sobota, maja 31, 2008

Dzisiaj pierwsze spotkanie!

Pierwsze spotkanie przedwyjazdowe zwiazane z przygotowaniami do wyjazdu nr. 7 (Newton Aycliffe) odbędzie się już dzisiaj, czyli w :

sobotę 31 maja o godz. 18:00 w stałym miejscu.

Zdecydowanych i niezdecydowanych (ale liczacych sie z zamiarem) serdecznie zapraszam. Obecnosc tych z Was, ktorzy juz ze mna w tej sprawie rozmawiali jest obowiazkowa :)

Etykiety:

piątek, maja 30, 2008

Fotorelacja z wyjazdu nr 6 (dzień 2 i 3)

A oto i druga część relacji z wyjazdu do Newton Aycliffe / Darlington i okolic. Na zdjęciach nie znajdziecie jednego ważnego wydarzenia (z wrażenia nie wziąłem aparatu ze sobą) - w sobotę byliśmy na pysznym podwieczorku u Izy i Krzysztofa, którzy mają nam pomóc przygotować Dni Polskie w lipcu br. Było bardzo miło!

A teraz podsumowanie dni 2 i 3:

W Darlington nabożeństwa Xcel Church odbywają się w niedziele o godz. 11:00 w Dolphin Centre na głównym placu. A w środku nabożeństwo wygląda tak:

Powyżej: pastor społeczności w Darlington - Julian Clark.

W niedzielę wieczorem pojechaliśmy do Gateshead pod Newcastle, a następnie do samego Newcastle na spotkanie z grupą tamtejszych chrześcijan. Jak się okazuje wszystkie kilkanaście osób (chyba 5 czy 6 rodzin) pochodzi z tego samego miasta w Polsce - Głogowa! Długo by opowiadać, jak to się stało, że trafili właśnie na północny wschód Anglii.

Oto rodzina naszego gospodarza Marka (drugi od lewej):

A to rodzina Edka:

Po spotkaniu w domu Marka, pojechaliśmy do kościoła City Church w Newcastle, który udostępnia naszym rodakom salę na spotkania co drugą niedzielę o godz. 17:30. Po kameralnym nabożeństwie, gdzie opowiadałem trochę o tym, co Bóg czyni wśród Polaków na Wyspach Brytyjskich, zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę:

Co ciekawe, City Church spotyka się w byłym budynku elektrowni (dokładny adres to: The CastleGate, Melbourne Street, Newcastle upon Tyne, NE1 2JQ). Na zewnątrz wygląda tak:

A sala główna od wewnątrz robi jeszcze większe wrażenie (baaardzo wysoki i przestrzenny budynek, warto spojrzeć samodzielnie, jeśli ktoś ma okazję):

Cały wyjazd, mimo, że tylko w dwuosobowym składzie uznaję za bardzo udany. Jestem wdzięczny Sylwkowi i jego "czterokołowej arce" za aktywny udział. Mam nadzieję, że zarówno Sylwek, jak i conajmniej kilka osób z okolic Newcastle weźmie również udział w wyjeździe nr 7 w lipcu.

Etykiety:

Wyjazd do Belfastu jest odwołany

Serdcznie wszystkich zainteresowanych przepraszam, ale ze względów osobistych muszę odwołać wstępnie planowany wyjazd do Belfastu w terminie 7-12 sierpnia (określany wcześniej jako wyjazd nr 8).

Jeżeli ktoś może wziąć urlop i dołączyć do nas na wyjeździe nr 7 do Newton Aycliffe w terminie 9-14 lipca br - są jeszcze wolne miejsca.

Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie, powód odwołania wyjazdu pojawił się dopiero dzisiaj...

Fotorelacja z wyjazdu nr. 6 (dzień 1)

Słowo się rzekło - kobyłka u płota. Poniżej w telegraficznym skrócie fotorelacja z wyjazdu nr. 6 do Newton Aycliffe i Darlington. Było nas dwóch: Sylwek z Doncaster i ja, trzecim kluczowym elementem był samochód Sylwka, który spisywał się nadwyraz dobrze, biorąc pod uwagę, że był praktycznie w naszym wieku ;).

Sylwek na tle najbardziej rozpoznawalnej formy architektonicznej downtown Darlington ;).

Sklep polski (pozdrowienia dla Moniki!), pod którym rozdawaliśmy "miliony dolarów" i rozmawialiśmy z naszymi rodakami o tym, czy są gotowi na wieczność.

Przed spotkaniem młodzieżowym w piątek wieczorem w Aycliffe. Było ono połączone z uroczystością chrztu wodnego 14 młodych ludzi, a na zakończenie odbyły się zawody Gladiatorów. Dymy na zdjęciach z młodzieżowego oddają atmosferę tamtego wieczoru :).

Graham Marsh - jeden z liderów młodzieżowych Xcel Church - już w końcu lipca przyjeżdza do Gdańska z grupą dziewiętnastu młodych ludzi.

Laura Brown - druga z liderów młodzieży, córka naszych gospodarzy Stewarta i Christine.

Może słabo widać, ale na pierwszym planie Chezz (którego zobaczymy w Gdańsku na zlocie zimowym 2009).

Występ zespołu prowadzącego część uwielbieniową.

Uroczystość chrztu wodnego - brało w niej udział czternaście osób w wieku kilkunastu do dwudziestu kilku lat.

Gladiatorzy przed "walką" z kandydatami :). Świetnie zorganizowana, pełna humoru impreza wzorowana na show telewizji Sky One o tym samym tytule.

Sędzia zawodów - w tej roli niezawodny Stewart Brown!


Zdjęcia z zawodów - rozmach przedsięwzięcia rzeczywiście robi wrażenie: sprzęt, zasady, profesjonalna obsługa medialna (kamera wideo). Wydarzenie na dużym poziomie organizacyjnym - brawo gospodarze.

Relacja z dni 2 i 3 - w najbliższym czasie

Etykiety:

czwartek, maja 29, 2008

"Zamrożeni"

Za blogiem Dustana Bella. Może warto podrzucić ten pomysł młodzieży na jakieś letnie spotkanie ewangelizacyjne na Monciaku w Sopocie? Coś takiego z pewnością zwraca uwagę, a pewnie udałoby się zrobić i w 30-40 osób...

Etykiety:

środa, maja 28, 2008

Z kajetu Bogusi (8)

Każdy przyjazd grupy misyjnej z Polski jest inny, nieporównywalny - podobnie jak Dni Polskie w Doncaster.
To, co łączy wszystkich, którzy przyjeżdzają, to pasja do Boga i ludzi oraz gotowość do służenia innym, w każdy możliwy sposób. I nie ważne, że często jest to sposób szalony :).

Pełną gotowości postawę widać już w momencie, gdy odbieramy kolejne grupy z lotniska. Fajnie jest widzieć ten błysk w oku, mówiący "możemy działać, choćby zaraz!" I co ciekawe - nie trzeba się znać od wielu lat, aby stanowić zgraną drużynę. Miłość i pasja do Boga i ludzi, otwarte i gotowe serce oraz posłuszeństwo Bożemu powołaniu to jest KLUCZ!

Każdy dzień był niezwykły, dawał nam możliwość pokazania, że kochamy Jezusa, czego owocem jest miłość do ludzi. I że Bóg kocha każdego i pragnie bliskiej relacji z człowiekiem. To jest jedyny powód i motywacja dla tego, co robimy w Donku! A działo się naprawdę dużo... Wykonywaliśmy m.in. prace ogrodowe u naszych przyjaciół: Żanety, Marcina i Hubercika, co sprawiło nam mnóstwo frajdy. Zostaliśmy ugoszczeni przez gospodarzy pysznym, domowym obiadkiem. Ogromne dzięki:)

Wieczór SPA zgromadził znów dużo Polek. Był to czas relaksu, pogawędek o drobiazgach, ale i ważnych, życiowych i duchowych sprawach. W tym czasie chłopaki z grupy misyjnej mieli okazję rozmawiać z Polakami o tym, co najcenniejsze dla chrześcijanina: o Bogu, wieczności, etc.

Sobotnia uczta polska zgromadziła wielu Polaków, z którymi mamy już bliskie relacje, ale pojawili się też nowi, m.in. sympatyczna Pani Halina z polskiego sklepu "U Haliny", która jest mamą równie sympatycznego i pomocnego Kamila. On wie o co chodzi - dziękujemy bardzo :). Z mamą Kamila były dwie Panie, które mieszkają w Doncaster już od wielu lat. Cieszę się, że je poznałam...

Oprócz dobrego polskiego jedzonka, przygotowywanego pod dowództwem niesamowitej Grażynki, mieliśmy wiele atrakcji, tj. prezentację o psach, którą po mistrzowsku wykonał Łukasz. Wielkie dzieki :). Było też spotkanie z przedstawicielami Policji w Doncaster (dziękujemy, Majka!), ciekawe zajęcia dla dzieci, prowadzone przez nasze dzielne dziewczyny: Adę, Anię i Dorotkę. Spisały się na medal. Przedstawiliśmy również pantomimy, których treść dotykała serc obecnych tego dnia naszych rodaków. No i oczywiscie mieliśmy mnóstwo pieknych rozmow na tematy duchowe, a trzy nowe osoby postanowiły radykalnie podporządkować swoje życie Jezusowi Chrystusowi. Chwalę Ciebie, Panie!

W niedzielę mieliśmy okazję wziąć udział w nabożeństwie polsko-angielskim w ICCD, gdzie obecnych bylo ok.12 Polakow i młoda, dzielna Słowaczka. Pozdrawiam Cię, Jana ;). Pięknie było usłyszeć świadectwo Karoliny, która szukała Boga od wielu lat na różne sposoby. I Bóg dał jej się znaleźć, bo w Biblii napisane jest "że ten, kto Go szuka - znajduje!"

Popołudniowe spotkanie zgromadziło zaprzyjaźnione z nami Polki z Doncaster. To był dobry czas: ważnych rozmów i dzielenia się osobistymi świadectwami osób, których życie zostało zmienione przez Boga. Rozmawialiśmy o nadziei w Bogu, Jego miłości i planach wobec tych, którzy chcą być Jego naśladowcami. A do tego wszystkiego chłopaki z "misyjnej brygady" dbali o to, by panie czuły się jak księżniczki. Serwowali napoje, nawet czekoladę na goraco, według specjalnej receptury :). Ciekawe, czy pamietają ją jeszcze? Chłopaki - prawdziwe z was zuchy!

W ostatnim dniu wybraliśmy się na wycieczkę do pięknych ogrodów w dość pokaźnym, miedzynarodowym gronie. Wybrały się z nami osoby z Polski, Anglii, Słowacji i Węgier. Myślę, że wszyscy byli zadowoleni, bo kiedy się żegnaliśmy, trudno było się nam rozstać ze sobą.

Podsumowując ten czas jestem wdzięczna Bogu za Jego przychylność, którą mogliśmy zobaczyć na wiele sposobów. Przez cały ten czas była piekna, słoneczna pogoda. Co w przypadku "kapryśnej" angielskiej aury bylo istnym cudem :). Dziękuję za ludzi, z którymi mogłam działać. Byli wierni w małych i dużych sprawach. Kochani - dziękuję Wam z całego serducha!!!! Pamietajcie, jesteście ZWYCZAJNI-NIEZWYCZAJNI :).

Cieszę się, że grono naszych przyjaciół w Donku powiększa się. Im też dziękuję, bo są dowodem na to, że wspaniały z nas naród: ciepły i życzliwy! Zapewniam Was, że nie patrzę na Polaków przez "różowe okulary" - my naprawdę takich ludzi spotykamy...

Etykiety: ,

Coś dobrego się dzieje w Dublinie

Jeśli jesteś w Dublinie lub okolicach, w imieniu kościoła St. Marks serdecznie zapraszam na polskie nabożeństwa chrześcijańskie, które odbywają się w języku polskim w każdą niedzielę!

Kościół mieści się na Pearse Str., na południe od centrum Dublina.

Etykiety: ,

Co teraz czytam

Całkiem niedawno, na blogu Jamesa MacPhersona natknąłem się na bardzo fajny blogowy gadżet o nazwie Shelfari. To nic innego jak wirtualna półka z książkami, które właśnie czytamy. Okazuje się jednak, że nie bardzo jestem w stanie sobie takie Shelfari zawfundować - nie z racji tego, że gadżet kosztuje (bo jest bezpłatny), ale dlatego, że mam podstawową funkcjonalność bloga. Obawiam się, że przejście z wersji template (najprostsza wersja bloga, dająca układ, do którego się na tym blogu przyzwyczailiśmy) do wersji layout (gdzie można dodawać np. Shalfari) przekracza moje umiejętności techniczne.

Innymi słowy, chciałbym mieć bloga na blogspocie w wersji layout z Shelfari, ale boję się zrobić konwersji z wersji template, żeby mi się układ i kolorystyka bloga nie rozjechała :).

Coś jak w naszym życiu, kiedy mamy obawy, czy pójść za Bogiem na 100%, nie?

Tak czy siak, poniżej moje osobiste Shelfari w wersji "z ręki". Serdecznie polecam zapoznanie się z przynajmniej niektórymi moimi lekturami. A że od lat czytam po kilka książek naraz, to i półka "w czytaniu" dłuższa:

Lektura obowiązkowa:

"Jedna rzecz, której nie możesz robić w niebie" - autor: Mark Cahill.

Klasyka osobistej ewangelizacji. Książka, którą już czytałem kilka razy w ciągu ostatnich kilku miesięcy i do której zapewne będę jeszcze często wracał. Zdecydowanie lektura obowiązkowa dla wszystkich uczestników wyjazdów misyjnych do UK - również najbliższych, wakacyjnych.

Jak mnie informuje Wydawnictwo Jakub, które jest posiadaczem praw wydawniczych Marka Cahilla w Polsce, całkiem niedługo ukaże się jego następna książka tego autora: "Za ostatnim uderzeniem serca".

W czytaniu:

1. "The case for faith" - autor: Lee Strobel.

Apologetyka dotycząca fundamentalnych pytań wiary chrześcijańskiej, związanych z naturą Boga, istnieniem zła w świecie, istnieniem i naturą życia wiecznego, etc.

Książka pisana przez byłego adwokata i dziennikarza, z perspektywy judeo-chrześcijańskiej, ale, myślę, również z uwzględnieniem wątpliwości, które mogą mieć ludzie z tą perspektywą nie związani.



2. "Historia ruchu zielonoświątkowego i odnowy charyzmatycznej" - autor: Vinson Synan.

Wielka (zarówno w sensie metaforycznym, jak i dosłownym) pozycja na temat przedstawiony w tytule. Oprócz przekrojowego spojrzenia na historię i dzień dzisiejszy ruchów wynikających ze szczególnego działania Ducha Świętego, przedstawia ona wiele ciekawych (i nieznanych mi wcześniej) historii z życia tzw. zwykłych ludzi, którzy powiedzieli Bogu "tak" i poddali się działaniu Ducha Swiętego. Tą książkę czyta się dużo lepiej i szybciej niż podręcznik historii :).


3. "Notes from a Big Country" - autor: Bill Bryson

To książka Brysona, od której zdecydowałem się rozpocząć przygodę z jego pisarstwem. Autor jest Amerykaninem, ale dużą część życia spędził w Wielkiej Brytanii. Po latach, kiedy wraca ze swoją "brytyjską" rodziną do USA ponownie odkrywa, czym dla niego jest ten Wielki Kraj z tytułu.

Śmieszne, trafnie ujęte, z wielką swadą i lekkością klawiatury, chciałoby się powiedzieć. Zdarza mi się wybuchnąć nagle niekontrolowanym śmiechem podczas lektury, co sprawia, że wystawiam Brysonowi wysokie noty i na pewno sięgnę do jego pozostałych książek.

4. "Behind the shades. The autobiography" - autor: Duncan Fletcher

Autobiografia byłego świetnego trenera angielskiej drużyny krykietowej. Fletcher jest białym Afrykanerem - pochodzi z Zimbabwe (pozdrowienia dla Sylwka!) - co stawia jego ocenę narodowego (oprócz footballu) w Anglii sportu w ciekawej perspektywie. Dopiero zacząłem czytać, może jak skończę napiszę coś więcej. O wiem, napiszę więcej, jak zrozumiem wszystkie zasady gry w krykieta :).

Etykiety:

wtorek, maja 27, 2008

Planet Youth w Xcel Church w Newton Aycliffe

Uff, wróciliśmy: Sylwek do Donka (chociaż objazdem przez Sheffield ;)), a ja do Gdańska.

Pięknie było, robiłem zdjęcia, więc do jutra powinienem coś zarzucić na bloga. Jak przebiegał nasz wyjazd w telegraficznym skrócie:

1. Spotkania z Polakami pod sklepem polskim w Darlington (piątek-sobota)
2. Wizyta w Durham
3. Piątkowe wieczorne spotkanie młodzieżowe połączone z chrztem 14 nowych osób
4. "Gladiatorzy na żywo" po młodzieżowym w piątkową noc
5. Nabożeństwo w Darlington w niedzielę rano
6. Spotkanie z polskimi chrześcijanami w Gateshead i Newcastle (na spotkaniu grupy polskiej w City Church)

Plus wiele dobrych rozmów, również związanych z przygotowaniami do naszego przyjazdu do Newton Aycliffe w lipcu tego roku.

A teraz krótka zajawka tego, jak wyglądają spotkania młodzieżowe w Xcel Church w Aycliffe. Jak się dowiedziałem odwiedzi nas aż 19 osób z tego kościoła w końcu lipca. Będzie się działo! :)


Etykiety:

niedziela, maja 25, 2008

Spotkanie przedwyjazdowe

Juz teraz informuje, ze pierwsze spotkanie przedwyjazdowe zwiazane z przygotowaniami do wyjazdow nr. 7 (Newton Aycliffe) i 8 (Belfast) odbedzie sie w:

sobote 31 maja o godz. 18:00 w stalym miejscu.

Zdecydowanych i niezdecydowanych (ale liczacych sie z zamiarem) serdecznie zapraszam. Obecnosc tych z Was, ktorzy juz ze mna w tej sprawie rozmawiali jest obowiazkowa :)

Etykiety: ,

Jest dobrze!

Razem z Sylwkiem dzialamy w okolicach Aycliffe / Darlington i... jest dobrze :)! Dzisiaj bylismy rowniez w Newcastle na spotkaniu z grupa chrzescijan, ktorzy sie tam spotykaja. To byl znakomity czas - wiecej od wtorku, po moim powrocie.

Udalo mi sie zrobic kilka zdjec, co jak na moje zapominalstwo jest niezlym wynikiem :).

Etykiety:

środa, maja 21, 2008

Cytat tygodnia

"Za odwagę trzeba płacić.
Strach jest za darmo"


(autor nieznany, znalezione na jednej ze stron oferujących wyjazdy turystyczne typu survival)

Etykiety:

wtorek, maja 20, 2008

Prognoza na Darlington

Generalnie - wiosenka!

Może niekoniecznie nie będzie padać od czwartku do poniedziałku, ale przynajmniej nie powinno być zimno :).

Etykiety:

Jest właściwa osoba do Aycliffe! :)

Jak wiecie z kilku wcześniejszych ogłoszeń, szukaliśmy intensywnie właściwej osoby, która czułaby prowadzenie do tego, aby przeprowadzić się na min. 12 miesięcy do Newton Aycliffe (county Durham) w północno-wschodniej Anglii i tam rozpocząć regularną pracę wśród Polaków.

Miesiące poszukiwań przyniosły bardzo dobry skutek: pozwólcie Państwo, że przedstawię:
ANIA z Radomia :) (niech mi będzie wolno tak ją nazywać jeszcze przez jakiś czas). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Ania przeprowadzi się do Newton Aycliffe na początku września. Nie ma to jak dobre wieści!

Póki co, mój kompan podróży Sylwek z Doncaster i ja ruszamy w czwartek do południa na północ Anglii w okolice Newton Aycliffe i Darlington właśnie. Oprócz nawiązywania nowych kontaktów z Polakami, mamy zamiar odwiedzić osoby, które już poznałem podczas wcześniejszych wyjazdów. Planujemy być również w niedzielę wieczorem w Gateshead/Newcastle, gdzie spotykają się polscy chrześcijanie.

Jeśli tylko będę miał dostęp do internetu, postaram się relacjonować ten wyjazd na bieżąco. Wezmę też aparat fotograficzny tym razem :).

Etykiety:

niedziela, maja 18, 2008

Dobre wieści w sprawie Belfastu

Zgodnie z obietnicą - więcej wieści na temat sierpniowego wyjazdu do Belfastu. A wieści są dobre! :)

Zebraliśmy potrzebne do dofinansowania uczestników wyjazdu pieniądze i wyjazd na pewno dojdzie do skutku. Nie wiem jeszcze jaką sumę będę mógł zadeklarować do dofinansowania na osobę, ale myślę, że ok. 150 pln na osobę będzie możliwe. Kto wie, może nawet więcej :).

Tak więc sierpniowy wyjazd do Belfastu dojdzie do skutku. Już niedługo podam dane na temat tego, jak i czym będziemy lecieć :).

Etykiety:

sobota, maja 17, 2008

Doncaster, wyjazd nr. 5 - jeszcze gorący filmik z wyjazdu :)


doncaster_2008.avi

Etykiety: ,

Way of the Master w chrzescijanin.tv

Świetna wiadomość dla lubiących Marka Cahilla i ten sposób podejścia do osobistych rozmów na temat wiary. Program telewizyjny Ray'a Comforta i Kirka Camerona - "The Way of the Master" ma być dostępny już za tydzień (od 24 maja) w polskiej telewizji internetowej: chrzescijanin.tv

To bardzo dobra wiadomość!

Etykiety:

Dzisiaj i jutro

Dzisiaj o godz. 16:00 podczas spotkania Pracowni Charakteru Kobiety (!) będę prowadził zajęcia na temat tego, jak dzielić się swoją wiarą z osobami, które spotykamy na codzień.

Jutro natomiast na nabożeństwach o godz. 9:00 i 11:30, cała grupa misyjna z wyjazdu nr. 5 do Doncaster będzie opowiadać o tym, czego tam doświadczyliśmy i co za Bożą łaską udało nam się przeżyć. Pokażemy filmik z wyjazdu, podzielimy się świadectwami Bożego działania.

Serdecznie zapraszam - wszystkie trzy spotkania w Gdańsku, przy ul. Menonitów :).

Ciekawe wydarzenia w okolicach Newcastle

Północno-wschodnia Anglia od pewnego już czasu słynie ze świetnej organizacji społeczności polskiej. Zarówno tej internetowej (serwisy www.polskachata.co.uk oraz www.newcastle.to.pl, żeby wymienić dwa najważniejsze), jak i - jak się okazuje - realowej.

Właśnie trafiła w moje ręce publikacja 2B, wydawana przez polską organizację NEPCO. Nie wiem, jak mogłem nie zauważyć wydania dwudziestu kilku wcześniejszych numerów (tutaj znajdziecie numer 24), ale NEPCO pięknie się rozwija.

A trzeba pamiętać, że w maju trwa w North-East festiwal kultury polskiej. Sporo się dzieje - warto się zapoznać z tematem!

piątek, maja 16, 2008

Przełom w sprawie Belfastu

Właśnie się dowiedziałem o przełomie w sprawie Belfastu. To pierwsza dobra informacja, druga - mam nadzieję w niedzielę po południu.

Wygląda na to, że się jednak uda. Dzięki za Wasze modlitwy!

Etykiety:

środa, maja 14, 2008

Most

Nie trzeba znać angielskiego, żeby to przesłanie do nas dotarło...

Etykiety:

wtorek, maja 13, 2008

Belfast - wisi do niedzieli

Na zdjęciu powyżej: panorama Belfastu

Dostaliśmy zgodę na dofinansowanie do indywidualnych biletów na wyjazd do Belfastu. Z kwotą łączną, jak również z wysokością dofinansowania indywidualnego musimy jednak poczekać do najbliższej niedzieli. Postaram się już w niedzielę wieczorem dać znać, co możemy zaproponować.

Zgodnie z nadal obowiązującymi ustaleniami z Polish Mission Church z Belfastu, jesteśmy zobowiązani przywieźć kilka osób w określonych "rolach", które będą niezbędne do zadań, których się podjęliśmy. To wpływa na liczbę miejsc wolnych dla pozostałych uczestników wyjazdu.

Oto jak wygląda stan miejsc, o ile dojazd dojdzie do skutku:

1. chrześcijański lekarz - rozmowy trwają
2. fryzjer - rozmowy trwają
3. clown - Piotr W.
4. Bogusia P. (?)
5. Robert B. (?)
6. Ania T. (?)
7. ja

Jeśli wszystkie powyższe miejsca będą obsadzone, zostaje nam jakieś 1-2 miejsca wolne (ale nie wiem, czy będzie dofinansowanie). Rada dla zainteresowanych - módlcie się w tej sprawie do niedzieli i zobaczymy na czym będziemy stać :).

Etykiety:

Ktoś z Oxfordshire?

Sitemeter pokazuje mi, że mamy czytelnika z Oxfordshire (system mylił się w przeszłości, ale może tym razem trafił). Chodzi o kogoś, kto wyświetla naszą stronę za pomocą połączenia netowego psops.net.

Jeśli to TY i chcesz powiedzieć o sobie coś więcej - napisz w komentarzach, albo odezwij się na maila. My tutaj lubimy wiedzieć, że i gdzie ktoś nas czyta :)

48 godzin na wyjaśnienie Belfastu

Dzisiaj powinienem mieć pierwszą część informacji, która zadecyduje o tym, czy wyjazd do Belfastu (planowany wyjazd nr. 8) dojdzie do skutku, a jutro - drugą.

Wczoraj sprawdzaliśmy rzeczywiste ceny biletów w najróżniejszych konfiguracjach dotyczących tras (wierzcie mi, chyba z dziesięciu!) i niestety ceny biletów w wakacje na dzis już teraz wahają się w granicach 850-1000 pln. Bez dofinansowania z Polski nie damy rady wyruszyć za takie pieniądze.

Ale cierpliwości, jeszcze nie wszystko stracone - będę informował. Narazie umieściłem wyjazd w przegródce "zamrożone".

niedziela, maja 11, 2008

Co nowego w Darlington


Zbliża się termin mojego krótkiego wyjazdu do Darlington i Newton Aycliffe, więc staram się dowiedzieć jak najwięcej co w trawie piszczy lokalnie. Cieszę się, że serwis Darlington.to.pl rozrasta się tak ładnie (kto ostatnio go nie odwiedzał, niech koniecznie zajrzy).

I tutaj pytanie do Was: gdzie najczęściej można spotkać Polaków w Darlington i okolicach? Oprócz kilku spotkań prywatnych, chciałbym również poznawać nowych ludzi. Wiem o nowym sklepie polskim w samym centrum (zresztą już tam byłem poprzednio w grudniu), wiem o planach założenia klubu polskiego (czy ktoś wie, w którym miejscu ma się on znajdować). Ale gdzie jeszcze można spotkać naszych rodaków, oprócz tańszych sklepów spożywczych?

Czekam na Wasze podpowiedzi :).

Etykiety:

Jak dojedziemy do Newton Aycliffe i do Belfastu

Kilka bardzo konkretnych informacji na temat wyjazdów nr.7 (Newton Aycliffe/Darlington) oraz nr. 8 (Belfast) odnośnie tego jak i czym tam dojedziemy i jak się kształtują zarówno ceny biletów oraz całościowe koszty wyjazdu:

WYJAZD NR. 7 (Newton Aycliffe / Darlington)

Daty: 9 lipca (środa wieczorem) - 14 lipca (poniedziałek wieczorem)

Loty:
TAM: Gdańsk - Doncaster: lot nr. W6 329,
Z POWROTEM: Doncaster - Gdańsk: lot nr. W6 330

Ceny przelotów (na dziś): w obie strony, bez opłat manipulacyjnych: 532 pln (czyli łącznie ok. 580 pln). Staram się o dofinansowanie dla uczestników!

Dojazd do Newton Aycliffe (prywatnym minibusem z Xcel Church, bez kosztów dla nas)

Całkowity szacowany koszt wyjazdu: ok. 700-750 pln / os.


WYJAZD NR. 8 (Belfast)
- STOP! BILETY STRASZNIE PODROŻAŁY,
WYJAZD STOI POD ZNAKIEM ZAPYTANIA!!


Daty: 7 sierpnia (czwartek rano) - 12 sierpnia (wtorek wieczorem)

Loty:
TAM: Gdańsk - Londyn Stansted (liniami Ryanair, lot nr. FR2373)
Londyn Stanstead - Belfast (liniami Ryanair, lot nr. FR6127)

Z POWROTEM:
Dublin (tak, dojedziemy autokarem do Dublina - liniami Ryanair, lot nr. FR1908)

Ceny przelotów (na dziś): w obie strony, bez opłat manipulacyjnych: 344 pln (czyli łącznie ok. 420 pln).

Całkowity szacowany koszt wyjazdu: ok. 600-650 pln / os.

Bardzo ważne:
Przed zakupieniem jakichkolwiek biletów, wielka prośba o kontakt ze mną!! :) Osobiście lub przez maila: nawyspy@yahoo.pl

Etykiety: ,

piątek, maja 09, 2008

Terminy wyjazdów nr. 7 i nr. 8

Dowiadujecie się jako pierwsi, praktycznie w tej samej chwili co i ja :). Mamy już potwierdzone terminy dwóch wyjazdów wakacyjnych:

wyjazd nr. 7 do Newton Aycliffe i Darlington: 9-14 lipca, 2008 (środa-poniedziałek, lot Wizzairem na trasie Gdańsk-Doncaster-Gdańsk) - tak będzie taniej (choć nie bardzo tanio, niestety!).

wyjazd nr. 8 do Belfastu: 7-12 sierpnia, 2008 (czwartek-wtorek, loty łączone przez Londyn Stansted i powrót z Dublina do Gdańska - więcej dokładnych informacji na temat lotów przed końcem weekendu).

W przypadku Belfastu mamy ograniczoną liczbę miejsc i kilku "specjalistów", których chcemy zabrać ze sobą (lekarz, clown, fryzjer), więc proszę o osobisty kontakt ze mną, jeśli chciałbyś do nas dołączyć.

Proszę również o niekupowanie biletów bez kontaktu ze mną. Szczegóły wyjaśnię osobiście :).

Etykiety: ,

czwartek, maja 08, 2008

Z kajetu Bogusi (7)

Ta notka została napisana jeszcze przed naszym ostatnim pobytem w Doncaster. Mam nadzieję, że już niedługo usłyszymy opinię Bogusi na temat majowych Dni Polskich :).

"JEZUS CHCE WSZYSTKO"! Właśnie taką wieść usłyszeliśmy podczas polsko-angielskiego nabożenstwa w ICCD. Tego dnia kazaniem Słowa Bożego usługiwał Arek Krzywodajć - pastor z "Filadelfii", mojego kościoła w Wodzisławiu Śl. Mówił o tym, że Bóg jest zainteresowany każdą dziedziną naszego życia, każdym momentem, szczegółem... On nie ma zamiaru nas ubezwłasnowolnić i unieszczęśliwić. Poleganie na Nim we wszystkim sprawia, że nie musimy obawiać się o cokolwiek! Bóg pragnie uczyć nas bezwzględnego zaufania Jego planom w naszym życiu.

Bycie niedzielnym chrześcijaninem nie jest Bożym planem dla ludzi, nie daje nam wystarczającej satysfakcji. Niemalże każdego dnia podejmujemy różne decyzje, które mają wpływ na nasze życie lub zmagamy się z trudnościami. Nie mając więzi z Jezusem, czujemy, że problemy często nas przerastają, czujemy się w nich osamotnieni. Chciałabym zadać Wam pytanie: czy zaprosileś/-aś już Jezusa do łodzi swojego życia? To najważniejsza decyzja, która odmienia nasze życie, myślenie, przewartościowuje nasze priorytety.

Uświadomienie sobie, że Jezus umarł za moje grzechy, sprawiło, że nie mogłam tej myśli pozostawić bez reakcji. Poczułam pragnienie, by przeprosić Boga za to, co było grzechem i złym postępowaniem. Wiedziałam, że ta decyzja stanowiła zaproszenie Boga do mojego serca i każdej dziedziny życia. Zrobiłam to w prostej modlitwie, własnymi słowami, tak jak rozmawia się z najbliższym przyjacielem, który zna mnie doskonale. 15 lat temu zaprosiłam Jezusa do łodzi swojego życia i od tego dnia, "żeglujemy" już razem :).

Podczas tego międzynarodowego nabożeństwa gościliśmy 9 osób z Polski i 3 ze Słowacji. Osoby, które tam były, mówily o "wyjątkowej" Bożej atmosferze. Niektóre nie mogły powstrzymać łez. Na ostatnim spotkaniu dla Polek, jedna z dziewczyn powiedziała: "Czułabym tą wyjątkową atmosferę, nawet gdyby nie było polskiego tłumaczenia".Wzruszyłam się, bo uświadomiłam sobie, że Bóg jest ponad wszystkie bariery, również językowe.

Nasze ostatnie spotkanie Polek było poświęcone wspomnieniom z poprzednich spotkań, m.in. Wigilii, która odbyła się w ICCD w grudniu ub. r. Były zdjęcia, opowieści, etc. Pojawił się też pomysł doncasteriańskiej kroniki... Super, będzie ślad dla potomnych. Spotkanie było połączone z degustacją pysznych sałatek, czyli znowu było bardzo zdrowo :). No i pojawiły się nowe dziewczyny, z czego bardzo się cieszymy :).

Etykiety:

Centymetr misyjny


Do wyjazdu nr. 6 (Newton Aycliffe/Darlington) zostało jeszcze 13 dni.

Okazuje się, że z typowo męskiego wyjazdu wyszły nici. To znaczy wyjazd nadal wygląda na to, że będzie "męski" co do uczestników, ale grupa zmniejszyła się w sumie do dwóch osób (chce do mnie dołączyć Sylwek z Doncaster). Po części zadecydowały o tym wydarzenia niezależne od potencjalnych uczestników wyjazdu, po części - rosnace ceny biletow.

Damy rade - większą grupę sformujemy na lipiec, a co!

A właśnie, skoro o terminach. Staram się (w związku z Waszymi planami wakacyjnymi oczywiście), aby już na dniach (początek przyszłego tygodnia?) były dostępne ostateczne i potwierdzone terminy wyjazdów wakacyjnych, których się spodziewamy.

Na podstawie danych, które mamy w tej chwili, wygląda to tak:

wyjazd nr. 7: Newton Aycliffe - staramy się, by był to lipiec 2008
wyjazd nr. 8: Belfast - jesli dojdzie do skutku (oby! :)), to w gre wchodzi pierwsza dekada sierpnia, 2008
wyjazd nr. 9: Doncaster - prawdopodobnie wrzesień lub październik, 2008

Jak tylko pojawią się potwierdzone terminy - na pewno dam Wam jak najszybciej znać!

Etykiety:

MC quotient for May, 2008

May 1-8: 8T(D)
May 7-15: 10T+5HO
May 16-30: 16T+18HO

Etykiety:

środa, maja 07, 2008

Różne punkty widzenia

A może byśmy napisali KILKA relacji z naszego pobytu w Donku?

Z tym pytaniem zwracam się do uczestników wyjazdu nr. 5. Czemu ja miałbym wszystko pisać na bloga, skoro pewnie dla czytelników ciekawsze byłoby kilka różnych punktów widzenia? :)

Zaraz się odezwę do naszych milusińskich i zapytam ich o zdanie w tej sprawie - może chociaż kilka osób się zdecyduje?

Ja natomiast zajmę się pomocą w przygotowaniach prezentacji zdjęć (ukłony dla Daniela) i obróbką filmów (pozdrowienia dla Ady).

Różne punkty widzenia - to jest to!

Etykiety:

Hit wyjazdu nr. 5

Dla tych, którzy od kilku dni podśpiewują sobie pod nosem nasz hit wyjazdu nr.5.

A także dla tych, którzy mieliby taką ochotę, ale nie wiedzą, co było hitem :).

Etykiety:

wtorek, maja 06, 2008

Rozważania Davida Wilkersona

To nowa inicjatywa, ale godna odnotowania i dalszego śledzenia - rozważania pastora Davida Wilkersona są już dostępne online w języku polskim.

Warto do nich sięgnąć dla głębi przekazu prawd biblijnych!

Etykiety:

Było wspaniale :)

Teraz tylko tyle. Ale już niedługo dużo dużo więcej. Zdjęcia, filmy, opowieści, świadectwa.

Działo się :).

Dzieje się :).