wtorek, września 30, 2008

Lektury obowiązkowe

Oto co obecnie czytam (i co polecam) w długie jesienne wieczory:

Druga wydana w Polsce książka Marka Cahilla, którego nie waham się nazwać (po kilkunastu wymienionych z nim mailach) swoim znajomym :). "Za ostatnim uderzeniem serca" daje przystępnie podane odpowiedzi na uniwersalne pytania życia współczesnego człowieka: skąd wiadomo, że istnieje Bóg? Jak można się z Bogiem skontaktować? Co się dzieje po śmierci człowieka i jaki mamy na to dzisiaj wpływ?

Dla mnie najmocniejszą stroną książki są praktyczne przykłady rozmów z ludźmi jeden na jeden. Moim zdaniem, lektura obowiązkowa dla każdego chrześcijanina! Będziemy zresztą omawiać jej treść podczas spotkań przygotowawczych do wyjazdu nr. 9, więc uczestnicy najbliższego wyjazdu do Doncaster, jak rozumiem obecnie w przyspieszonym tempie zapoznają się z jej treścią :).

"Wszyscy wyglądają na normalnych, dopóki ich lepiej nie poznasz" to książka pastora pomocniczego kościoła Willow Creek na przedmieściach Chicago - Johna Ortberga. Nabyłem ją w maju w pewnej przytulnej księgarni w Bawtry Hall z rąk dobrze poinformowanej sprzedawczyni ;). Dopiero zaczynam czytać, ale już mi się to podoba. Może dlatego, że ja specjalnie "normalny" (w sensie: szablonowy nie jestem?).

Ta książka uruchomiła moje myślenie odnośnie ewentualnego zafunkcjonowania małej grupy dla bibliofilów. Na takich spotkaniach, oprócz zwyczajowych stałych elementów, można by na przykład wspólnie rozważać treść wartościowych i stymulujących książek chrześcijańskich. To by mi się podobało!

A Wy, co czytacie? Co ostatnio, oprócz Biblii rzecz jasna, miało na Was największy wpływ?

Etykiety:

poniedziałek, września 29, 2008

Test mp3

Idzie to ściągnąć?

Link

Edit: grrr, gdyby jeszcze tylko dało się to zapisać prawym klawiszem... Może ktoś podpowie, jak to przerobić? Plik jest wrzucony na wrzuta.pl...

Pomysł nr. 2 (autorstwa Łukasza):



Edit 2: gra!! Super, dzięki Łukasz :). Następny krok, to zrobić żeby grało *i* dało się zapisać prawym klawiszem ;).

Etykiety:

Twitter

Czy ktoś z czytających bloga korzysta może z serwisu Twitter?

Jakie wrażenia? Co się podoba, a co denerwuje?

Silna grupa z Pruszcza Gdańskiego

Rozmawiałem wczoraj z pastorem Mirkiem z Pruszcza Gdańskiego i dowiedziałem się o znakomitym pomyśle na lato. Otóż, Mirek wraz z grupą ludzi od siebie z kościoła chcą pojechać na misję do Newton Aycliffe.

Wcale mnie to nie dziwi w świetle dobrych przyjaźni, które powstały kiedy grupy stamtąd były w naszych okolicach.

Rozmawialiśmy wstępnie o grupie do 10 osób + ja. Terminów jeszcze nie ma, ale będę informował na bieżąco. Myślę, że byłoby super wysłać w lecie grupę pruszczańską (ze mną) oraz grupę młodzieżową z Gdańska (beze mnie).

sobota, września 27, 2008

Proporcjonalne uwielbienie

Wczoraj słyszałem takie zdanie:

"Uwielbiaj Boga proporcjonalnie do tego, ile ciemnych chmur
gromadzi się nad Twoją głową. Im więcej masz powodów
do niepokoju, im więcej stresu i strachu, tym więcej
spędzaj czasu na uwielbianiu Go i tym mocniej Go chwal"


Jestem teraz trochę w takim miejscu. I zaczynam stosowac tę zasadę całkiem dosłownie.

Etykiety:

czwartek, września 25, 2008

Siatka połączeń się kurczy

Światowa sytuacja ekonomiczna ma bezpośredni wpływ na ruchy linii lotniczych (w tym tanich) związane z siatką połączeń. A konkretnie - z jej ograniczeniem.

Z końcem października znikają dwa połączenia Wizzair, które byłyby dla nas interesujące - na szczęście nie związane bezpośrednio z naszymi stronami Polski: Warszawa-Belfast oraz Wrocław-Doncaster (jako rezerwa taktyczna ;)).

Na szczęście National Rail czyli koleje w UK oraz serwisy autobusowe działają bez zarzutu, więc tak długo jak będzie połączenie na trasie Gdańsk-Londyn zawsze sobie jakoś poradzimy. Najwyżej trzeba będzie przekimać na lotnisku w drodze powrotnej, ale co to dla nas! :)

środa, września 24, 2008

Wstępny program wyjazdu nr. 9

Po naszym niedzielnym spotkaniu, mamy wstępny program wyjazdu nr.9. Oczywiście będzie on podlegał dalszym obróbkom i potwierdzeniom, ale generalnie możemy się nastawić na coś takiego:

Środa, 22 października, wieczorem - przylot do Doncaster

Czwartek, 23 października:
Do południa - ewentualne wizyty domowe / gotowanie
Po południu - spotkania z Polakami
Wieczorem - fryzjer / bilard

Piątek, 24 października:
Całodzienna wycieczka do Nottingham (zamek Robin Hooda i stadion Nottingham Forest)

Sobota, 25 października:
Wczesne popołudnie - uczta polska (plus clown i zabawy dla dzieci, plus projekcja filmu)

Niedziela, 26 października:
Dwa nabożeństwa w ICCD, lunch, sprzątanie Balby House, wylot.

Teraz piłeczka jest w ogródku Bogusi, żeby to wszystko popotwierdzać :).

Etykiety:

Jak wstawiać mp3 na bloggera?


Pytanie na dzisiaj, jak w temacie.

Pracuję nad możliwością wrzucania na tego bloga (należącego do serwisu blogger.com) plików mp3 (słowo mówione, a nie śpiewane, poza tym mam prawa autorskie do tych plików, więc spoko ;)).

Narazie dowiedziałem się, że:
a) nie ma możliwości dodania mp3 na bloggera bezpośrednio w wersji takiej jak zdjęć czy filmów;
b) procedura przerobienia mp3 dźwiękowej na stacjonarny plik wideo (jedno zdjęcie cały czas, a w tle słowo mówione) - jest chyba dla mnie zbyt trudna.

Szukam, jako umysł nietechniczny, łatwiejszych opcji. Może ktoś z czytelników podpowie?

niedziela, września 21, 2008

Po spotkaniu nr. 2

rzut z lotu ptaka na zamek w Nottingham
City Ground, stadion Nottingham Forest

Ponieważ jutro i we wtorek mogę mieć kiepski dostęp do netu z racji wyjazdu służbowego, już dzisiaj zamieszczam nowy pomysł na wycieczkę piątkową (podczas wyjazdu nr. 9): Nottingham.

Jeżeli udałoby się właśnie tak zaplanować trasę (z Doncaster do Nottingham jest mniej niż 50 mil, więc ok. godziny jazdy), to moglibyśmy połączyć dwie najważniejsze atrakcje:

* zwiedzanie zamku Robin Hooda i
* wizytę na stadionie słynnego zespołu piłkarskiego Nottingham Forest

Czasowo dałoby się to zrobić, w ramach wycieczki w godz. 10-18. Nie mam jeszcze kosztu wstępów do tych obiektów, ale postaram się je wkrótce odnaleźć.

Dla nieobecnych dzisiaj, ustaliliśmy również datę naszego następnego spotkania:

środa, 24 września, w godz. 20:00 - 21:00
(bezpośrednio po nabożeństwie)

Etykiety:

sobota, września 20, 2008

Gdyby kościół był jak NFL

Domyślam się, że ten filmik będzie zrozumiały/zabawny przede wszystkim dla tych, którzy interesują się sposobem pokazywania w telewizji rozgrywek footballu amerykańskiego (NFL).

Mnie się bardzo podobało, a Wy - zaryzykujcie :).

Etykiety:

Relacja z Rocknations

Pewien dobrze nam znany (choc na załączonych zdjęciach trudno się go doszukać) Michał L. miał możliwość spędzić sierpień i część września w północno-wschodniej Anglii w Newton Aycliffe i okolicach.

Z wielką przyjemnością przedstawiam zatem jego podsumowanie, ze szczegolnym uwzględnieniem kilkudniowej konferencji Rocknations w Bradford:

******

W lipcu tego roku w Gdańsku gościła grupa młodzieżowa z kościoła w Newton Aycliffe (Anglia). Nazywają siebie Planet Youth albo w skrócie PY. Ze względu na znajomość języka angielskiego spędzałem z nimi sporo czasu. Bez przerwy rozmawiali o młodzieżowej konferencji, zwanej Rocknations. Byli tym bardzo podekscytowani, aż za bardzo. Gdy mówili mi o tej konferencji, nie wierzyłem im – nic nie może być aż tak dobre, myślałem. Wkrótce okazało się, że byłem w błędzie. Prawdę mówiąc, nie mogłem się bardziej mylić.


Rocknations to czterodniowa konferencja organizowana rokrocznie w miejscowości Bradford. Wydaje mi się, ze to były najbardziej wartościowe cztery dni jakie przeżyłem. Konferencja jest doskonale zorganizowana, nie można się do niczego przyczepić, zatem nic nie stało na przeszkodzie, aby w pełni docenić duchowy akcept Rocknations.


Pod tym względem to również jest najlepsza konferencja, na jakiej byłem. Grali tacy artyści jak RPM, Bluetree, 29th Charter czy Sacred. Ale to dopiero przedsmak, bo – jak w przypadku konferencji powinno być – głównym punktem są mówcy. A ci byli niesamowici. Ze sceny przemawiał do nas Steve Gambill, Matthew Barnett oraz… Reinhard Bonnke! Wszyscy byli niesamowici, ale ten ostatnią bez wątpienia bił na głowę wszystkich. Słuchać z ust największego misjonarza całej Afryki o tym, co Bóg czyni na tym kontynencie, jest absolutnie nieziemskie. Tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć. Zapraszam na Rocknations 09!


Michał

*********

Powyżej: Reinhard Bonnke


Powyżej: Matthew Barnett

A po godzinach:

Etykiety:

piątek, września 19, 2008

Opcje na wycieczkę weekendową w Yorkshire

Mamy do przedyskutowania pewne opcje dotyczące piątkowej wycieczki plenerowej w okolicach hrabstwa Yorkshire podczas naszego wyjazdu nr. 9. Zakładając dobrą do zwiedzania, październikową pogodę w Anglii (buahaahaha!), pojawiło się kilka pomysłów.

Z założenia miejsca naszego potencjalnego zainteresowania muszą być oddalone plus minus o jakies max. 50-60 min jazdy od Doncaster i leżeć relatywnie niedaleko od siebie, żebyśmy byli w stanie w czasie jednodniowego wyjazdu "obskoczyć" ze 2-3 miejsca.

Oto co narazie mamy na stole:

1. Burghley House - elżbietańska rezydencja leżąca w okolicach Peterborough, więc chyba jednak nieco daleko od Doncaster... Poza tym cena biletu grupowego to 9 GBP od łebka.

2. Chatsworth - zdecydowanie bliżej niż Burghley, ponownie ogrody i rezydencje, jak piszą autorzy strony internetowej, na porządne zwiedzanie całego obiektu potrzeba ok. 5 godz., ale może byśmy dali radę jakoś dwa razy szybciej chodzić ;).

3. Plaża w Cleethorpes, koło Grimsby na wybrzeżu Morza Północnego - może za ciepło na kąpiel nie będzie, ale widoki gwarantowane!

4. Stadion Leeds United w Leeds? - ciekawe czy udałoby się wejść i strzelić parę fotek? To niby całkiem w przeciwnym kierunku od Doncaster (północny-zachód), ale może lobby męskie będzie tak silne? ;)

Powyższe cztery propozycje nie wykluczają wcale czegoś jeszcze innego. Łukasz, pogooglasz trochę na ten temat, a nie tylko poczytujesz bloga, co? ;)

Etykiety:

czwartek, września 18, 2008

Rok 2007 na Wyspach

Podsumowanie roku 2007 tym razem z perspektywy tego, o czym pisała Gazeta.pl w dziale związanym z emigracją do UK.

Najciekawsze informacje dla tych, którym nie chce się przy takiej pogodzie za długo czytać:

Ratownicy: "Serco, jedna z największych brytyjskich firm w branży rekreacyjnej chce zatrudnić polskich ratowników. W całej Anglii prowadzi ponad 200 basenów i aquaparków. Ratownicy Śląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zyskali w Serco taką renomę, że Anglicy chcą zatrudnić tylko ich."

Górnicy: "Wygląda na to, że na podbój angielskiego rynku pracy rusza kolejna grupa zawodowa - górnicy. Do tej pory wybierali oni raczej pracę w czeskich kopalniach (pracowało tam 4 tys. Polaków), ale odkąd u naszych południowych sąsiadów pogorszyły się warunki płacy i pracy, zainteresowanie słabnie. Pierwsi górnicy byli kuszeni wysokimi (14,6 funta za godzinę) zarobkami. Spowodowała to niesamowita koniunktura na węgiel. W czerwcu, 26 polskich górników zaczęło dziesięciotygodniowy kontrakt w kopalni Daw-Mill niedaleko Coventry."

"Wykształciuchy": "Instytut ARC Rynek i Opinia zbadał polskich emigrantów na Wyspach Brytyjskich i okazało się, że na wyspy jeżdżą głównie..."wykształciuchy". W podsumowaniu badań eksperci piszą, że ich sondaż obala mit o polskim emigrancie jako słabo wykształconym człowieku ze wsi. - Najczęściej wyjeżdżają ludzie młodzi. I to wcale nie pochodzący ze wsi, jak dotąd sądzono, ale z mniejszych miast."

Gdzie się osiedlamy: "Opublikowany zostaje raport Brytyjskiego Narodowego Biura Statystycznego (ONS), które donosi, że Polacy coraz rzadziej decydują się na osiedlanie w dużych miastach, a szczególnie w Londynie, który był dotąd głównym punktem docelowym. W poszukiwaniu pracy, nasi rodacy zapuszczają się w bardziej odległe zakątki wyspy przenosząc się na angielską prowincję. Rośnie liczba ogłoszeń oferujących pracę na angielskich farmach i większych zakładach przemysłowych. Rynek pracy w dużych miastach, takich jak Londyn czy Birmingham, jest już nasycony - pracę mogą tam znaleźć niewykwalifikowani pracownicy fizyczni lub wyższej klasy menadżerowie. Poza tym rosną koszty utrzymania, szczególnie w stolicy kraju."

Etykiety:

Ustalenia po pierwszym spotkaniu przygotowawaczym (wyjazd nr. 9)

W ostatnią niedzielę rozpoczęliśmy przygotowania do wyjazdu nr. 9 (Doncaster, 22-26 października br). Tak się jakoś śmiesznie z różnych powodów złożyło, że zaczęliśmy w całkowicie męskim składzie. Ale to, jak mniemam, w najbliższą niedzielę już się zmieni :).

Już miałem Wam napisać, co wstępnie ustaliliśmy odnośnie programu dni, ale dzisiaj właśnie wszystko stanęło na głowie, bo okazuje się, że ferie w Anglii, które miały nam zwolnić salę ICCD na piątek po południu (nie byłoby młodzieżowego) - są... tydzień później. W ten sposób zatem wracamy do punktu wyjścia, i dyskusja programu będzie naszym głównym zadaniem na kolejnym spotkaniu.

Wszelkie pomysły, sugestie, etc - nadal mile widziane :).

Nasze kolejne spotkanie (oby już w pełnym gronie) odbędzie się w niedzielę:

21 września br. o godz. 17:00 (w stałym miejscu)

Obecność obowiązkowa!

Etykiety:

Chezz pokazuje miejsce budowy Xcel Centre (2)


EP Diaries week two from Chezz on Vimeo.

Dzisiaj drugi odcinek opowieści z życia pastora Xcel Church, Chezza Cherrie. Zobaczymy m.in. jak w ciągu ostatnich kilku dni wyglądał postęp prac na budowie wielkiego centrum konferencyjnego Xcel Centre, gdzie znajdzie swoją siedzibę również ich społeczność.

Etykiety:

wtorek, września 16, 2008

Zręby wyjazdu nr. 10


Stopniowo pojawiają się kolejne informacje dotyczące wyjazdu nr. 10 na początku grudnia. Wygląda na to, że tradycyjnie będzie to wyjazd słabiej obsadzony liczbowo przez uczestników z Polski, bo mam pojechać głównie "załatwiać" sprawy na przyszłość.

A póki co wygląda to tak:

4 grudnia (czwartek) - całodzienna konferencja w Coventry, poświęcona misjom wśród Polaków w UK. To pierwsze tego typu wydarzenie na Wyspach, jak tylko będę miał więcej informacji na ten temat, natychmiast się z Wami podzielę.

Chciałbym, żeby w tej konferencji towarzyszyła mi mocna ekipa z ICCD w Doncaster, bo mają - szczególnie nasza Bogusia - dużo do powiedzenia na temat już trwającej służby wśród Polaków.

5 grudnia (piątek) - tu jeszcze mam najmniej informacji, ale chciałbym albo poznać liderów jakiegoś nowego kościoła w Coventry, który miałby serce dla Polaków, albo pojechać odwiedzić trzy polskie rodziny chrześcijan w Swindon. Daleko nie jest, może się uda zrealizować oba te cele.

6-7 grudnia (sobota-niedziela) - jestem wstępnie umówiony na spotkanie z pastorem kościoła The Solid Rock, Nickiem Parkiem na rozmowy o planach działania wśród Polaków w tym regionie. Chciałbym zostać również na niedzielne nabożeństwo, jeśli będzie taka możliwość.

Mam nadzieję lecieć na trasie Gdańsk-Doncaster (Wizzair), później lot Birmingham-Dublin (pewnie Ryanair), a na koniec Dublin-Doncaster (Ryanair) i Doncaster - Gdańsk (Wizzair). Niezła jazda :).

Etykiety:

poniedziałek, września 15, 2008

Jesień...

Coś mnie łamie w kościach i rozbiera mnie przeziębienie, więc prośba o modlitwę i cierpliwośc w sprawie kolejnych wiadomości o misji w UK :).

Dwa ważne niusy: Ania T. jest już w Newton Aycliffe, następne dwa tygodnie będą bardzo ważne z punktu widzenia całości projektu, więc pamiętajmy o niej w modlitwie.

Wczoraj odbyło się również pierwsze spotkanie przed wyjazdem nr. 9 do Doncaster (o dziwo spotkaliśmy się wyłącznie w męskim gronie, bo tak wyszło, ale nie wybieramy się tam sami). To był dobry czas modlitwy, szukania Bożych planów i czas dobrych rozmów z elementem humorystycznym :).

piątek, września 12, 2008

Chezz oprowadza po Xcel Church w Newton Aycliffe (1)


EP Diaries - week one from Chezz on Vimeo.

Dobre, nie? Napiszcie co sądzicie o akcencie północno-angielskim Chezza. Jak się temat przyjmie, będziemy wrzucać kolejne odcinki :).

Etykiety: ,

Polskie Eastbourne


Surfując w necie, szukając informacji na temat małżeństwa młodych polskich chrześcijan, zamieszkałych obecnie w Eastbourne w południowej części Anglii, natrafiłem na serwis Polskie Eastbourne i postanowiłem się tym znaleziskiem z Wami podzielić.

Z tego co się dowiaduję, 20 września będzie również w Eastbourne spotkanie dla Polaków. Może warto się wybrać, jeśli ktoś jest/będzie wtedy w okolicy?

Etykiety:

czwartek, września 11, 2008

Impresja dnia

"Ucisz się i wiedz, że Ja jestem Bogiem" (Ps. 46:10)

Znalazłem to zdjęcie gdzieś na chrześcijańskim blogu.

Kiedy biegniemy czasem przed siebie bez opamiętania, dobrze jest się zatrzymać i pomyśleć nie o tym "co" jeszcze jest do zrobienia, ale "dlaczego" to robimy. Misja wśród Polaków w UK działa właśnie w tym celu: aby serca ludzkie doznały pokoju i uciszenia, wynikającego z faktu, że poznają Żywego Boga.

Czego życzę każdemu z czytelników :).

Etykiety:

środa, września 10, 2008

Spotkanie organizacyjne

Pierwsze spotkanie organizacyjne przygotowujące do wyjazdu nr. 9 do Doncaster w terminie 22-26 października, br odbędzie się w kancelarii przy Kościele w terminie:

14 września (niedziela) o godz. 18:00

Obecność uczestników wyjazdu - obowiązkowa! Mimo, że na TEN wyjazd nie mamy już miejsc, jeśli chcesz i możesz pojechać z nami na kolejny wyjazd misyjny, a teraz przyjrzeć się temu, jak wyglądają spotkania - zapraszamy!

Etykiety:

wtorek, września 09, 2008

Podsumowanie działań na budowie w Pruszczu


Okiem pastora tamtejszego kościoła, Mirka Nogaczewskiego:

Pobyt grupy pracowników z kościoła Xcel Church w Newton Aycliffe w Anglii przyspieszył w znaczny sposób postęp prac na budowie budynku KZ “Pojednanie” w Pruszczu Gdańskim. W ostatnim tygodniu sierpnia położona została izolacja i ogrzewanie podłogowe w głównej sali (brawo Derek i Douglas!), pomalowane zostały dwie salki do szkółki (2x Christine, Elisabeth – one są niezmordowane!), przygotowane ściany do położenia glazury w łazienkach (mocny Darren) oraz zbudowana drewutnia na drewno kominkowe (szef Tim oraz Brian, Richie, Steven, John i Stewart – Dzięki!).


Jesteśmy im bardzo wdzięczni za włożenie tak wielkiego wysiłku w to piękne dzieło. Każdy z nich włożył nie tylko swój czas i pracę, ale również wiele serca, nie mówiąc o koszcie podróży.


Część grupy przez czas swojego pobytu w Pruszczu Gd. mieszkała w domach osób z naszej
społeczności, druga część w hotelu. Razem mogliśmy spędzać popołudnia na grze w siatkówkę
(na boisku przy budynku), a wieczorami odwiedzać ciekawe miejsca. Najbardziej emocjonującym
wieczorem był czwartek, kiedy graliśmy w piłkę nożną na nowo otwartym boisku pruszczańskiej Faktorii (niestety Anglia, w której sam gościnnie występowałem, przegrała w ostatnich sekundach 9:10!).

Pozdrawiam,

Pastor Mirosław Nogaczewski

Etykiety:

poniedziałek, września 08, 2008

Drogheda, część 2

Weekend na weselu pod Warszawą okazał się dość pracowity (tłumaczenie nabożeństwa, kazania, mów okolicznościowych i spontanicznych utworów poezji mówionej i śpiewanej, dedykowanych parze młodej, ale udało mi się porozmawiać z pastorem Nickiem Parkiem na temat możliwości rozpoczęcia służby wśród Polaków w Irlandii.

Konkretnie w rejonie, w którym działa kościół The Solid Rock, czyli Drogheda/Dublin.

Niewykluczone, że będzie możliwość spotkania się na początku grudnia w Irlandii, aby przedyskutować temat dalej :).

Sweet!

Etykiety: ,

piątek, września 05, 2008

Z Kajetu Bogusi (13)


Fot: Dorota

Uśmiałam się ostatnio, kiedy jeden z przyjaciół z Donka – Sylwek - zażartował: „Ciekawe, co można dać Bogusi w prezencie urodzinowym?” Nikt nie miał wątpliwości, że może to być np. kajet. I rzeczywiście, dostałam tego roku kilka zeszytów, notatników a do tego różnokolorowe dlugopisy. Stwierdziłam, że z łatwością można mnie scharakteryzować po otrzymywanych prezentach urodzinowych ;).


Obiecałam Wam w ostatnim odcinku kajetu opowieść o pewnej wyjątkowej osobie - Dorocie...


Poznałyśmy się z Dorotką podczas spotkania wigilijnego w ICCD dla Polek. Pomyślałam wówczas: ”Cóż za ciepła osoba”. Przyszłość pokazała, że pierwsze wrażenie było bardzo trafne. A dziś mogę dodać, że to niezwykle odważna i dzielna kobieta. Podobnie jak ja, przyjechala do Doncaster rok temu.

Będąc tutaj niemalże sama, Dorota postanowiła nawiązac nowe kontakty. Czytając polski magazyn w Doncaster i artykuł napisany przez Karolinę, postanowiła się z nią skontaktować. Okazało się to ”strzałem w 10” ponieważ Karolcia zaprosiła bohaterkę tego odcinka kajetu na wigilijne spotkanie. Stało się ono okazją do nawiązania fajnych i cennych relacji przez Dorotę.

Po podjęciu pracy w jednym z tutejszych zakładów, Dorota postanowiła zrobić kolejny odważny krok, który ułatwi jej funkcjonowanie na Wyspach. Rozpoczęła kurs angielskiego, nie mając wcześniej żadnej styczności z tym językiem. Idąc za ciosem, stwierdziła, że czas na kolejne wyzwania. Tym razem kupiła samochód, by zmierzyć się z ruchem lewostronnym w Anglii. I świetnie sobie radzi za kierownicą :).

Dorota jest osobą, która chętnie pomaga innym. Często w sytuacjach awaryjnych nie rozkłada bezradnie rąk. Wiem co mówię, kochani. Kojarzę ją też z wieloma przygodami i ze spontanicznymi wypadami. Wówczas w ciągu kilku minut potrafi zaopatrzyć się w prowiant, nawet komplet filiżanek, abyśmy mogli zrobić sobie piknik. Kiedy ostatniej niedzieli wraz z ekipą przyjaciół, postanowiliśmy wybrać się do Cleethorpes nad morze - padał deszcz. Dorota stwierdziła, że to żaden problem, a poza tym przyjęła wiarą, że w końcu przestanie padać. Wtórował jej Sylwek, który pomodlił się szczerą i konkretną modlitwą w tej sprawie. Jeszcze podczas jazdy zacinał deszcz, ale kiedy dojechaliśmy na miejsce przestało padać. Zrobiliśmy sobie piknik nad morzem! Oprócz fajnych wspomnień, mamy też kilka zdjęć, które robił nam Jacek. Mamy szczęście, bo fotografia to jego hobby.


Cenię Dorotę za wiele rzeczy; m.in.za jej wrażliwe serce, optymizm, niezwykłe poczucie humoru. Mogę na nią liczyć. Cieszę się z każdej okazji, gdy możemy się spotkać. Poza tym jest nieliczną osobą, z którą mogę napić sie parzonej kawy, takiej tradycyjnej polskiej „plujki”. Z zaciekawieniem przyglądam się Dorocie i jej kolejnym ważnym życiowym etapom i przełomom. Choć wiele z nich jest za nią, wierzę, że jeszcze całe ich mnóstwo przed nią. Cieszę się, że mogę być tego swiadkiem. Dla niej jestem prezesikiem lub promyczkiem - tak mnie nazywa.

Dorotka, a Ty jesteś moim słonkiem i cieszę się, że Ciebie mam! Dziękuję, że jesteś! Czy świat nie wydaje się Wam bardziej kolorowy z takimi ludźmi wokół nas?!

Etykiety:

czwartek, września 04, 2008

Wiadomośc od mojej córki :)

Nazywam się Natalka. Chodzę do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Bardzo kocham Pana Boga i chce z Nim byc przez całe życie.

Etykiety:

Pierwszy kontakt z miastem Drogheda w Irlandii


Na skutek szybkiego rozwoju sytuacji, już w sobotę będę miał okazję spotkać się pod Warszawą z pastorem Nickiem Parkiem z wielokulturowego kościoła The Solid Rock, zlokalizowanego w mieście Drogheda, we wschodniej Irlandii.

A to dopiero niespodzianka! :)

Mam nadzieję porozmawiać serdecznie na temat ewentualnych możliwości podjęcia działań misyjnych wśród Polaków w tej okolicy. Trzymajcie kciuki!

Etykiety: ,

Cytat tygodnia

"Dotarł do mnie słyszalny głos Boży
i brzmiał bardzo podobnie do głosu mojej żony"

autor nieznany

:)

Etykiety:

Niedługo nowa książka Marka Cahilla!

Jak się dowiaduję z poufnych źródeł, już niedługo (w ciągu miesiąca?) na polskim rynku ukaże się druga już ("Po jednej rzeczy, której nie możesz robić w niebie") książka amerykańskiego ewangelisty Marka Cahilla.

Kto czytał pierwszą ten wie jakiej pasji do dzielenia się ewangelią z ludźmi można się po autorze spodziewać.

Jego druga pozycja, zatytułowana: "Za ostatnim uderzeniem serca" przytacza wiele cennych wskazówek apologetycznych - czyli w praktyce pomaga rozmawiać z różnymi ludźmi o Jezusie i sprawach duchowości, podając przykłady tego, jak radzić sobie z ewentualnymi zastrzeżeniami co do istnienia/natury Boga, stworzenia/ewolucji oraz eschatologii.

W Polsce książka ukaże się z inicjatywy wrocławskiego Wydawnictwa Jakub.

Etykiety:

środa, września 03, 2008

W oczekiwaniu...


Mam nadzieję, że pastor Mirek z Pruszcza napisze podsumowanie roboczej wizyty gości z Newton Aycliffe na budowie ich kaplicy w poprzednim tygodniu i okrasi je zdjęciami.

Czekam również na zdjęcia i absolutnie topowy filmik, nakręcony przez naszych gości.

Na dniach ma się odezwać również ktoś z Polaków w Southampton w sprawie możliwości/chęci ewentualnego zapoznania się bliżej pomiędzy naszymi służbami.

Pozostaję zatem w pełnym spokoju oczekiwaniu. Na to co dobre warto poczekać :).

PS. Mam tylko nadzieję, że wszyscy uczestnicy październikowego wyjazdu nr. 9 do Doncaster nie czekali i zmienili rezerwacje. Wiem o Robercie B., Adzie i Hani, Łukaszu, Marzenie, dzisiaj rano dzwoniła do mnie Grażynka. Jeśli ktoś się ociąga - niech przestanie! :)

poniedziałek, września 01, 2008

Musimy przebukować bilety powrotne!! (wyjazd nr. 9, Doncaster, październik 2008)

Dzięki Hani i Adzie dowiedziałem się wczoraj po południu, że Wizzair w nowym rozkładzie lotów (chwilowo) nie przewiduje lotów na trasie Doncaster-Gdańsk w poniedziałki.

Na nieszczęście, tak się składa, że właśnie w poniedziałek (27 października) mieliśmy wracać z wyjazdu nr. 9 do Doncaster...

Musimy zatem przebukować bilety na powrót wieczorem 26 października w niedzielę!!


Dzwoniłem już do Wizzaira, żeby przebukować swój lot i miła pani powiedziała mi, że jest jeszcze sporo miejsc na lot w niedzielę wieczorem, więc należy się umiarkowanie pospieszyć, żeby nie tylko lecieć w jednej grupie, ale i wracać razem.

Poniżej przedstawiam procedurę co należy zrobić (niestety każdy sam musi przebukować swój bilet, bo też i kupowaliśmy je osobno):

1. Przygotować sobie kod rezerwacji pierwotnego biletu, znać własne imię i nazwisko ;) oraz dane kontaktowe (zapewne adres i telefon podane przy rezerwacji biletu)

2. Zadzwonić na numer Wizzaira w Warszawie (0-22) 351-94-92

3. Przenieść rezerwację powrotu z poniedziałku 27 października na NIEDZIELĘ 26 PAŹDZIERNIKA (jeden dzień wcześniej). Jest tylko jeden lot wieczorny z Doncaster do Gdańska tego dnia (wylatuje znaje się o 21:45). Termin wylotu pozostaje TAKI SAM = 22 października (środa).

4. Na podanego przy rezerwacji maila dostaniemy potwierdzenie zmian dat powrotu. Kod naszej rezerwacji pozostanie taki sam.

Gdyby cokolwiek było niejasne, prośba o telefon do mnie. Będę się również starał skontaktować z wszystkim uczestnikami wyjazdu dzisiaj, aby poinformować o tych zmianach.

Etykiety: