sobota, kwietnia 28, 2007

Drugie spotkanie małej grupy misyjnej

Drugie spotkanie małej grupy misyjnej odbędzie się już jutro, w niedzielę 29 kwietnia o godz. 17:00 w kancelarii kościoła przy ul. Menonitów 2 w Gdańsku. Jeżeli jesteś z Trójmiasta lub okolicy i chcesz do nas dołączyć, serdecznie zapraszamy!

Tematem spotkania będą nasze oczekiwania co do misji (ogólnie). Będziemy się podejmować decyzje odnośnie terminu wyjazdu oraz sposobu podróżowania. Ponownie postaramy się, żeby spotkanie nie trwało dłużej niż 90 min.

Dołącz do nas i przekonaj się sam, co do Ciebie Bóg mówi na temat misji w Wielkiej Brytanii!

Etykiety:

wtorek, kwietnia 10, 2007

Misyjna mała grupa

Po części jest to efektem mojego spotkania z B. w ubiegłym tygodniu, ale im więcej o tym myślę, tym bardziej przekonuję się, że powołanie do życia cotygodniowej misyjnej małej grupy jest koniecznością. Myślę o czasie i przestrzeni, w których będzie można się regularnie spotykać, modlić o przygotowania do wyjazdów, rozmawiać, snuć plany, omawiać strategię realizacji, ale przede wszystkim być ze sobą nawzajem. Spotykać się, poznawać się, śmiać się, modlić się o siebie - po prostu żyć tym, co Bóg wkłada w nasze serca.

Wstępnie myślałem o niedzieli 22 kwietnia o godz. 17:00 w kancelarii naszej kaplicy. To mógłby być start cotygodniowych spotkań. W ten sposób to rozpoczęcia wakacji udałoby nam się spotkać 9-10 razy, a to oznacza, że wiele spraw potoczyłoby się gładko do przodu.

Co o tym sądzisz? Mógłbyś/mogłabyś do nas dołączyć?

Już przedwczoraj rozmawiałem z M., który niewykluczone, że zjawi się z całą rodziną. Jest jeszcze kilka osób, do których chciałbym dotrzeć w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Na pewno najbliższe niedzielne nabożeństwo z udziałem Stewarta Browna i Chezza Cherrie z Newton Aycliffe pomoże zachęcić ludzi do angażowania się w misje zagraniczne.

A jeżeli jesteś spoza Gdańska - po naszych niedzielnych spotkaniach małej grupy misyjnej na pewno będą pojawiać się tematy do modlitwy - w tym przecież możesz uczestniczyć bez względu na odległość, prawda? Tak myślałem :).

Etykiety: