"Na wyspy!" to blog przedstawiający przebieg pracy misyjnej wśród Polaków mieszkających od niedawna na Wyspach Brytyjskich. Inicjatywa o takim charakterze zrodziła się w 2007 r. w sercach ludzi z pewnej społeczności ewangelicznej w Gdańsku. Poczytaj i skontaktuj się z nami, jeśli chcesz wyruszyć na Wyspy w tym samym celu co my :).
poniedziałek, października 19, 2009
Program wyjazdu nr. 15 (Newton Aycliffe)
Mogą być jeszcze minimalne zmiany, ale póki co program zaczynającego się jutro wyjazdu misyjnego do Newton Aycliffe wygląda w sposób następujący:
20 października (wtorek): spotkania z Polakami w Aycliffe/Darlington
21 października (środa) : do południa - prace społeczne w Aycliffe
20:00 - 22:00 kręgle
22 października (czwartek): do południa - prace społeczne w Aycliffe
po południu: Newcastle - pomoc w wydawaniu żywności osobom bezdomnym
23 października (piątek): Durham City
24 października (sobota): 9:30 mecz piłkarski Polska-Anglia
po południu: spotkania z Polakami w Darlington
19:30 Wieczór Polski w Newton Aycliffe (Xcel Church)
25października (niedziela):10:00 nabożeńtwo w Xcel Church (Aycliffe)
Po dłuuuugiej przerwie ;), z wielką satysfakcją publikuję czwarty odcinek Zapisków Ani, w którym nasza bohaterka wyjaśnia okoliczności swojej relokacji i przedstawia fotoreportaż z ostatnich kilku miesięcy.
Smacznego czytania!
*********
Sporo czasu minęło od mojego ostatniego zapiskowania, które okazało się niełatwym zadaniem. Chyba głównie z tego powodu, że w moim życiu tak dużo się dzieje i zmienia, a czasu wydaje się tak mało. A nieznanych lądów, które chciałoby się odkryć, fascynujących ludzi, których chciałoby się poznać i starych przyjaciół, z którymi chciałoby się siedzieć godzinami w kawiarni Costa Coffee, a można chwytać tylko chwile, przybywa i przybywa. A czas mija. Ale wiem, ze Bóg ma wszystko w swoim ręku i ma na wszystko swój czas. Te zapiski podzielę na dwie części - pierwszą będzie podsumowanie czasu w Darlo.
Darlington, Newton Aycliffe, Durham
Wiele się wydarzyło przez ten czas 6 miesięcy w Darlington, Durham i Newton Ayclffe. Poznałam wiele wspaniałych ludzi, chociażby Klaudię, Dorotę, Iwonkę z mężem Tomkiem i córeczką Klaudynką i Filipkiem :). Dziękuję Wam kochani za przyjaźń i pomoc (chociażby możliwość korzystania z Internetu i miksera ;) i rozwiązywanie problemów z samochodem).
Kolejne wspaniałe osoby to Irenka, Ania i Kacper. I tu także podziękowania za Internet :). Czas w Darlo to czas budowania relacji, poznawania ludzi, rozpoznawania ich potrzeb i problemów i wskazywania na Jezusa, który tylko może dać wyjście i rozwiązanie. Jestem wdzięczna Bogu za wszystkich ludzi, których miałam okazję spotkać, którzy ubogacili moje życie. Pozdrawiam serdecznie Polki z Primarka – Ewę, Anię J., Anię S., Iwonkę, dwie Moniki, dwie Anety, Dorotę, Joasię. Dziewczyny jesteście dzielne.
Moje Święta Bożego Narodzenia nie były typowe, nie było karpia i zupy grzybowej, ale był Jezus i byli ludzie. Dwie moje drogie siostry w Panu Ania i Iwonka przyjechały aby mnie odwiedzić. Aniu i Iwonko - dziękuję za Wasz przyjazd! Dziękuje też za wierne kibicowanie mi w moich podróżach misyjnych, za wsparcie modlitewne i duchowe. To był wspaniały czas. Codziennie dom był pełen gości, z którymi mieliśmy okazje dzielić się Dobra Nowina, radością z obecności Jezusa, a przecież to powinno być najważniejsze w świąteczny czas.
W styczniu miałam okazję być też na Dniach Polskichw Doncaster. Jak zwykle było cudownie. Dla mnie to zawsze czas odświeżenia, spotkania polskich i angielskich przyjaciół. Okazja do wizyty w ICCD church, który jest mi bliski. W czasie Dni Polskich miałam przywilej zasiąść na kanapie dla zwyczajnych niezwyczajnych i być „przepytywaną” przez Harrego odnośnie tego, dlaczego nie przyjechałam na Wyspy w celach zarobkowych. Tak naprawdę każdy z nas jest zwyczajny-niezwyczajny. Musimy tylko odkryć swe powołanie w Bogu i pozwolić Mu działać w naszym życiu. A On już wie jak sprawić abyśmy byli spełnieni i jak rozwinąć i wykorzystać drzemiący w nas potencjał.
To był dla mnie cudowny czas nawiązywania relacji, głoszenia Słowa i organizowania praktycznej pomocy dla Polaków mieszkających na emigracji. Poznałam wielu wspaniałych ludzi w Xcel Church, gdzie mogłam słuchać inspirującego Słowa i uwielbiać Jezusa. Dla mnie był to także czas wzrostu duchowego, szlifowania mojego charakteru, nabierania doświadczenia i przygotowania na kolejne nowe wyzwania...
PS. A już niedługo kolejne części Zapisków Ani! :)