piątek, lipca 31, 2009

Technikalia: Ryanair


Kilka informacji, które pozyskałem w czasie dzisiejszej "rozmowy upewniającej" na lotnisku odnośnie spraw technicznych związanych z naszym najbliższym lotem liniami Ryanair do Irlandii.

Mimo, że nie są to wszystkie informacje na ten temat (tutaj odsyłam do strony www.ryanair.com), mam nadzieję, że będą dla nas przydatne:

1. Bagaż nadawany (rejestrowany) - jedna sztuka to maks. 15 kg (łącznie z wagą walizki). Nie ma (rozsądnie) obostrzeń co do gabarytów. Każdy ma prawo nadać tyle sztuk ile sobie zakupił z biletem lub dokupił na lotnisku (nie polecam, drogie!). Lepiej zważyć bagaż nadawany przed wylotem, bo nadbagaż jest strasznie drogi (w końcu to tanie linie) ;)

2. Bagaż podręczny - jedna sztuka, maks. 10 kg - przy czym: ważne! - jako jedna sztuka bagażu liczy się również damska torebka/parasol/kamera etc - więc trzeba dobrze pomyśleć, jak się najlepiej spakować.

Uwaga: bagaż podręczny nie może/nie powinien przekraczać rozmiarów 55x40x20 cm. O ile w innych liniach zdarzało mi się wchodzić na pokład z nieco większym bagażem, to akurat pracownicy Ryanaira są na to dość wyczuleni.

3. Parking - zostawienie samochodu na tzw. parkingu zielonym pod lotniskiem (na co najprawdopodobniej nasza rodzinka się zdecyduje) kosztuje - po bardzo dużych zniżkach na "tanie linie" ok. 20 pln/dobę, więc w naszym przypadku ok. 100 pln.

4. Dokumenty dziecka - dopuszczalne (w przypadku wieku naszych dzieci): paszport

5. Dokumenty dorosłego - plastikowy dowód osobisty lub paszport.

6. Waluta - przypominam, że w Irlandii obowiązuje Euro, a nie funty :)

7. Odprawa na lotnisku lub odprawa online

Odprawa na lotnisku - w przypadku biletów wykupionych przed majem (tak jak my), nadajemy bagaż na lotnisku i w tym samym miejscu odbieramy swoje karty pokładowe

Odprawa online - trzeba jej dokonać na stronie Ryanaira (zakładka odprawa online) od 15 dni do 4 godz. przed lotem. Czyli właściwie teraz już można ją zrobić :). Potrzebny jest do tego numer naszej rezerwacji, numer karty kredytowej ktorą płacono, oraz - chyba - numer dowodu/paszportu pasażera. Po przejściu wszystkich ekranów, drukujemy kartę pokładową (zawiera kod kreskowy) i z nią stawiamy się do odprawy bagażowej na dole na lotnisku.

A to wymyśliłem!

Uważni obserwatorzy bloga zapewne zauważyli, że od początku tego roku kalendarzowego, staram się rozwijać duchową dyscyplinę jaką jest post.

I to niekoniecznie rozumiany jako wstrzymywanie się od jedzenia/picia (chociaż mam za sobą m.in. udane 40 dni bez kawy oraz kolejne 40 dni bez słodyczy), ale raczej - jako wstrzymywanie się.

Wstrzymywanie się od tego, co mnie powstrzymuje przed czymś piękniejszym, głębszym i bardziej wartościowym w życiu z Bogiem.

I choć miałem kilka różnych pomysłów co do postu od 1 sierpnia do 10 września, to wybrałem wstrzymywanie się od internetu rano, zanim dotrę do pracy/biura/etc.

Zauważyłem jak mnie to wciąga, ile mam ciekawych rzeczy do poczytania w necie i ile z tego czasu mógłbym odzyskać na społeczność z Jezusem :). Może nie będzie łatwo, ale tanio skóry nie sprzedam! Internet we wczesnych godzinach porannych przestaje dla mnie istnieć :).

A Ty - o odzyskanie czego w swoim życiu dla Boga chciałbyś zawalczyć w ciągu następnych 40 dni?

Etykiety:

czwartek, lipca 30, 2009

OT: Zdjęcia z Papui Nowej Gwinei

O niedawno zakończonej akcji modlitewnej o ewangelizację w Papui Nowej Gwinei zapewne wiecie (jak nie, to zapraszam!)

Teraz tylko link do zdjęć autorstwa Lance LeBlanca, jednego z uczestników wyjazdu.

Etykiety:

Zaproszenie na otwarcie Xcel Centre w Newton Aycliffe

Kilka dni temu dostałem zaproszenie na wielkie otwarcie Xcel Centre w Newton Aycliffe, które - według wszelkich znaków na niebie i ziemi - ma mieć miejsce w marcu 2010.

Z tego co słyszałem zbór Xcel Church ma się wprowadzić do swojej nowej siedziby (i niezależnie jednego z największych w północno-wschodniej Anglii ośrodkow konferencyjnych) już przed końcem tego roku.

Ale wielkie otwarcie to co innego.

Może uda się nam z moją Anią tam wybrać na wiosnę? Oby oby :).

Etykiety: ,

środa, lipca 29, 2009

OT Video: Ewangelia w czterech kółkach

Króciutki filmik wyjaśniający Boży plan, grzech/zniszczenie, ofiarę Jezusa i Jego przeznaczenie dla każdego z nas.

Zrozumieć można w wersji rysunkowej, nawet jeśli ktoś nie zna angielskiego :)

Etykiety: ,

poniedziałek, lipca 27, 2009

Gdzie jest Czarna Skała? (Blackrock)


Wyświetl większą mapę

Etykiety:

Ostatnie spotkanie

Ostatnie spotkanie przed wyjazdem do Droghedy odbędzie się

w niedzielę 2 sierpnia o godz. 17:00 w stałym miejscu

Ponieważ będziemy omawiać szczegóły techniczne (bagaże, odprawy, dokumenty, kilogramy, co wziąć, czego nie brać, etc) - obecność umiarkowanie obowiązkowa :)

Etykiety:

niedziela, lipca 26, 2009

Prognoza dla Droghedy

Na w większości niezawodnej stronie weather.com poświęconej 10-dniowej prognozie pogody dla Droghedy od dzisiaj zaczynam śledzic doniesienia meteorologów.

Nawet biorąc pod uwagę, że to środek sierpnia, nie ma to jak modlitwa z wyprzedzeniem o dobrą pogodę. Kto dołączy do takiej modlitwy?

sobota, lipca 25, 2009

OT Książki: The Passionate Church

Książka autorstwa Mike'a Breena i pastora Walta Kallestada ma również wiele wyjaśniający podtytuł: "Sztuka uczniostwa, które zmienia styl życia".

Nie ukrywam, że kiedy kupiłem tę pozycję kilka miesięcy temu, strzelałem nie znając ani autorów, ani modelu LifeShapes (o czym niżej). Trafiłem bardzo dobrze. Podobało mi się zaprezentowane przez Breena i Kellestada podejście do całościowego procesu uczniostwa w społeczności chrześcijańskiej.

I co najważniejsze - nie jest to książka w stuly szesc kroków do tego, czy cztery klucze do tamtego. Mówi raczej o procesie stawiania się uczniami Jezusa Chrystusa w społeczności lokalnego zboru czy wspólnoty w charakterze zadania na całe życie.

Autorzy posługują się modelem LifeShapes, gdzie poszczególne aspekty procesu uczniostwa wyrażone są za pomocą, łatwych do zapamiętania i skojarzenia z nimi, kształtów geometrycznych.

Okrąg - droga poznania i poznawania Jezusa Chrystusa (zamknięty okrąg oznacza, że proces ten trwa przez całe życie człowieka)

Półkole - równowaga między pracą/zaangażowaniem, a wypoczynkiem (półkole przypomina trasę ruchu wahadła zegarowego, od lewej do prawej)

Trójkąt - trzy wierzchołki oznaczają trzy aspekty społeczności (górny- z Bogiem, jeden dolny - ze sobą nawzajem we wspólnocie, trzeci dolny - z ludźmi dookoła nas, którzy nie są jeszcze naśladowcami Chrystusa)

Kwadrat - cztery style liderstwa i cztery etapy uczenia się/rozwoju

Pięciokąt - pięcioraka (apostoł, ewangelista, pastor, prorok, nauczyciel) służba współczesnego biblijnego Kościoła + rozpoznawanie własnego obdarowania w tej kwestii

Sześciokąt - życie modlitewne człowieka, na podstawie sześciu aspektów modlitwy Pańskiej ("Ojcze Nasz")

Siedmiokąt - zasady zdrowego życia duchowego: ruch, oddychanie, wrażliwośc, wzrost, reprodukcja, wydalanie, odżywianie się.

Ośmiokąt - ewangelizacja i życie nastawione na misję w oparciu o możliwości nawiązania relacji z ludźmi w różnych sytuacjach dnia codziennego.

Zdaję sobie sprawę, że tak lakoniczny opis nie oddaje fajnej (łatwej w czytaniu, ale dającej do zastanowienia) głębi lektury, ale może skłoni do samodzielnego po nią sięgnięcia.

Na koniec kilka najbardziej rzucających mi się w oczy cytatów (podkreślałem dużo, ale spora częśc to przemyślenia wyłącznie dla mnie):

"Chrześcijanie nie <idą do Kościoła>.
Są Kościołem"


"Skoro Bóg stworzył Adama i Ewę szóstego dnia,
pierwszą rzeczą jaką zrobili pierwsi ludzie
był odpoczynek siódmego dnia"


"Większośc kościołów dobrze radzi sobie tylko
w maksimum dwóch wierzchołkach trójkąta"


"W obecnych czasach ludzie, którzy nie czują potrzeby
relacji z Bogiem, nie to że odrzucają Chrystusa,
ale są podejrzliwi co do Jego naśladowców"


"Zgodnie z modelem przywództwa, który swoim życiem
zaprezentował Jezus, doświadczenie poprzedza wyjaśnienie"


"W ramach pięciorakiej służby, każdy chrześcijanin,
który rozpoznał swoje powołanie, ma jedną służbę bazową.
Jest to takie element pięciorakiego obdarowania,
w którym czujesz się najbardziej odświeżony przed Bogiem
i co do którego masz najwięcej pasji"


Więcej na temat modelu uczniostwa LifeShapes można znaleźc tutaj (w jęz. angielskim)

Etykiety:

Nabożeństwa z tłumaczeniem na polski


Jak się niedawno dowiedziałem, w kościele St. Marks w Dublinie niedzielne nabożeństwa o godz. 12:00 są bezpośrednio tłumaczone na polski, a co więcej - można je sobie później ściągac i odsłuchiwac.

Jako osoba dosc często angażowana w tłumaczenie symultaniczne na różnego rodzaju spotkaniach (kiedy trzeba jednocześnie słuchac i mówic), wiem jakie trudne i niewdzięczne to zadanie. Ale owoc takiej pracy, może szczególnie dla polskich chrześcijan z Dublina i okolic, którzy mogą otrzymac strawę duchową we własnym języku - na pewno wart poświęcenia.

Jak się okazuje, będziemy w kościele St. Marks w Dublinie w niedzielę, 9 sierpnia wieczorem. Będzie okazja poznania z bliższej odległości tej wspólnoty, która, jak słyszę, zrobiła dla naszych rodaków w Dublinie tak wiele.

Etykiety: ,

czwartek, lipca 23, 2009

Prorocy mniejsi: Sofoniasz (7)

To już siódmy odcinek refleksji nad twórczością biblijnych proroków mniejszych w kontekście łaski. Czyli zaczęliśmy omawiac drugą połowę tej grupy.

Wszystkie przekłady w moim autorskim tłumaczeniu z wydania Biblii zatytułowanego The Message (swoją drogą tutaj można poczytac o wpływie Eugene'a Petersona, autora parafrazy The Message na Bono, lidera U2).

A teraz już Sofoniasz:

Sof. 3, 9.13:

"Na koniec odmienię los mojego ludu. [...] Będą zadowoleni z tego kim są i gdzie mieszkają. Pozbawieni obaw, będą mieszkac w pokoju"

Sof. 3, 18-20:

"Rozproszę zbierane przez lata smutki waszego wygnania. Ja, Wasz Bóg, usunę je od Was. Uzdrowię osłabionych, sprowadzę bezdomnych do domu. Dzień Sądu będzie wielkim zgromadzeniem całej Bożej rodziny"

Ciekawe ilu z nas tak sobie właśnie wyobrażało Dzień Sądu :).

A jednak tak będzie, ale nie dla wszystkich.

Pismo wyraźnie mówi, że Boża rodzina to wszyscy ci, którzy osobiście powierzyli swoje życie Chrystusowi, porzucili swój grzech, pokutując z niego i stali się naśladowcami Chrystusa.

Tylko tyle - bo to kwestia wiary popartej postawą. Aż tyle - bo to kwestia całego życia.

Zapytaj Sofoniasza.

Etykiety:

Centymetr misyjny

Do wyjazdu nr 13 do Droghedy zostało zaledwie:

14 dni :)))

Etykiety:

środa, lipca 22, 2009

Aproksymacja Boga

Dzisiejsza refleksja jest autorstwa pastora Mariana Biernackiego, który zamieścił ją na swoim blogu pt. Dzisiaj w świetle Biblii.

Mimo tego, że od czasu do czasu z pastorem Marianem mamy inne zdanie na temat oceny zjawisk w dzisiejszym świecie, tekst na temat aproksymacji Boga na podstawie liczby "pi", uważam za absolutnie mistrzowski. Zarówno pod kątem pomysłu, jak i wykonania :).

Zachęcam do zapoznania się z nim poniżej!

Aproksymacja Boga

Aproksymacja to przybliżenie, ujęcie czegoś w sposób niezupełnie ścisły, to proces określania rozwiązań przybliżonych na podstawie rozwiązań znanych. Mamy z nią do czynienia, gdy na przykład byty skomplikowane przybliżamy i objaśniamy bytami prostszymi.

22 lipca obchodzony jest dzień aproksymacji π, a to dlatego, że data 22/7 przedstawia ułamek, który znany był już około półtora tysiąca lat temu w Chinach, jako przybliżenie liczby PI. Najbardziej popularna i chyba najbardziej do nas przemawiająca definicja liczby PI opisuje ją jako stosunek obwodu koła do jego średnicy. Już kilka tysięcy lat temu, w rozwiniętych kulturach starożytnego Babilonu i Egiptu no i oczywiście Chin zauważono, że stosunek ten ma wartość stałą, niezależną od wielkości koła.

Liczba PI jest liczbą niewymierną. Matematycznie oznacza to, że nie może być zapisana jako iloraz dwu liczb całkowitych, czyli nie można uzyskać jej wartości przez podzielenie dwu liczb całkowitych. Można powiedzieć jeszcze więcej: nie można jej zapisać za pomocą skończonej ilości liczb całkowitych, ułamków lub ich pierwiastków.

Liczby niewymierne reprezentują jeden z dziwów otaczającego nas świata. Pojęcie liczby niewymiernej można przybliżyć następująco: Oto mamy kwadrat o boku równym jedności (wszystko jedno czy to będzie 1 km, 1 m, 1 cm czy jedna mila). Powiedzmy, że chcemy zmierzyć dokładnie przekątną tego kwadratu. Mierząc ją stwierdzimy, że niezależnie od tego na ile części podzielimy naszą metrową miarkę, długość przekątnej będzie zawsze wypadała pomiędzy jakimiś kreskami, a nigdy dokładnie na jakiejś kresce. Będzie tak niezależnie od tego czy najmniejszą podziałką na naszym metrze będzie 1 mm, 0.1 mm, czy 1 mikron (milionowa część metra). Zawsze, gdy stwierdzimy, że długość przekątnej wypadła nam pomiędzy jakimiś kreskami i podzielimy tę podziałkę na 10 mniejszych podziałek, długość przekątnej będzie dalej wypadała gdzieś wewnątrz którejś z tych kolejno mniejszych podziałek, a nigdy nie wypadnie równo na kresce. Ostatecznie stwierdzimy, że przekątna nie daje się dokładnie wymierzyć. I to jest właśnie ta niewymierność.

Niewymierność to jedna z fundamentalnych, trudnych do pojęcia tajemnic naszego świata. W związku z nią nasuwają się natychmiast pytania w rodzaju: Dlaczego występuje? Czy jest w jakimś sensie potrzebna? Czy mogłoby jej nie być, albo inaczej mówiąc, czy świat, taki jakim go znamy, mógłby być zbudowany bez niewymierności? Jaką byśmy wtedy mieli geometrię? Na ile różna musiałaby ona być od obecnej, aby nie występowała w niej niewymierność? Czy jest to w ogóle możliwe? Już parę tysięcy lat temu ludzie odkryli ten dziw natury jakim jest niewymierność. Z pewnością dzięki niej świat jest ciekawszy i piękniejszy.

W dniu aproksymacji PI zachęcam do chwili refleksji po pierwsze nad niedoskonałością ludzkich zmysłów. Nasza wiedza i możliwości poznawcze są niestety dość ograniczone. Gdy natrafiamy na wartości niewymiewrne, to tylko w przybliżeniu postrzegamy je i opisujemy. Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany [1Ko 13,12]. Należałoby o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy zaczynamy osądzać i ferować tzw. ostateczne wyroki. Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać [1Ko 8,2]. Wokół nas pełno wartości niewymiernych. Z pokorą trzeba uznać, że można je określić zaledwie w przybliżeniu.

A co z naszym poznaniem Boga? Pismo głosi: Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go [Jn 1,18]. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? [Jn 14,8–9]. Czy wobec tego można twierdzić, że uczniowie Jezusa poznali Boga całkowicie? Z pewnością nie.

Z Biblii wiadomo, że poznanie Boga jest możliwe tylko w Duchu Świętym. Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha, gdyż Ducha bada wszystko, nawet głębokości Boże. Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży [1Ko 2,10-11]. Na ile jednak człowiek jest w stanie skorzystać w pełni z tego objawienia?

Pismo zapowiada, że u kresu dni poznanie na pewno wzrośnie. Wielu będzie to badać i wzrośnie poznanie [Dn 12,4]. Naucza też, że tylko ludzie wierzący będą mieli wgląd w świat duchowy. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie [Dn 12,10]. I chociaż nigdzie nie mówi, że ktokolwiek pozna tu Boga w pełni, to jednak wskazuje na pragnienie coraz większego poznania. Tedy poznawszy Pana starać się będziemy, abyśmy Go więcej poznali [Oz 6,3 wg BG].

Jedni znają Boga w większym stopniu, drudzy znacznie mniej, jednak nikt z nas nie poznał Go doskonale. Faktycznie możemy mówić tu jedynie o przybliżonym, a nie o pełnym poznaniu. I właśnie ta aproksymacja Boga jest dla mnie dziś powodem do pokornego pokłonu przed Jego Majestatem. Dziękuję za Syna Bożego, który przybliżył nam Ojca i stał Pośrednikiem między Bogiem a nami. Uniżam się z radością, bo znowu zdałem sobie sprawę z tego, że wierzę w Boga, który jest dla człowieka absolutnie Niewymierny i Nieogarniony.

Etykiety:

wtorek, lipca 21, 2009

Nowości w Wizzairze

Ponieważ wyjazdy nr. 14 (Doncaster, październik) i nr. 15 (Newton Aycliffe, również październik) będą się odbywały liniami Wizzair (lot na trasie Gdańsk-Doncaster-Gdańsk w obu przypadkach), warto zwrócic uwagę na dwie - niestety niekorzystne dla pasażerów - nowości:

1. Obecnie Wizzair zmniejszył wielkośc dopuszczalnego bagażu rejestrowanego (nadawanego) z 20 kg do 15 kg. Nadal istnieje możliwośc dokupienia nadbagażu (przy rezerwacji online jest ona dużo tańsza niż w ostatniej chwili na lotnisku!). Dokupienie 5 kg nadbagażu - tak aby powrócic do 20 kg łącznej wagi jednej sztuki bagażu nadawanego kosztuje przy rezerwacji online 46 pln łącznie w obie strony.

2. Dla osób, które nie posiadają wypukłej karty kredytowej (nie bankmoatowej, ani nie karty typu charge), nadal istnieje możliwośc zapłacenia za bilet przelewem, z tym że nie jest on już darmowy, a kosztuje - zdaje się - ok 20 pln.

Sprawdzona dzisiaj rano cena biletu na wylot do Doncaster w dn. 8-13 października, łącznie z dodatkowym bagażem i płatnością przelewem to 336 pln.

Etykiety:

poniedziałek, lipca 20, 2009

OT: Papua Nowa Gwinea


Jestem jedną z dziesiątek tysięcy osób, które oficjalnie zapisały się i zgłosiły do modlitwy o tydzień ewangelizacji w Papui Nowej Gwinei.

Modlimy się o tygodniowe działania ewangelizacyjne i praktyczne (m.in. opieka medyczna), której podjęły się wspólnie cztery organizacje/kościoły wymienione na plakacie powyżej. Ja dodatkowo do modlitwy dokładam post typu "skip-a-meal", czyli rezygnuję z jednego posiłku dziennie.

Serdecznie zapraszam do tego, aby do mnie dołączyc. Oto sprawy, o które warto się modlic:
  • Bezpieczeństwo w podróży
  • Zdrowie dla wszystkich osób zaangażowanych w misję
  • Bożą przychylnośc w społeczniościach lokalnych
  • Boże namaszczenie nad każdym kazaniem, nauczaniem, uwielbieniem i działaniami praktycznymi
  • Aby imię Jezusa zostało wywyższone, a życie ludzi doznało zmiany!
Przebieg misji (od osób będących na miejscu) i komentarze tych, którzy się modlą można śledzic na bieżąco (w jęz. angielskim) tutaj.

Poniżej mapka lokalizacyjna Papui Nowej Gwinei (znajduje się ona zaraz na północ od Australii):

Etykiety: , ,

niedziela, lipca 19, 2009

Spotkanie przygotowujące

Nasz kolejne spotkanie przygotowujące do wyjazdu do Droghedy odbędzie się:

w czwartek o godz. 18:30
- uwaga! - najprawdopodobniej u Kingi i Darka! :)

Jak ustaliliśmy z Kingą, podzwoni ona do nas i ustali, jak nam to odpowiada, ale mnie bardzo :).

Etykiety:

sobota, lipca 18, 2009

Słowo o "marketingu"

Na dniach zaczynamy "akcję marketingową" odnośnie Dni Polskich w Droghedzie.

Za pomocą naszej-klasy i gadu-gadu będziemy wysyłac krótkie informacje z linkiem do pełniejszych tutaj na blogu do naszych rodaków mieszkających w takich miejscowościach jak: Drogheda, Bettystown, Ardee, Termonfeckin, Dunleer i Navan.

Gdyby ktoś znał jeszcze jakieś spore siedlisko Polaków w okolicach Droghedy (Dundalk to chyba za wysoko już na północ, a Dublin na południe, co?), niech się odzywa.

Etykiety:

czwartek, lipca 16, 2009

Plakat / zaproszenie: Drogheda

Zapraszamy na Dni Polskie w Droghedzie
w dn. 7-11 sierpnia br.

Program poniżej:


Etykiety:

Wynajęcie autobusu odpada...

To info dla tych z nas, którzy liczyli na możliwość poruszania się po okolicach Droghedy w jednym większym środku lokomocji w poniedziałek 11 sierpnia na kiedy planujemy wycieczkę z naszymi zaproszonymi goścmi...

Albo może nie odpada: w końcu co to jest te 500 Euro (bo tylko kosztowałby wynajem na dzień) dla ewentualnego blogowego ofiarodawcy ;). Jak by ktoś miał na zbyciu, niech pisze :)

Etykiety:

środa, lipca 15, 2009

Cytat tygodnia

"Nie proś Boga, by kierował Twoimi krokami,
jeśli nie masz zamiaru poruszac stopami"

K. Cooley

Etykiety:

Gala w Edlington

Edlington to dzielnica/miasteczko na przedmieściach Doncaster. Znane z dośc "trudnej" reputacji, wymagające wiele miłości i zainteresowania.

Poniżej zdjęcia z Gali (pod chmurką, jak widac na zdjęciach), która całkiem niedawno tam właśnie się odbyła. Mam nadzieję, że nasz człowiek w Doncaster, czyli niezrównana Bogusia, dostarczy również opis tego co się tam dobrego działo :)

Powyżej: Bogusia (po prawej) i Robert, zdaje się w towarzystwie trójki naszych rodaków (gdzieś już widziałem te buźki)

Powyżej: świetne przygotowanie merytoryczne do tego, by wszystkim zainteresowanym odpowiedziec na pytania: co? gdzie i jak? ;)

Powyżej: Robert, czyli "taki gościu z obsługi stoiska" ;)

A teraz czekamy już ma maila z pełnymi opisami Gali od Bogusi :).

Etykiety:

poniedziałek, lipca 13, 2009

Czemu w Gdańsku nie ma czegoś takiego?

Nie to, żebyśmy mieli w planach dzień w takim centrum rekreacji (bo to jednak mało "kontaktowe" zajęcie chyba - jak z kimś gadać pod wodą?), ale łza się człowiekowi w oku kręci, że w Gdańsku takich atrakcji nie ma i ... chyba długo nie będzie.


Etykiety:

sobota, lipca 11, 2009

Spotkanie we wtorek

Kolejne spotkanie przygotowujące do wyjazdu do Droghedy ustaliliśmy wyjątkowo na:

wtorek 14 lipca, 2009 o godz. 18:30 w stałym miejscu

Książki: "Dlaczego nie kobiety?"

Książka autorstwa Lorena Cunninghama (YWAM), Davida Joela Hamiltona i Janice Rogers mówi o miejscu kobiet w służbie.

Jest to jeden z bardzo dla mnie osobiście istotnych i głebokich tematów. Dosyc było już w kościołach ewangelicznych niezrozumienia, wątpliwości, ba kontrowersji i reakcji opartych na interpetacjach wyrwanych z kontekstu wersetów.

"Dlaczego nie kobiety?" mówi w sposób dobitny, jednoznaczny, napawający nadzieją o tym trudnym temacie. Oparta jest na dziesiątkach lat (!) badań nad tematem, prowadzonych przez napełnionych Duchem Św. chrześcijan o uznanych w swojej dziedzinie autorytetach.

Celowo nie piszę o konkluzjach autorów ;).

Chciałbym zachęcic wszystkich - bez względu na aktualne przekonania - do zapoznania się z tą lekturą. Może tak jak ja, dogłebnie i powoli, z podkreślaniem fragmentów i zamyślaniem się nad ich treścią?

To cenna i wartościowa pozycja. A tym, którzy chcieliby "na skróty" poznac moją opinię na temat przewodni, podpowiem tylko tyle, że Cunningham i spółka bardzo trafnie nazwali (i uzasadnili biblijnie!) przekonania, które miałem w sercu od lat :)).

Zachęcam do dzielenia się opiniami na temat książki w komentarzach. Z racji delikatności tematu, który "rozpala głowy" wybaczcie jeśli zostawię sobie możliwośc moderowania komentarzy.

Etykiety:

piątek, lipca 10, 2009

Prorocy mniejsi: Nahum (6)

W całej księdze Nahuma - fajnie się ją czyta w wersji The Message - znalazłem bodaj jeden wtręt na temat łaski. A przecież właśnie z takiej perspektywy czytam (i dzielę się tym) twórczość proroków mniejszych ostatnio.

Sieriozny ten Nahum. Całkiem jak by nie wiedział, że jego imię czytane od końca to (prawie!): "Mucha N." :))

Nah. 1:12b "Upokorzyłem Ciebie, ale już więcej nie upokorzę"

Dziwię się, jak słyszę ludzi, którzy zarzucają Bogu to co złe na świecie. Chyba bardziej logiczne, a i duchowe, byłoby zarzucać szatanowi to, co złe, nieprawda-ż?

Moim marzeniem w służbie jest to, aby ludzie, którzy odczuwają, że życie ich upokarza (a i ja mam niemało przykładów na to w swojej historii), znaleźli wreszcie dostęp do Boga, który podnosi z błota, z kolan, stawia na nogi, przebacza grzechy, oczyszcza, przywraca wiarę w lepsze jutro i nadaje ludzkiemu istnieniu sens.

Ten Bóg nazywa się Jezus Chrystus.

Druga część tego wersetu daje pewną obietnicę, że Bożym celem nie jest niczyje upokorzenie. Dlatego nie powinniśmy mieć obaw, kiedy szukamy większej obecności Jezusa w naszym życiu.

Jeśli mogę/możemy być dla Ciebie zachętą i pomocą w tym poszukiwaniu, pisz na nawyspy@gmail.com

Etykiety:

czwartek, lipca 09, 2009

Aktualna lista chętnych do Newton Aycliffe

Chodzi oczywiście o październikowy wyjazd nr 15:

Gdańsk:
1. Joanna T.
2. Adam M.

Pruszcz Gd.:
3. Mirek N. (lider zespołu)
4. Asia N.
5. Aron N.
6. Sylwia N.
7. Sara N.

UK:
8. Ania T.

Mamy jeszcze z jedno miejsce dla osoby z Gdańska, więc z przyjemnością dopiszę. Będzie to historyczny pierwszy wyjazd, w którym NIE będę uczestniczył osobiście (ale w przygotowaniach - jak najbardziej!). Łza się w oku kręci... ;)

A dla rozpalenia apetytów na wyjazd, poniżej czerwcowy raport z budowy centrum Xcel Centre, siedziby kościoła Xcel w Newton Aycliffe (naszych gospodarzy). Oprowadza, jak zwykle, niezastąpiony Chezz:

Site Report July from Xcel Centre on Vimeo.

Etykiety: , ,

Jeden minibus w Droghedzie...

Właśnie się dowiedziałem, że w Droghedzie będziemy mieli do dyspozycji jeden minibus, zamiast dwóch.

Jeden 15-osobowy minibus (plus kierowca), a nas samych będzie 12-cioro.

Jak zaprosić ludzi na wycieczkę? Szukam gorączkowo pomysłów.

Być może ktoś z kościoła będzie też mógł pojechać samochodem i wziąć kogoś ze sobą (po 3-4 osoby na samochód)? Czy warto prosić naszych gości, żeby sami przyjechali samochodami, a z nami spędzą tylko czas na miejscu docelowym?

Jak to rozegrać? Byłbym wdzięczny za pomysły :)

Etykiety:

środa, lipca 08, 2009

Little Polka w Eastbourne

Właśnie dowiedziałem się o istnieniu bardzo ciekawej restauracji w Eastbourne na południu Anglii o nazwie "Little Polka".

Ponoć odbywają się tam nawet czasem poranki biblijne :).

Jeśli ktoś bywa/był - napiszcie więcej.

Etykiety:

Dzisiaj, po nabo...

...spotyka się grupa wyjeżdzająca do Droghedy.

godz. 20:00-21:15

Mamy zręby programu tygodnia, więc pewnie temu się poświęcimy :). Zapraszam!

wtorek, lipca 07, 2009

Jakie masz plany na jesień i zimę?


Wiem, że za oknem gorące i burzliwe lato, ale jeśli się czegoś nie zaplanuje, to później nie ma się o co starać.

Mówię, rzecz jasna, o wyjazdach misyjnych do UK i Twoim, drogi czytelniku, w nich udziale :).

Oto w co możecie się włączyć:

1. Modlitwa o nasze najbliższe wyjazdy misyjne: Nr 13 Drogheda (sierpień), Nr 14 Doncaster (październik), Nr 15 Newton Aycliffe (październik), Nr 16 Southampton (listopad), Nr 17 Edynburg (styczeń lub luty 2010). Dokładne terminy wyjazdów są podane na prawym marginesie bloga.

2. Wsparcie finansowe - misje w dużej mierze (bilety, częściowe koszty pobytu na miejscu) finansują się same (indywidualne budżety uczestników, wsparcie z naszego kościoła, ofiary zewnętrzne), więc zawsze jest możliwość pomocy i w tym względzie, jeśli masz taką ochotę. Chętnych do wspierania nas finansowo zapraszam na nawyspy@gmail.com

3. Udział osobisty - najwięcej wolnych miejsc (3-4?) mamy na wyjazd do Newton Aycliffe. Jeśli chciałbyś przemyśleć/przemodlić temat w kontekście własnego udziału, daj cynk w komentarzach lub mailowo. Można również zgłaszać się jeszcze na niezaplanowane dokładnie co do daty wyjazdy na rok 2010.

To nasze wspólne dzieło, być może również Twoje? :)

Etykiety:

poniedziałek, lipca 06, 2009

Jeśli kręgle w Droghedzie, to pewnie tu!

Miejsce nazywa się Drogheda Leisure Centre i jest sprawdzone przez "tamtejszych" naszych :)

12 torów do gry, w weekend - ponoć, do sprawdzenia! - 15 Euro za 1h za tor. Więc licząc, że wchodzimy na dwie godziny po sześć osób na tor, wychodzi 5 Euro od łebka, więc luz cenowy :).

Nie ma jeszcze ostatecznej pewności, czy włączymy kręgle do programu Dni Polskich, ale jeśli, to pewnie tutaj.

Etykiety: ,

OT: Sportowcy naśladowcami Chrystusa

Kiedyś widziałem taką listą skompilowaną przez CCSI.com - ta poniżej obejmuje zapewne tylko najbardziej znane w świecie Ameryki północnej nazwiska.

Chodzi o znanych sportowców, którzy otwarcie i bezkompromisowo naśladują Chrystusa.

Ciekawe ile nazwisk będziecie znali. :)

Etykiety:

Kuźnia myśli

Do 10 lipca br. trwa mój czterdziestodniowy post od negatywnych myśli, więc czas na przedostatni update tego, jak sobie radzę.

Myślę, że pierwsze dwa tygodnie były bardzo dobre (1-15 czerwca), później wpadłem na minę myślową, kiedy okazało się, że jedna z ważnych decyzji dla naszej rodziny dostała odpowiedź "NIE".

Przyznam, że kolejny tydzień nie był specjalnie zwycięski w zakresie tematyki postu.

Ostatnie dziesięć dni natomiast to "średnia krajowa".

Dzisiaj z kolei czekam na drugą ważną decyzję tego lata. Jestem znacznie lepiej przygotowany na każdą odpowiedź - już sobie otworzyłem w kuźni myśli szufladkę z napisem "przemiana umysłu".

Ciekawe, że akurat czas dwóch najważniejszych odpowiedzi na modlitwę zbiegł się z tym postem, prawda? :)

Etykiety:

niedziela, lipca 05, 2009

Jest propozycja programu z Droghedy!

Jest podobna do sałatki jarzynowej u sąsiada - niby te same składniki, ale może inne proporcje.

Po szybkiej konsultacji z moją Anią, piszemy dzisiaj kontrpropozycję i byc może na nasze środowe spotkanie będziemy mieli jakieś wnioski do przegadania.

Przypominam, środa godz. 20:00 - 21:15 w stałym miejscu.

Etykiety:

sobota, lipca 04, 2009

Prorocy mniejsi: Micheasz (5)

Kontynuuję rozważanie zagadnienia łaski w pismach proroków mniejszych. Brzmi poważnie, ale jest to całkiem sympatyczne zajęcie: coś jak odnajdywanie ziaren piasku wśród ziaren maku.

Łaska jest wyraźnie widoczna u proroków mniejszych, dlatego, że zwykle, i słusznie!, kojarzymy ich twórczośc z nawoływaniem do nawrócenia, ogłaszanianiem Bożej sprawiedliwości i nadchodzącego sądu.

Dzisiaj: Micheasz. Poprzednie odcinki można znaleźc, przeszukując blog pod kątem hasła: "Prorocy mniejsi".

Micheasza 3,8:

"Jeśli natomniast chodzi o mnie - jestem wypełniony Bożą mocą, pełen Bożego ducha sprawiedliwości i mocy."

Chyba każdy naśladowca Chrystusa chciałby, bez fałszywej skromności czy przesadnej dumy, powiedziec o sobie, że te słowa są prawdą w jego życiu. Ja z pewnością o to zabiegam na codzień. Nie zawsze wychodzi, ale nie przestanę :).

Micheasza 4,6:

"W tym wielkim dniu, mówi Pan, zbiorę wszystkich zranionych i bezdomnych, wszystkich których wcześniej posiniaczyłem i odrzuciłem".

Znam ludzi, którzy mają do Boga pretensje o życiowe siniaki. Dziwne jednak, że przy całym swoim zranieniu, często kamieniem obrazy jest dla nich to, że przyjdzie taki czas, że Bóg będzie chciał zebrac wokól siebie tych zranionych i bezdomnych. Ba, czyni to i dzisiaj. Każdego dnia. Czy wtedy jednak Ci, którzy mają za złe Bogu swoje "siniaki" będą w tej liczbie, która pobiegnie zgromadzic się do Boga? Niech nasza przeszłośc nie zamknie nikomu z nas drogi do przyszłości z Bogiem. Mówię serio.

Micheasza 6,7:

"Czy Boga poruszy to, gdybym złożył w ofierze mojego pierworodnego syna, moje drogie dziecko, aby w ten sposób zgładzic moje winy?"

:)))) Już pewnie wiesz, co chcę powiedziec, prawda? Wszystko się w tym zdaniu zgadza, z tym, że ofiarę z Syna, składa sam Bóg. Ale to prawda - na zgładzenie Twoich i moich win.

Micheasza 7,7:

"Ale jeśli chodzi o mnie, nie daję za wygraną. Będę się tutaj nadal kręcił, aby zobaczyc, co uczyni Bóg. Czekam na to aż wyprostuje pewne sprawy. Liczę, że odpowie na moje modlitwy"

Jeden z moich najbardziej ulubionych wersetów prorockich od lat. Warto się w niego wgryźc dłużej.

Etykiety:

Polska sobota w Newcastle

Bardzo podobają mi się takie inicjatywy dla dzieci, więc z przyjemnością publikuję o nich informacje.

Impreza odbędzie się w Toy Cafe (szczegóły w linku).

Organizatorzy: PEGAZ - Polish Community Organisation. Przewodniczącą jest znana nam pozytywnie z wcześniejszych działań na rzecz polonii w północno-wschodniej Anglii: Kasia Bobrzak.

Podobne spotkanie dla dzieciaków odbyło się niedawno w Hebburn.

Nic tylko przyklasnąc inicjatywie, a tym, którzy mieszkają niedaleko - wybrac się na spotkanie!

Pozdrawiamy Kasię i jej dzielną ekipę! :)

Etykiety:

czwartek, lipca 02, 2009

Cytat tygodnia

Wiem, że drugi w tym tygodniu, ale co tam! Ważny, bo mówi o pewnej wizji działania:

“Jeśli chcesz zbudować statek, nie wysyłaj ludzi do zbierania drewna,
nie przydzielaj im zadań i nie zaczynajcie pracować.

Zamiast tego naucz ludzi tęsknić za
nieskończoną przestrzenią morza”


Antoine de Saint-Exupery

Etykiety:

Ciekawostki związane z odprawą/lotem


Temat dotyczy zapewne wszystkich lotów do UK i Irlandii, ja dzwoniłem właśnie konkretnie w sprawie Ryanaira i lotu do Irlandii. Chodzi o dokumenty uprawniające do lotu dla dorosłych i dla dzieci.

1. Dorośli obywatele Polski podróżują do Irlandii na podstawie ważnego dokumentu tożsamości (nowy dowód osobisty lub paszport).

2. Dziecko poniżej lat 15-tu podróżuje (mowa wyłącznie o podróży z przynajmniej jednym z rodziców) na podstawie swojego paszportu (paszportu dziecka, ważnego przez 10 lat od wyrobienia) lub jeśli jest wpisane do paszportu któregoś z rodziców.

3. Każdy pasażer musi być w posiadaniu karty pokładowej (boarding pass), którą otrzyma drogą elektroniczną (odprawa online) lub na lotnisku (odprawa na lotnisku). W przypadku naszego lotu, przy rezerwacji robionej chyba jeszcze w marcu była możliwość odprawienia się na lotnisku, teraz (chyba po 22 maja, 2009) - wyłącznie odprawy online. Kto zgłosił w marcu (i zapłacił za to), będzie miał możliwość nadal odprawić się na lotnisku.

Takich informacji udzielono mi na infolinii Ryanaira dzisiaj rano. Autorzy bloga nie ponoszą żadnych konsekwencji za prawdziwość i prawidłowość tych informacji.

:))))

Etykiety:

Klasyk na dobry początek dnia

Delirious "Majesty"

Etykiety:

środa, lipca 01, 2009

Edynburg 2010


Dwa dni temu dostaliśmy zaproszenie do powrotu do Edynburga zimą 2010 na kolejne Dni Polskie. Robert, Marek, Stuart i załoga najwyraźniej uznali, że to co wspólnie robimy jest dobre, miłe i doskonałe (że tak użyję wersety biblijnego ;)).

Baaardzo mnie powroty cieszą. A powrót do Edynburga cieszy mnie podwójnie!

Jeszcze dogadujemy datę ale można bezpiecznie założyć, że mówimy o oknie czasowym druga połowa stycznia - koniec lutego. Może nawet uda się jakoś wkomponować w ferie zimowe, które - w województwie pomorskim - przypadają na 15-28 lutego, 2010?

Kilka osób wyrażało zainteresowanie już wcześniej, więc wpisuję je od razu na listę - wszyscy narazie ze znakami zapytania. Myślę, że mamy jakieś 10 miejsc do dyspozycji. Osoby, które były poprzednio muszą teraz wziąć ze sobą jedną nową osobę :).


Lista podstawowa:
1. Ania W.?
2. Nina W.?
3. Robert M.?
4. Ada M.?
5-7 trzy osoby z Chojnic
8. Bogusia P.?
9. Harry?

Lista rezerwowa:
1. Marzena K-K. + 1 osoba
2. Hania G.
3. Asia S. + 1 osoba

Na czuja zostały ze dwa-trzy miejsca (bo coś się zapewne poprzesuwa osobowo), więc jak kto chętny, to proszę informować!

Wyjazd do Edynburga 2010 zyskuje sobie niniejszym status wyjazdu nr. 17

Edit: w związku z dużym zainteresowaniem, utworzyłem też listę rezerwową. Osoby z listy rezerwowej będą dołączane do listy podstawowej jeśli tylko ktoś z podstawowej się wykruszy (nie mamy też jeszcze ostatecznego potwierdzenia liczby miejsc, jaką będziemy dysponować na Edynburg).

Co decyduje o kolejności?

1. Nowy uczestnik (nigdy nie był wcześniej z nami w UK w tym celu)
2. Stary bywalec ze zwerbowanym przez siebie nowym uczestnikiem
3. Kolejność zgłoszeń

Etykiety: ,