środa, grudnia 29, 2010

Zdobywcy (4): Umyta i uśmiechnięta twarz

W serii rozważań - zatytułowanej "Zdobywcy" - stawiam sobie za cel przyjrzenie się fragmentom Księgi Objawienia w moim autorskim przekładzie na polski z tłumaczenia The Message. Chcę to zrobić pod kątem aspektów zwycięskiego życia, do którego powołuje nas Bóg.

Zaczynam od siedmiu wezwań, skierowanych przez Ducha Bożego do siedmiu kościołów w rozdz. 2-3 Objawienia.

Do każdego z wezwań, dołączone jest zadanie dla Zdobywców oraz nagroda, którą przygotował dla nich Bóg. Pochylmy się wspólnie i zobaczmy, co musi się wydarzyć, aby Jezus Chrystus uznał nas za Zdobywców:

Zadanie:

"Maski nie robią na mnie wrażenia. Prześwietlam wszystkie
motywacje człowieka. Trzymaj się prawdy, zanim się zjawię"

Obj. 2:23

Nagroda:

"Oto nagroda dla każdego Zdobywcy, który wytrwa
i nie odpuści: będzie rządził narodami. [...]
Ten dar Ojciec dał mnie, a ja przekazuję go Wam"

Obj. 2:26

Mam wrażenie, że czasem chcę, aby coś innego robiło na Bogu wrażenie. Dopasowana maska, wystudiowane postawy, "chrześcijańskie" zachowanie - czy na to wszystko Bóg nie zwraca żadnej uwagi? Zwraca - i tak bardzo, że aż tego nienawidzi :)

Stąd właśnie dzisiejsze zadanie: prześwietlić własne motywacje, tak aby światło Bożego lasera usunęło maski, by została wyłącznie goła Prawda. Zdaniem Biblii, nie można zostać Zdobywcą pomijając ten etap.

Przypomina mi to wypalanie w piecu ognistym (werset 18). A Tobie?

Wypalanie tego co z nas: często niemądrego, pochopnego, cielesnego, chcącego zrobić wrażenie. A zatem - w świetle tych wersetów - nieprawdziwego. Po takim wypaleniu zostają dwie opcje: albo goły uciekam w las i nigdy się już nikomu ze wstydu nie pokazuję ;), albo ubieram się w prawdę tego, co Boże Słowo mówi na mój temat.

A mówi, że zostałem stworzony na Boży obraz i podobieństwo. Że (z)grzeszyłem wybierając to, co złe, ale Bóg przygotował odkupienie w Jezusie Chrystusie. Że jeśli z tej ofiary skorzystałem (a skorzystałem i korzystam na codzień), stałem się Bożym dzieckiem, Jego dziedzicem, a Bóg pragnie, abym naśladował Jezusa Chrystusa i przemieniał się (ponownie!) na Jego obraz. I że nie jestem w stanie do tego Bożego planu nic dodać, oprócz posłuszeństwa Mu, aby go nie zepsuć.

Zasłona w świątyni została rozerwana z góry na dół w momencie śmierci Jezusa po to, aby nikt dzisiaj samodzielnie nie musiał oddzielać się od czystej relacji z Bogiem jakąkolwiek maską.

Stąd właśnie ta dziwna-niedziwna dzisiejsza nagroda dla Zdobywcy: ten, kto będzie w stanie pokierować sobą i usunie z relacji z Bogiem wszystko, co go oddziela od stanięcia z Nim twarzą w twarz, dostanie bardziej odpowiedzialne zadanie. Zadanie pokierowania innymi, aby podjęli się takiego samego kroku.

Przed Bogiem nie ostanie się nic sztucznego. To co oddziela Zdobywców od bojaźliwych to moment, w którym opadnie ostatnia maska. Kiedy to się stanie? Jak najszybciej, już za życia? Czy na Sądzie Ostatecznym? Wybieram to pierwsze rozwiązanie.

Bo nie mam takiej maski, która na Bogu zrobiłaby takie wrażenie jak moja umyta i uśmiechnięta twarz. I tego będę się trzymał!

Etykiety:

wtorek, grudnia 28, 2010

Cytat tygodnia

Poniżej rzeczywisty cytat Briana Houstona, zamieszczony dzisiaj przez niego na Twitterze. Wyłącznie tłumaczenie jest moje :).

Moją modlitwą dla Ciebie na dzisiaj jest to,
abyś rozwiązał wszystkie nierozwiązane sprawy z 2010 r.
do końca tego roku, aby wejść w całkiem nową erę w 2011 r.

Brian Houston

Etykiety:

poniedziałek, grudnia 27, 2010

Archiwum Kościoła Online

Pod być może znanym adresem: www.kosciolonline.tv znajduje się dobrze zaopatrzone archiwum kazań z polskimi napisami. Są to w olbrzymiej większości kazania pastorów z tzw. "moich kręgów", zapewne z przeważającą większością w wykonaniu założyciela lifechurch.tv (czyli zboru-pomysłodawcy kościołów online): Craiga Groeschela.

W tymże archiwum znajduje się perełka - rozważanie autorstwa człowieka, który stał mi się w ciągu ostatnich niespełna trzech lat niezwykle bliski. Mowa o kazaniu pastora Dino Rizzo w serii "Zasadzeni". Serdecznie polecam do posłuchania/poczytania i zamyślenia się na przedmiotowy temat! :)

Etykiety:

niedziela, grudnia 26, 2010

Paczki dla powodzian


W połowie tego tygodnia, dzięki heroicznemu wysiłkowi Marzeny i Wioli (główne organizatorki) udało się nam, w ramach Fundacji "Życie i Pasja", działającej przy Kościele Zielonoświątkowym w Gdańsku, wysłać paletę z 41 paczkami dla dzieci powodzian w Szczekarkowie w gm. Wilków.

To to samo miejsce, gdzie w lipcu i sierpniu zorganizowaliśmy dwa wyjazdy kilkudniowe z praktyczną pomocą. Wtedy pomogliśmy kilku rodzinom w ogarnięciu gospodarstw ze skutków powodzi. Na odbudowę, w wielu przypadkach, było jeszcze wtedy za wcześnie - walczyliśmy ze wszechwładną wilgocią.

Teraz udało się przynieść uśmiech na twarze dzieci i młodzieży.

Na październik przyszłego roku, szykujemy grupę budowlańców z Wielkiej Brytanii (kościół Xcel z Newton Aycliffe), którzy pomogą w pracach wykończeniowych. Niestety nie mam możliwości ściągnięcia profesonalnej grupy budowlanej wcześniej. Z drugiej strony, wnioskując z tempa odbudowy w Wilkowie i okolicach, Anglicy (i kilku Polaków) nadal będą mieli co robić.

Jestem Bogu wdzięczny za ludzi, z którymi dzielę życie i służbę!

PS. Z zupełnie innej mańki - zdążyłem przez święta przeczytać swój prezent: "Rock-Mann" czyli autobiografię Wojciecha Manna. To seria impresji autora, którą w sumie czyta się tak, jak by się go słuchało. Nawet niekoniecznie w radiu. Czyli - bardzo dobrze :).

Etykiety: ,

Życzenia świąteczne


Spóźnione nieco z racji sypnięcia się routera (oraz teraz nagłego jego powstania), ale nie mniej serdeczne:

Życzę Wam wszystkim, drodzy czytelnicy,
zadumy i refleksji nad przyjściem na świat
prawdziwego Powodu Wszystkiego - Jezusa Chrystusa.
Zadajmy sobie to trudne pytanie w okresie świąt:
co się musi urodzić w moim życiu, abym stał się
(lepszym) naśladowcą Jezusa Chrystusa?


Pozdrawiam serdecznie!

Etykiety:

czwartek, grudnia 23, 2010

Życzenia świąteczne od Ani Tałałaj


Z serdecznościami na Święta od "naszych" w Herefordshire :)

Etykiety:

środa, grudnia 22, 2010

Historia Bożego Narodzenia w wersji... współczesnej :)

Ubawiłem się setnie. Polecam :)


Etykiety:

wtorek, grudnia 21, 2010

Inspiracje: Steven Furtick

Wyjątkowo po angielsku, tekst jest za długi, aby go tłumaczyć, ale naprawdę warto się z nim zapoznać. Z tekstem i Stevenem, pastorem Elevation Church.

********

No I’m not

When the angel of the LORD appeared to Gideon, he said, “The LORD is with you, mighty warrior…Go in the strength you have and save Israel out of Midian’s hand.”

“Pardon me, my lord,” Gideon replied, “but how can I save Israel? My clan is the weakest in Manasseh, and I am the least in my family.”
Judges 6:12, 14-15

When God shows you who you are, your first reaction will be no I’m not.

I’m not a mighty warrior.
I’m not called to do that.
I’m not good enough.
I’m not capable.
I’m not worthy.
I’m not beautiful.
I’m not lovable.
I’m not…

But how God sees you isn’t based on your pedigree or performance.
It’s based on the potential He’s placed inside of you.

God does not measure you based on your lowest moments.
He measures you based on your high calling.

God does not define your life based on what you have done or who you are.
He defines your life based on what Jesus has done for you and who Jesus is in you.

And that’s the only thing that matters.

Long before God ever showed you who you are or what you’re here to do, He knew who you were and what you had done. In other words, God isn’t shocked by our protests or feelings of inadequacy.

Abraham didn’t shock God when he told Him he was old.
Moses didn’t shock God when he told Him he was a stutterer.
Gideon didn’t shock God when he told Him he was the most insignificant person in the most insignificant clan.

And they didn’t change God’s mind either.

When God has spoken, you don’t get to seek a second opinion. Including your own. Especially your own.

You’re not the world’s leading expert on yourself. The One who custom-designed you from before your conception is. You’re not the world’s leading expert on your worth before God. The One who has made you worthy in His Son is.

When God shows you who you are, your first reaction will be no I’m not.
Luckily your first reaction isn’t the final word.

Etykiety:

poniedziałek, grudnia 20, 2010

OT Filmy: Narnia - część 3

Nie ukrywam, że mamy już zarezerwowane bilety na premierę. Ha! :)

niedziela, grudnia 19, 2010

OT Książki: "Wieczność" John Bevere

To nie pierwsza książka tego autora, którą recenzuję tutaj na blogu. Ale chyba jeszcze lepsza!

"Wieczność" to książka, która z perspektywy ponadczasowej przestrzeni na koniec dziejów, przedstawia - w pierwszej części (pierwsze ok. 50 str. i później osobne rozdziały) za pomocą wręcz narnijnej alegorii - doskonałe połączenie teologiczne między zbawieniem z łaski, a życiem pełnym dobrych uczynków.

Apostoł Jakub byłby dumny z Johna Bevere ;).

Bardzo podoba mi się, jak autor, wywodzący się z charyzmatycznych kręgów ewangelicznych, doskonale łączy kwestię niezasłużonego zbawienia z łaski, z biblijnym ostrzeżeniem odnośnie tego, byśmy - wcześniej zbawieni z łaski przez wiarę - czynili co tylko możliwe, aby "budować" z najlepszych materiałów, czyli wypełniać nasze życie dobrymi uczynkami.

Każdego wierzącego, jak słusznie pisze Bevere, czekają dwa sądy: jeden - określający to, gdzie spędzimy wieczność (na podstawie tego, co zrobiliśmy z Jezusem i Jego ofiarą na krzyżu) oraz drugi - gdzie okaże się jaką wartość ma nasze dzieło zbudowane przez całe życie (co dobrego uczyniliśmy z talentami, które odebraliśmy od Boga, kiedy staliśmy się Jego dziećmi).

Z oczywistych względów, ludzie którzy nigdy nie zaufali Jezusowi i nie poszli za Nim, znajdą się tylko na pierwszym sądzie (gdzie - jeśli nie naśladowali Jezusa - trafią do piekła). Drugi jest dla osób, które stały się uczniami Jezusa. Oznacza to, że możesz trafić do nieba (zbawienie w Jezusie) i być zawstydzony (zakopane talenty, brak dobrych uczynków)!

Oto kilka (miałem problem, bo podkreślałem sporo) cytatów z książki:

"Biblia nie uczy, że łaska to plaster na rany, ale że to moc uzdalniająca nas
od wewnątrz do wykonywania tego, czego wymaga od nas prawda.
Łaska uzdalnia nas do okazywania posłuszeństwa, a dowodem,
że naprawdę ją przyjęliśmy jest pobożne życie"

"W Ameryce żyją miliony chrześcijan [...], którzy nazywają Jezusa
swoim Zbawicielem i kochają Go, ale nie boją się Go
jako swojego Pana. Jeśli brak nam [nauczycielom]
bojaźni Bożej, będziemy przekazywać słowem i uczynkiem
niezrównoważoną Ewangelię. A to narazi ludzi
znajdujących się pod naszym wpływem na upadek."

"Dusza to jedyny element, w którym to my decydujemy
o szybkości procesu zbawienia"

"Jezus każe nam czynić ludzi uczniami,
nie tylko ich nawracać."

"Ci, którzy wiernie służą w Królestwie, otrzymają
sowitą wieczną zapłatę, a zostaną wynagrodzeni indywidualnie,
według swojej pracy. Każdy z nas ma inne obowiązki,
ale nasze różne powołanie przynosi jeden rezultat:
więcej ludzi zaczyna żyć dla wieczności."

"Skutki nie oznaczają sukcesu.
Sukcesem jest posłuszeństwo."

"Pamiętajmy: o tym, gdzie spędzimy wieczność decyduje fakt,
jak potraktujemy krzyż Jezusa oraz Jego zbawczą łaskę.
Ale to jak będziemy żyć w wieczności w Królestwie, zależy od tego,
jakie życie prowadzimy jako ludzie wierzący."

Podsumowując: "Wieczność" to znakomita książka - myślę, że ma wielkie szanse znaleźć się w moim Top 6 roku 2010 :)

Etykiety:

sobota, grudnia 18, 2010

Wigilia w Dublinie

Oto zaproszenie od Rafiego Janowskiego z Dublina:

Chwała Jezusowi, że Święta Bożonarodzeniowe są dzięki Niemu!!! :))
Z tej okazji możemy spotkać się, by błogosławić się nawzajem
i spędzić ze sobą dobry czas.

Zapraszam serdecznie na
wigilijne spotkanie Polskiej Grupy:
AGAPE o godz. 14:00 w niedzielę 19 grudnia, 2010 r

Zabierz ze sobą rodzinę, przyjaciół, znajomych
Przyniesienie ze sobą jakieś dobrej potrawy, sałatki, ciasta itp, itd
Jeżeli nie lubisz gotować albo nie masz na to czasu.. zamówimy pizzę :))

Po spotkaniu, po sprzątaniu:))... możemy zostać na
koncert Bożonarodzeniowy w Kościele St.Marks,
który odbędzie się o godz. 19:00

Zapowiada się ciekawy dzień.
Niech Bóg Cię błogosławi :))

Etykiety:

Zdobywcy (3): Święta manna i kamyk z ukrytym imieniem

W nowej serii rozważań - zatytułowanej "Zdobywcy" - stawiam sobie za cel przyjrzenie się fragmentom Księgi Objawienia w moim autorskim przekładzie na polski z tłumaczenia The Message. Chcę to zrobić pod kątem aspektów zwycięskiego życia, do którego powołuje nas Bóg.

Zaczynam od siedmiu wezwań, skierowanych przez Ducha Bożego do siedmiu kościołów w rozdz. 2-3 Objawienia.

Do każdego z wezwań, dołączone jest zadanie dla Zdobywców oraz nagroda, którą przygotował dla nich Bóg. Pochylmy się wspólnie i zobaczmy, co musi się wydarzyć, aby Jezus Chrystus uznał nas za Zdobywców:

"Dlaczego używasz sobie z tłumem, który należy do Balaama
i dlaczego nie przeciwstawiasz się Nikolaitom, którzy czynią to samo?
Wystarczy tego! Nie daj się im zdominować!"

Obj. 2: 14-16

"Każdemu Zdobywcy dam świętej manny. Dam mu czysty,
gładki kamyk, na którym będzie wypisane
jego nowe imię. Ukryte nowe imię".

Obj. 2:17

Na początek, polecam zapoznać się z historią i reputacją Balaama, który przez biblistów uznawany jest za oportunistę, który bardziej liczył się z osobistym zyskiem, niż z tym co mówi Bóg. A także zauważmy, że w grece słowo "Nikolaici" (gr. nikos - zdobywca, laitan - świecki) oznacza, jakże frapująco (!), świeckiego zdobywcę - człowieka, który chce coś osiągnąć, ale niekoniecznie przy zastosowaniu Bożych metod.

Widzimy tutaj, że trzecim zadaniem Zdobywcy jest podjęcie walki o swoje właściwe motywacje. Zarówno odnośnie celu swojego usługiwania (Boże sprawy, a nie własne ambicje), jak i sposobów usługiwania (Boże metody, a nie ludzkie mądrości). Jeśli będzie taka potrzeba, Zdobywca musi dać odpór temu, co on sam lub Bóg uzna za niewłaściwe.

Mam wrażenie, że to jedno z najbardziej ponadczasowych zadań, które mają wielkie zastosowanie i w naszych czasach. Powiem więcej - trudno być Bożym Zdobywcą nie poświęcając tej kwestii żadnej uwagi. A to jedna z tych pokus, która wcale nie przechodzi z wiekiem (duchowym) ;).

Dlatego na tych, którzy przeciwstawią się niewłaściwym, nieBożym motywacjom, czeka wyjątkowa nagroda. Święta manna - to pokarm, który przychodzi codziennie od Boga, kiedy służymy mu ze szczerym sercem. Kiedy codziennie wychodzimy poza namiot "naszych spraw", aby pozbierać to, co jest objawem prostej Bożej łaski.

Drugą nagrodą jest kamyk z nowym ukrytym imieniem. W tamtych czasach taki kamyk był biletem wstępu, a czasem (szczególnie biały) uznawany był za wygrywający los na starożytnej loterii. Oba obrazy są bardzo ciekawe. To tak jak by Bóg mówił: "Służ mi z czystego serca, w oparciu o pragnienia, które ja do niego wkładam, a dam Tobie bilet wstępu do Twojej przyszłości" Albo: "Właściwe motywacje w służbie to jak zwycięski los na loterii - dbając o swoje serce po prostu nie możesz przegrać!".

Ukryte nowe imię oznacza nową tożsamość osoby. Zdobywcy, który w ukryciu rozważa i oczyszcza przed Bogiem to, co nim kieruje. W służbie i w życiu.

Chcę być taką osobą. Chcę stawać się Bożym Zdobywcą, który robi to co robi, bo usłyszał takie, a nie inne, powołanie od Boga. I jest mu wierny. Nawet gdy jedyną nagrodą będzie garść manny na drogę i ściskany do białości knykci niewielki kamyk.

A może właśnie dlatego.

Etykiety:

piątek, grudnia 17, 2010

Cytat tygodnia

"Dusza to jedyny element, w którym to my decydujemy o szybkości
procesu zbawienia. Możemy współpracować z Bogiem
przez słuchanie i posłuszeństwo, co przyspiesza proces,
albo możemy spowalniać".

John Bevere

Etykiety:

Ciekawe blogi i inicjatywy

Garść linków do ciekawych blogów z kategorii "nasi tu byli""

Magda Marzec (Kościół dla Miasta: Kraków)

Marek Ciesiółka (Kościół Droga i inicjatywa Zróbmy To Razem)


Jeśli ktoś jest lub bywa w stolicy, to do Kościoła Ulicznego można dołączyć w każdą środę. Idę pomyśleć, jak by to mogło działać w Gdańsku :)

Etykiety:

wtorek, grudnia 14, 2010

Odrobina prywaty :D

A co, kto będzie, to skojarzy dlaczego :)


poniedziałek, grudnia 13, 2010

Wrażenia z koncertu polskiego w Gorsley

Koncert zapowiadaliśmy na blogu wcześniej. Teraz relacja Ani oraz zdjęcia. Super!

******
4 grudnia w Gorsley Chapel odbył się koncert polskiej muzyki chrześcijańskiej.

W żywym uwielbieniu poprowadziła nas grupa muzyczna z Kościoła Polskiego w Cambridge. Mogliśmy tez słuchać świadectw członków zespołu jak Bóg przemienił ich życie, a Słowem Bożym podzielił się pastor Adam Senska. To był wspanialy czas uwielbienia dla naszego Pana Jezusa i miły czas spędzony w polskim gronie.

Po koncercie jak zawsze był czas na rozmowy przy bigosie i modlitwę dla tych, którzy potrzebowali.

Dziękuje Bogu za ten czas, grupie z Cambridge za przyjazd i wszystkim gościom, którzy przyszli. Mieliśmy też sporą gromadkę dzieci, które miały swoje zajęcia. Jednym słowem dobry czas.

Zapraszam od razu na następny koncert w przyszłym roku w sierpniu w czasie Festiwalu w Gorsley!


sobota, grudnia 11, 2010

OT Książki: Nowy Testament w przekładzie The Message

Mój ukochany przekład Biblii w jęz. angielskim. Co tam - we wszystkich (dwóch?) znanych mi językach.

Przekład, który sprawił, że - jak tylko dorwałem go jakieś prawie trzy lata temu w swoje łapki - zanurzyłem się w Biblii (w największym stopniu w Nowym Testamencie i Psalmach do tej pory) z nowym entuzjazmem.

Autorem językowym stojącym za The Message (MSG) jest Eugene Peterson.

Troszkę już perełkami z tego przekładu się dzieliłem tutaj na blogu, bo przecież rozważaliśmy m.in. cykle:

1. Prorocy mniejsi - tutaj pierwszy odcinek
2. Odkorkowywanie Łukasza - zapowiedź
3. Modlitwa dla Ciebie - wstęp i podsumowanie

a teraz cykl

4. Zdobywcy - wprowadzenie i pierwszy odcinek znajdziecie tutaj

Całość oczywiście na podstawie mojego autorskiego tłumaczenia fragmentów MSG na polski :)).

The Message wymyka się - w mojej opinii - prostym recenzjom. Skorzystam dla mnie z metafory. MSG jest - dla tych, którzy lubią - jak dojrzały i soczysty arbuz, jedzony późnym letnim popołudniem na tarasie gdzieś w ciepłym kraju.

Soczysty miąższ, sok spływający po przedramionach, poczucie czegoś wielkiego i pysznego, czego można się najeść do syta, zaspokoić pragnienie i cieszyć się chwilą z poczuciem, że zostanie jeszcze dużo dużo na później.

Takim właśnie przekładem Biblii jest The Message.

Jeśli znasz angielski, mogę Ci tylko życzyć smacznego! Nie zawiedziesz się, gdy otworzysz swoje serce, aby Bóg na nowo mówił do Ciebie z fragmentów, które - wydawało się - że znasz już tak dobrze.

A tutaj Eugene Peterson (krótko) mówi o tym, dlaczego zdecydował się tłumaczyć Biblię na nowo (co dało efekt w postaci MSG):


A tutaj o różnicy pomiędzy czytaniem Biblii dla własnego zbudowania a studiowaniem jej dla celów kaznodziejskich:

Etykiety: ,

Dwa świąteczne koncerty w Dublinie

Rafał Janowski, lider polskiej grupy chrześcijan spotykającej się przy kościele St. Marks w Dublinie, zaprasza, przez swojego bloga, na dwa świąteczne koncerty pt "Bóg z nami".

Oto więcej informacji na ten temat:

W niedzielę 12 i 19 grudnia o godz 19:00
Kościół St. Marks zaprasza
na wyjątkowy koncert bożonarodzeniowy

Żywa, pełna energii muzyka, entuzjastyczny chór z zespołem
wykonają przeróżne aranżacje kolęd: jazz, pop, rock, gospel.

Usłyszysz prawdziwe, pełne nadziei historie ludzi.

Po koncercie - poczęstunek! :)

Zabierz rodzinę, przyjaciół, znajomych. Będzie to
naprawdę niezapomniane przeżycie i fantastyczny klimat..!! :))

Etykiety: , ,

piątek, grudnia 10, 2010

OT Wideo: New Life M

Google Twoim przyjacielem, jeśli ktoś nie zna jednego z najlepszych polskich zespołów chrześcijańskich.

Tutaj mówią o swojej muzyce:


czwartek, grudnia 09, 2010

Nabożeństwo "wigilijne" w Southampton

Z pewnym wyprzedzeniem, ale taki właśnie będzie (przed)świąteczny charakter tego nabożeństwa, które odbędzie się:

12 grudnia (niedziela) o godz. 13:00
w Riverside Family Church
przy ul. Northam w Southampton

Po spotkaniu - polska wigilia :)

PS. Niechże ktoś robi jakieś zdjęcia, żeby chociaż zobaczyć jak było :)

Etykiety:

Notka dla siebie

Po zakończeniu serii "Zdobywcy", wyłapać wszystkie sformułowania warunkowe Jezusa w NT (wg MSG), zaczynające się od "jeżeli". Wypisać i omówić najciekawsze :).

Taki wiek - trzeba pisać :D

PS. Praca domowa zapisana!

Etykiety:

środa, grudnia 08, 2010

Wieści i zaproszenie do Hereford

Ależ tam się u Ani dzieje! :D. Oto informacje dotyczące kolejnego polskiego nabożeństwa w Hereford oraz garść zdjęć z poprzednich imprez.

********
Witam serdecznie.

Od jakiegoś czasu regularnie dwa razy w miesiącu odbywają się polskie nabożeństwa w Hereford. Bóg nas naprawdę błogosławi i zawsze mamy wspaniały czas, co można również zobaczyć na zdjęciach z poprzednich spotkań.

Serdecznie zapraszamy wszystkich Polaków i ich przyjaciół z okolic Hereford i nie tylko
na ostatnie już w tym roku
POLSKIE NABOŻEŃSTWO,
które odbędzie się w
Hereford Baptist Church Commercial Road HR1 2 BP
11 grudnia o godz.16:00

W programie:

-pieśni uwielbienia prowadzone przez grupe z Londynu
-przesłanie ze Slowa Bożego
-modlitwa o chorych i potrzebujących
-zajęcia dla dzieci i młodzieży
-rozmowy przy kawie i przekąskach

Wstep wolny.
Na miejscu można otrzymać bezpłatną literaturę chrześcijańską.
Nadal mamy kilka wolnych paczek świątecznych do rozdania.
Wiecej informacji: Ania 07545922472

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim wspaniałych świąt w radosnej atmosferze i wielu błogosławieństw Bożych w Nowym Roku.

Ania Tałałaj


Etykiety: , ,

wtorek, grudnia 07, 2010

A może na wiosnę do Herefordshire?

Przymierzaliśmy się do tego od pewnego czasu, ale zawsze coś staje nam na przeszkodzie.

Może jednak w maju-czerwcu przyszłego roku uda się wreszcie odwiedzić znaną misjonarkę Anię w Gorsley w hrabstwie Herefordshire?

Sam jestem ciekawy... :)

Co myślisz, Ania?

Etykiety: ,

poniedziałek, grudnia 06, 2010

OT: Ewangelicznie wierzący poseł!

Mamy pierwszego pastora z nurtu zielonoświątkowego (Kościół Boży w Chrystusie) w Sejmie! Chwała Bogu za Johna Abrahama Godsona!

Szczególnie, że również w kwestiach przyziemnych - zalet charakteru, obowiązkowości, wierności ideałom służby społecznej - ten były radny z Łodzi stanowi przykład nie tylko dla innych polityków, ale również dla braci i sióstr chrześcijan.

Oto link do wywiadu z nim, który ukazał się na Onecie.

Jest się z czego cieszyć! :)

Etykiety:

Cytat tygodnia

"Cierpienia są przejściowe, a nadzieja - wieczna"

(zasłyszane wczoraj w filmie wojennym)

Etykiety:

sobota, grudnia 04, 2010

Zdobywcy (2): Odważny do końca

W nowej serii rozważań - zatytułowanej "Zdobywcy" - stawiam sobie za cel przyjrzenie się fragmentom Księgi Objawienia w moim autorskim przekładzie na polski z tłumaczenia The Message. Chcę to zrobić pod kątem aspektów zwycięskiego życia, do którego powołuje nas Bóg.

Zaczynam od siedmiu wezwań, skierowanych przez Ducha Bożego do siedmiu kościołów w rozdz. 2-3 Objawienia. Do każdego z wezwań, dołączone jest zadanie dla Zdobywców oraz nagroda, którą przygotował dla nich Bóg. Pochylmy się wspólnie i zobaczmy, co musi się wydarzyć, aby Jezus Chrystus uznał nas za Zdobywców:

Zadanie:
"Nie bój się niczego, co może przyjść w formie prześladowania -
pozostań czujny! Nie bój się niczego! [...] Nie rezygnuj,
nawet gdyby miało Cię to kosztować życie. Wierz! "
Obj. 2: 10

Nagroda:
"Zdobywca będzie bezpieczny,
wolny od wpływu diabelskiej śmierci"
Obj. 2:11

Strach kontra bezpieczeństwo. Odwieczna walka w umyśle człowieka. Odwieczna walka również w umyśle każdego chrystusowego Zdobywcy.

Cóż za zadanie: Nie bój się, nie rezygnuj, wierz! Zdobywcą jest nie ten, który nigdy się nie bał, nie chciał (prywatnie lub publicznie) zrezygnować, ani nie poddawał swojej wiary refleksji. To raczej ten, który bardziej niż wewnętrznej obawie i zniechęceniu daje posłuch Słowu Bożemu i według niego przemienia swój umysł.

Pośród czterech wezwań z tego fragmentu, pojawia się - jak by zupełnie nie na miejscu - wezwanie do zachowania czujności. Rozumiem "czujność" jako stan przytomności, gotowości, wyczulenia i oczekiwania. Oczekiwania na to, że stan, w którym moje myślenie dominują obawy i niepewność, nie jest ostateczny. Zdobywca nie przyjmuje porażki jako ostatecznego scenariusza Bożych wydarzeń w swoim życiu. Chce i musi przerwać opresję strachu, aby zobaczyć Boże zwycięstwo w swoim życiu.

Szczególnie jeśli perspektywa czasowa znacznie się wydłuża :) ("do śmierci").

Nagrodą dla Zdobywców, dla chrześcijan, którzy będą działać niezależnie od strachu i niepewności, jest bezpieczeństwo od diabelskiej śmierci. Mam podejrzenie, że nie chodzi tutaj wyłącznie o śmierć wieczną (efekt Sądu Ostatecznego). Coś mi mówi, że Zdobywca - już po tej stronie nieba - na skutek współdziałania z Duchem Bożym, otrzyma coś, co dla zwykłego śmiertelnika wydaje się być zupełnie niedostępne.

Wyzwolenie od obawy przed "śmiertelnymi" konsekwencjami błędów.

Przecież to one częściej niż fizyczna śmierć (która przychodzi na prawie każdego - kto nie nazywa się Henoch lub Eliasz - raz w życiu) są tym co nas zatrzymuje przed życiem pełnią życia dla Boga! Obawy przed konsekwencją naszych błędów, niepokój o to, co powiedzą inni, brak pewności jak zostaniemy zrozumiani, paraliż przed niewłaściwą interpretacją naszych słów czy zamierzeń - ile ludzi "umiera" dla swojej - często Bożej! - wizji życia z tych powodów każdego dnia?!

Dlatego tak właśnie wygląda drugie zadanie dla każdego Zdobywcy: Działaj pomimo strachu! Jeśli idziesz w Bożym kierunku, bardziej będzie zależeć Ci na opinii Dawcy Życia, niż na uniknięciu krytyki. Lepiej jest umrzeć realizując Boże plany, niż żyć w okowach diabelskich niemożności.

Etykiety:

czwartek, grudnia 02, 2010

OT Wideo: Jesus Culture

Na długie zimowe wieczory. Inspiracja trzyma.

Etykiety: