potrzeby, również w świetle tego, co już wiemy :)

Etykiety:

niedziela, sierpnia 01, 2010

Post od mięsa i wędliny

Z powodów zdrowotnych, o których nie czas i miejsce dzisiaj, mój kolejny 40-dniowy post będzie postem od mięsa i wędlin.

Może nie 100% restrykcyjnym w zakresie mięsa (bo kto by chciał gotować jeden obiad dla mnie, a jeden dla reszty rodziny), ale będę się starał.

Od dzisiaj zatem do 10 września. Howgh!

Etykiety: