wtorek, listopada 30, 2010

Książkowy autocoaching


Czas na aktualizację efektów ćwiczenia w autocoachingu (szczegóły zadania znajdują się tutaj). Jest koniec listopada, więc na książkowy rekord został mi miesiąc.

Co osiągnąłem w ciągu ostatnich 30 dni w odniesieniu do stawianych sobie celów:

A. Zabiorę z sobą The Message na wyjazd do Płocka (wtorek-czwartek) i będę czytał po zajęciach, choćbym miał siedzieć do nocy.

Zabrałem i czytam ile wlezie. Zostało mi do przeczytania 3/5 Ewangelii Mateusza.

B. Przeczytam The Grace of God do zakończenia długiego weekendu (11-14 listopada) i wrzucę recenzję na bloga, więc po samej dacie będzie widać jak mi się udało.

Przeczytałem i wrzuciłem recenzję.

C. Do końca listopada przeczytam co najmniej 60% ksiąg NT w wersji NLT (dam cynk, jak mi idzie).

Tutaj jest nieco gorzej, bo jestem "zaledwie" w 36%, ale za to:


Podsumowując - nadal mam szansę pobić rekord roku 2009 (21 książek), tym bardziej, że NT The Message pewnie skończę na dniach. Łudzę się (?), że również dłuższe pomieszkiwanie w domu i/lub przerwa świąteczna coś mi pomogą :).

Generalnie - "zapominam o tym, co za mną, a zmierzam do tego co przede mną" :).

Etykiety: ,